Ukraina zaoferowała Rosji zniżkę na dostawy gazu ziemnego do Europy przekraczające umowne 40 mld m sześciennych.

O sprawie poinformował w piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Według niego w ten sposób Ukraina chce złagodzić kryzys energetyczny w regionie.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

„Ukraina oferuje tę dodatkową przepustowość wszystkim potencjalnym krajom tranzytowym. Chcielibyśmy widzieć jako klientów firmy europejskie, ale Gazprom ma też dodatkową przepustowość. Biorąc pod uwagę zniżkę w stosunku do obecnej taryfy tranzytowej, mogę założyć, że ta zniżka wyniesie 50%” – powiedział w rozmowie z portalem „Bloomberg”.

Jak dodał, podobna propozycja jest już omawiana z Berlinem i Brukselą.

„Ukraina ze swej strony gwarantuje tranzyt, gwarantuje specjalne antykryzysowe warunki tranzytu przekraczającego uzgodnione wielkości” – poinformował prezydent Ukrainy. Jego zdaniem, jeśli nie zawrze się odpowiednich umów teraz to zimą Europa poniesie ogromne straty.

Wcześniej sekretarz Narodowego Centrum Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy Ołeksij Daniłow stwierdził, że Ukraina jest gotowa dostarczać Unii Europejskiej dodatkowe ilości gazu  – co najmniej 55 mld metrów sześciennych. 

Wcześniej prezydent Wołodymyr Zełenski przyznał,  że w ukraińskich magazynach nie ma wystarczającej ilości gazu i nie wiadomo, jaka będzie sytuacja w sektorze energetycznym w przyszłości.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Jak informowaliśmy, międzynarodowa agencja ratingowa Fitch oceniła, że dochody rosyjskiego budżetu i funduszy pozabudżetowych z ropy i gazu w 2021 roku mogą wzrosnąć o prawie 70% w stosunku do poziomu z 2020 roku – czyli o 50 mld USD – w związku z wysokimi cenami ropy i gazu.

Rosja ostatnio sygnalizuje również, że nie zaoferuje europejskim konsumentom dodatkowego gazu w celu złagodzenia obecnego kryzysu energetycznego, chyba że otrzyma coś w zamian: zgodę organów regulacyjnych na rozpoczęcie dostaw gazociągiem Nord Stream 2. Operator rurociągu poinformował w poniedziałek, że jego pierwsza nitka jest pełna tzw. gazu technicznego i gotowa do eksploatacji, choć nie może jej wysłać do czasu uzyskania zgody organu regulacyjnego. Chociaż eksport do Europy wzrósł w tym roku w porównaniu z zeszłorocznym poziomem, według „Oxford Institute for Energy Studies” ciągle jest niższy niż w 2019 roku. Dzienne przepływy spadły w październiku, a Gazprom powoli uzupełnia swoje magazyny w Europie, zwiększając presję na wzrost cen. Rosja obwiniła za kryzys zbyt pospieszne przejście do polegania na alternatywnych źródłach energii.

Pod koniec września Węgry podpisały z Rosją długoterminową umowę na dostawy gazu ziemnego. Porozumienie opiewa na 10 plus 5 lat. Oznacza to, że po 10 latach będzie możliwe zmniejszenie zakupionej ilości gazu, która wynosi 4,5 mld m sześc. rocznie. Gazprom ma dostarczyć Węgrom wspomnianą ilość surowca dwoma szlakami: 3,5 mld m sześc. z południa, przez Serbię, a pozostałe 1 mld – przez Austrię.

Kilka dni później ukraiński operator przesyłu gazu Operator HTS Ukrajiny poinformował, że tego samego dnia, o godzinie 7:00 rano czasu lokalnego, rosyjski Gazprom wstrzymał przesył gazu ziemnego na Węgry przez ukraińskie terytorium. Jak podano, nie wpłynęły wnioski ws. transferu gazu, pomimo tego, że na cały tzw. rok gazowy, tj. od 1 października br. do 30 września 2022 roku, zakontraktowana jest przepustowość z Ukrainy na Węgry w wysokości 24,6 mld metrów sześciennych na dobę.

CZYTAJ TAKŻE: Rekordowe ceny gazu w Europie. Polska chce interwencji KE ws. działań Gazpromu

Kresy.pl / bloomberg.com / 112.international

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz