Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski poinformował, że zdaniem Andrzeja Dudy „to nie jest dobry moment na gratulacje” dla prezydenta Rosji w związku ze zwycięstwem w wyborach. Zapowiedział też, że prezydent Polski nie pojedzie do Rosji na inaugurację Mundialu.

We wtorkowej rozmowie na antenie RMF FM szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski poinformował, że Andrzej Duda nie wyśle gratulacji Władimirowi Putinowi w związku z wynikami głosowania w wyborach prezydenckich w Rosji.

– Prezydent uważa, że to nie jest dobry moment na gratulacje – powiedział Szczerski. – Tym bardziej zresztą, że Polska w tych wyborach nie startowała, a zwykle gratulacje wysyłają ci, którzy przegrają wybory – dodał.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Szef gabinetu prezydenta powiedział, że „jeszcze nie ma oficjalnych wyników” wyborów prezydenckich w Rosji. Dodał, że to „troszeczkę zabawne, że niektórzy próbują wysłać te gratulacje zanim jest formalne ogłoszenie i zatwierdzenie wyników wyborów”.

Wczoraj rosyjska Centralna Komisja Wyborcza podała oficjalnie, że po przeliczeniu 99 proc. głosów Putin  uzyskał poparcie na poziomie 76,65 proc. i faktycznie został wybrany na kolejną kadencję. W poniedziałek gratulacje podczas rozmów telefonicznych złożyli Putinowi m.in. prezydent Chin Xi Jinping, prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Angela Merkel czy premier Japonii Shinzo Abe.

– Nie wykluczam, że prezydent wyśle gratulacje formalne, dyplomatyczne, kurtuazyjne w momencie objęcia urzędu na kolejna kadencję przez prezydenta Putina – oświadczył szef gabinetu prezydenta.

Ponadto, Szczerski poinformował, że Andrzej Duda nie weźmie udziału w inauguracji piłkarskich mistrzostw świata w Rosji. – Wczoraj prezydent podjął decyzję, że nie będzie uczestniczył jako przedstawiciel Polski w mundialu w Rosji – powiedział polityk. Dodał, że „mówimy na razie o inauguracji na którą niektórzy z innych państw by się wybierali”.

Szczerski był też dopytywany o poniedziałkowe spotkanie Andrzeja Dudy z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Powiedział, że rozmawiano o „relacjach Europa-Stany Zjednoczone, Europa-Rosja, Europa-Chiny, i o sytuacji wewnętrznej w Unii Europejskiej, zwłaszcza w kryzysie, który dotknął dzisiaj zachodnią Europę”. Szef prezydenckiego gabinetu poinformował, że podczas spotkania pojawił się także temat gazociągu Nord Stream 2 oraz niemieckich reparacji dla Polski za II wojnę światową.

– Pamiętajmy, że prezydent oczekuje na zaawansowanie prac eksperckich tutaj w Polsce (…). Stanowisko prezydenta jest bardzo jasne, w każdej rozmowie ten temat się pojawia – podkreślił Szczerski. W dalszej części rozmowy wyraził przekonanie, że dojdzie do spotkania przedstawiciela polskiego rządu z nowym szefem amerykańskiej dyplomacji, Mike’em Pompeo. – Na pewno dojdzie. Jestem o tym przekonany – zapewniał prezydencji minister.

Szef gabinetu prezydenta przyznał, że po nowelizacji ustawy o IPN rytm kontaktów polsko-amerykańskich jest zachwiany. Dodał, że „wszyscy oczekują na prace Trybunału Konstytucyjnego”. Na pytanie, kiedy to nastąpi odpowiedział, że „Trybunał jest niezależny”. Z kolei w kwestii oddania przez Rosjan tupolewa, który w 2010 roku rozbił się w Smoleńsku Szczerski mówił, że „sytuacja jest ciężka, ale jest przede wszystkim w pewnym zakleszczeniu”.

Szczerski był też pytany o stosunki brytyjsko-rosyjskie po ataku na Siegieja Skripala. Jego zdaniem, dopóki sojusznicy Polski z Zachodu nie zdobędą się na pełną solidarność z tymi krajami, które polityką rosyjską są dzisiaj negatywnie dotknięte, „to odpowiedź Zachodu będzie bardzo wątła”. – To jest pytanie otwarte, co jeszcze ma się wydarzyć, żeby solidarność Zachodu była dużo bardziej skuteczna – dodał Szczerski.

Przeczytaj: Polska wydali rosyjskich dyplomatów w geście solidarności z Brytyjczykami?

W poniedziałek podczas spotkania w Brukseli, ministrowie spraw zagranicznych państw UE wezwali Rosję do udzielenia pilnej odpowiedzi na pytania, które zostały jej zadane przez Wielką Brytanię w związku z atakiem chemicznym w Salisbury. Siergiej Skripal, były agent GRU, który przeszedł na stronę Brytyjczyków i współpracował brytyjskim wywiadem, został wraz ze swoją córką Julią otruty środkiem paralityczno-drgawkowym. Ministrowie krajów unijnych na Radzie UE wyrazili też „bezwarunkową” solidarność z Londynem, przy czym nie było wezwania do podjęcia jakiś konkretnych sankcji.

Tego samego dnia wieczorem MSZ Rosji wydało oświadczenie w tej sprawie. Wyraziło ubolewanie z powodu oświadczenia szefów dyplomacji państw UE w sprawie próby otrucia byłego oficera rosyjskiego wywiadu Siergieja Skripala, który przeszedł na stronę Brytyjczyków, krytykując działania władz w Londynie.

– Zdziwienie wywołuje pośpiech z jakim członkowie UE ogłosili „bardzo poważne” podejście do spekulacji brytyjskich władz o zaangażowaniu Rosji w tragiczny incydent w Salisbury – napisano w oświadczeniu rosyjskiego MSZ. Jak zaznacza strona rosyjska, w oświadczeniu szefów dyplomacji UE nie ma ani jednego słowa o tym, że Wielka Brytania nie przedstawiła żadnych informacji ani dowodów na temat okoliczności sprawy. Jak również o tym, że odmówiła wspólnego zbadania incydentu, dwustronnej współpracy w ramach Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW), a także zablokowała rosyjską propozycję w Radzie Bezpieczeństwa ONZ odnośnie wezwania wszystkich stron do współpracy w celu dojścia do prawdy w sprawie próby otrucia Skripala.

– Żałujemy, że te okoliczności i niezaprzeczalne fakty są ignorowane, a UE raz kolejny zadziałała w oparciu o błędne pojmowanie „europejskiej solidarności” i skumulowane odruchy antyrosyjskie – głosi oświadczenie MSZ Rosji.

Przeczytaj: Rosja: UE znów zadziałała w oparciu o błędne pojmowanie europejskiej solidarności

Przypomnijmy, że w środę, w związku ze zignorowaniem przez Rosję ultimatum postawionego przez władze brytyjskie w sprawie otrucia Siergieja Skripala i jego córki, premier Theresa May ogłosiła, że 23 rosyjskich dyplomatów, którzy zostali uznani za „niezgłoszonych oficerów wywiadu”, zostanie wydalonych z kraju. Ponadto członkowie rodziny królewskiej i ministrowie rządu Theresy May nie pojadą na Mundial do Rosji. W odwecie Rosja ogłosiła, że wydali 23 brytyjskich dyplomatów i zamknie konsulat Zjednoczonego Królestwa w Sankt Petersburgu. Rosyjskie władze stanowczo odrzucają oskarżenia o to, że stoją za sprawą otrucia Skripalów.

W poniedziałek Dziennik Gazeta Prawna powołując się na źródła w rządzie podała, że Polska będzie zabiegać, by w geście solidarności z Wielką Brytanią Unia Europejska zastosowała surowe środki odwetowe wobec Rosji w związku z otruciem Siergieja Skripala i jego córki. Może chodzić o wydalenie rosyjskich dyplomatów a także o działania na poziomie gospodarczym.

Czytaj także: Peter Hitchens dla Kresy.pl: NATO jest przeszkodą dla pokoju

Tass / mid.ru / interia.pl / Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

10 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Gaetano :

    „Gratulacje wysyłają ci, którzy przegrają wybory” – nieszczerski chciałby wyznaczyć nowe standardy w dyplomacji, ale abstrahujac, Putin ma gdzieś gratulacje od amerykańskiej kukły, woli przyjąć je od takiego męża stanu, jakim jest Orban. Polskojęzyczni nie mogą przeboleć, że jeszcze nie wszyscy przyłączyli się do krucjaty angoli i będą robić wszystko, co w ich mocy, żeby tak było.
    A nieobecność maliniaka, nie tylko na inauguracji, wyjdzie chłopakom tylko na dobre.

  2. Avatar
    jwu :

    Najlepiej tą decyzje podsumował jeden z posłów PiS ,który powiedział ,że mogłoby dojść do niespodziewanego spotkania z Putinem.I wtedy prezydent byłby w trudnej sytuacji ,bo musiałby podać rękę człowiekowi ,który na rękach ma krew Skripała.