Portal vesti.ua umieścił George’a Sorosa na drugim miejscu na liście „100 najbardziej wpływowych osób i wydarzeń na Ukrainie”. W artykule ze stycznia br. ten sam portal określił jego działalność mianem „liberalnego dżihadu”.

Nasi rozmówcy nazywają go inspiratorem i realizatorem szeregu neoliberalnych reform (w gospodarce, służbie zdrowia, edukacji itp.). Uważany jest za jedną z osób, które mają największy wpływ na władzę wykonawczą i ustawodawczą – napisali autorzy rankingu.

Stwierdzono, że Soros ma wpyw na Gabinet Ministrów – konflikt między premierem Aleksiejem Gonczarukiem (ranking pochodzi z końca 2019 r.), a szefem gabinetu prezydenta Andriejem Bogdanem miał nawet być spowodowany jego osobą.

Co powoduje (aż) drugie miejsce (pierwsze miejsce zajął Wołodymyr Zełenski – przyp. red.) w rankingu „Vesti”? Po pierwsze, jego niezwykły wpływ na procesy zachodzące na Ukrainie poprzez dziesiątki sponsorowanych przez niego organizacji. Nawiasem mówiąc, sam Soros nie zaprzecza de facto ingerencji w sprawy obcych państw, znajdując wyjaśnienie swoich działań (nazywając siebie „filantropem”) w obronie „uniwersalnych uniwersalnych wartości ludzkich”, które nie mają „jurysdykcji narodowej” – uzasadniono wybór.

Soros buduje swoją pozycję na Ukrainie od dawna i, jak zaznaczono, może próbować wpływać na wydarzenia dużo bardziej niż deklaruje – jako przykład podano zdarzenie z 2001 r., gdy po jednym ze skandali wezwał on Leonida Kuczmę do scedowania władzy na premiera Wiktora Juszczenkę (miesiąc później to samo zrobiła przedstawicielka USA Condoleezza Rice).

Najprawdopodobniej odbiorcami pomocy z jego funduszu otwartego społeczeństwa (na Ukrainie nazywa się on „Odrodzenie”) jest cały „gruziński desant” dowodzony przez Micheila Saakaszwiliego czy różnej maści „euroentuzjaści”, np. Mustafa Nayem, Siergiej Leshczenko i Swietłana Zaliszczuk.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wedle raportu Europejskiego Centrum Prawa i Sprawiedliwości sieć organizacji pozarządowych finansowanych przez kontrowersyjnego miliardera George’a Sorosa otacza Europejski Trybunał Praw Człowieka, celem narzucenia Europie ideologii „otwartego społeczeństwa”, o czym informowaliśmy pod koniec lutego. W tym samym czasie amerykański dziennikarz śledczy Daniel Greenfield na łamach „Frontpage Mag” stwierdził, że Soros może zostać deportowany z USA za dobrowolną współpracę przy prześladowaniu Żydów, bo własna przeszłość czyni jego pozostanie na amerykańskiej ziemi niedopuszczalnym.

„Jest nietykalny, ponieważ jego podejrzany majątek jest wykorzystywany do finansowania Partii Demokratycznej, radykalnych lewicowców, różnorodnych antysemitów i przeciwników ICE [U.S. Immigration and Customs Enforcement, federalna agencja ścigania, odpowiedzialna za kwestie imigracji i egzekwowania przepisów celnych – red.]” – pisał dziennikarz.

Kontrowersyjny miliarder zapowiedział miesiąc wcześniej, że planuje przeznaczyć miliard dolarów na uniwersytety kształcące w duchu „otwartego społeczeństwa”.

Kresy.pl / vesti.ua

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz