Szef MSZ Jacek Czaputowicz powiedział, że USA mają „pewne obawy” odnośnie ustawy o IPN i zwróciły się do Polski „z pewnymi sugestiami” dotyczącymi jej interpretacji. Zdaniem ministra, „doprecyzowanie” ustawy jest możliwe, a kierunki wyznaczył prezydent we wniosku do TK.

Jacek Czaputowicz był w czwartek pytany w radiowych Sygnałach Dnia, czy antypolski film o „polskim Holokauście” może być „zagrożeniem” dla stosunków polsko-amerykańskich. – Nie możemy reagować na każdy film, który się pojawi w Internecie – odparł minister. Dodał, że Stany Zjednoczone zwróciły się do Polski „z pewnymi sugestiami dotyczącymi interpretacji ustawy o IPN”.

– Myślę, że to jest kwestia nie tyle treści, co pewnej interpretacji, pewnych obaw – wyjaśniał minister. Czaputowicz wyraził też przekonanie, że obawy strony amerykańskiej zostaną rozwiane przez orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie noweli ustawy o IPN.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zdaniem szefa polskiej dyplomacji, Polska i Stany Zjednoczone „nie różnią się co do treści” znowelizowanej ustawy. – Obu stronom chodzi o to, żeby nie fałszować prawdy o wydarzeniach drugiej wojny światowej. Doprecyzowania są, moim zdaniem, możliwe – powiedział. Na pytanie o to, na czym miałoby polegać to doprecyzowanie Czaputowicz odpowiedział, że prezydent Andrzej Duda, kierując nowelę do TK „określił, gdzie mogą się pojawić wątpliwości w interpretacji”. Podkreślił zarazem, że Polska ma prawo do obrony dobrego imienia oraz „zabezpieczania się” przed oszczerstwami.

Przypomnijmy, że prezydent Andrzej Duda zaskarżając do Trybunału Konstytucyjnego nowelizację ustawy o IPN skoncentrował się m.in. na zapisach, które umożliwiają penalizację kłamstwa wołyńskiego i propagowania banderyzmu w Polsce. Wcześniej te same zapisy krytykowała strona ukraińska. Duda skrytykował też przepis wprowadzający kary grzywny lub do 3 lat więzienia za przypisywanie polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione m.in. przez III Rzeszę Niemiecką. Zdaniem prezydenta, odpowiedni artykuł ustawy (55a) jest niezgodny konstytucją, m.in. w kwestii zagwarantowania wolności poglądów, a także pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Zdaniem prezydenta, „przepisy powinny być formułowane w sposób poprawny, precyzyjny i jasny”, zaś ocena przez TK zakwestionowanych przepisów ma pozwolić „na wyeliminowanie pojawiających się wątpliwości co do zakresu ich stosowania”. Podkreślono też, że regulacje dotyczące odpowiedzialności karnej nie mogą zagrażać „świadectwu prawdy o Holokauście oraz swobodzie wypowiedzi gwarantowanej przez Konstytucję, także wówczas, gdy wypowiedzi te są kontrowersyjne”.

W ubiegłym tygodniu Paul W. Jones, ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, w specjalnym klipie odniósł się do nowelizacji ustawy o IPN. Dyplomata podkreślił w nim, że sformułowania takie jak „polskie obozy zagłady” są krzywdzące dla Polaków, lecz „należy je zwalczyć sposobami, które chronią podstawowe wartości”.

– Dla Amerykanów podstawową wartością jest ta zapisana w Pierwszej Poprawce do Konstytucji: Wolność słowa i wolność mediów. W Ameryce przekonaliśmy się, że wolność słowa i edukacja to najlepsze antidotum na bolesne i nieprawdziwe słowa – powiedział amerykański ambasador. Zaznaczył również, że na braku porozumienia między Polską a USA „korzystają tylko nasi przeciwnicy”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Departament Stanu USA grozi Polsce popsuciem relacji z Ameryką i Izraelem

Wcześniej, w rozmowie z RMF FM ambasador Jones powiedział, że Amerykanie „przez wiele miesięcy” rozmawiali z polskim rządem o noweli ustawy o IPN. – Nasze stanowisko było jasne. Mówiąc wprost, oczekiwaliśmy że to prawo zostanie zmodyfikowane – mówił dyplomata. – Mówiąc wprost, oczekiwaliśmy że to prawo zostanie zmodyfikowane i pewne uwagi, nasze i innych, zostaną wzięte pod uwagę.

Czytaj więcej: Ambasador USA: oczekiwaliśmy, że ustawa o IPN zostanie zmieniona

Interia.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. tagore
    tagore :

    Oczekiwania USA są przedstawione w poprawkach Schetyny do ustawy o IPN. Do polskich polityków jakoś słabo dociera fakt ,że informowanie społeczeństwa o treści żądań i presji obcych i sojuszniczych Państw jest obowiązkiem Rządzących.Komuna jednak w was siedzi głęboko.