Sytuacja w kontekście przyszłych wyborów parlamentarnych i prezydenckich rysuje się dynamicznie. Według „Super Expressu”, PiS rozważa wystawienie w wyborach prezydenckich Beatę Szydło zamiast Andrzeja Dudy, a PO liczy na powrót Tuska, który rzekomo ma już strategię, jak stawić czoła Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Jak informuje wtorkowy „Super Express”, w PiS powstał plan, aby w kolejnych wyborach prezydenckich Andrzeja Dudę zastąpić Beatą Szydło.

Według tych doniesień, weto prezydenta Dudy ws. tzw. ustawy degradacyjnej wywołało w PiS „wściekłość”. Szefa gabinetu premiera, Marek Suski komentując decyzję prezydenta powiedział, że „jego głosu Duda już nie ma”. Z kolei w dzisiejszej rozmowie z Radiem Zet pytany, czy PiS może nie poprzeć Andrzeja Dudy w następnych wyborach prezydenckich, powiedział: – Wszystko może się zdarzyć. Prezydent coraz bardziej nas zaskakuje. Działania Dudy skrytykowali także inni politycy PiS, w tym posłanka PiS, prof. Krystyna Pawłowicz.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„SE” podaje, że w PiS pojawiają się głosy, że kandydatem Zjednoczonej Prawicy w wyborach prezydenckich w 2020 roku mogłaby zostać była premier Beata Szydło. Podczas ostatnich wyborów prezydenckich była ona szefową sztabu wyborczego Dudy.

W ubiegły piątek prezydent ogłosił, że wetuje tzw. ustawę degradacyjną, która daje możliwość pozbawiania stopni wojskowych osób i żołnierzy rezerwy, którzy w latach 1943-1990 swoją postawą „sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu”. Powiedział, że ma w tej sprawie ma ogromne wątpliwości. Tłumaczył, że nie chciałby, aby powstała ustawa, która będzie niesprawiedliwa i będzie dzieliła społeczeństwo:

– Nie można w Polsce przywracać sprawiedliwości jednocześnie wprowadzając niesprawiedliwe rozwiązania. W moim przekonaniu nie tędy droga.

„Super Express” pisze jednak również o innym elemencie, który może mieć znaczenie w przyszłych wyborach parlamentarnych i prezydenckich – o możliwym powrocie byłego premiera, a dziś szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska do polskiej polityki. Według gazety, Tusk chce pozbawić Jarosława Kaczyńskiego władzy i ma już gotową strategię. Przypomina o ostatnim wywiadzie byłego premiera dla TVN24, w którym krytykował on stan państwa i zaznaczał, że nie przestaje myśleć o polskich sprawach. Zapowiedział też, że o zakończeniu kadencji szefa RE nie wybiera się na polityczną emeryturę:

–  W 2019 będę tutaj i niech nikt nie myśli, że będę oglądał wyłącznie telewizję, czy grał w piłkę z wnukami, chociaż z całą pewnością będę o tym pamiętał. (…) Mam nadzieję, że nie będzie potrzeby żadnych akcji ratunkowych, wszystko będzie zależało od sytuacji.

Czytaj więcej: Tusk: Polska bezwzględnie powinna być politycznym opiekunem interesów ukraińskich w UE

Jak informuje „SE”, powrót Tuska do polskiej polityki to od kilku dni główny temat rozmów polityków. Zdaniem dziennika, jego „wojna z Jarosławem Kaczyńskim wybucha na nowo”. Gazeta powołują się na niewymienionego z nazwiska polityka PO pisze, że ponieważ Platforma w obecnym kształcie nie jest w stanie wygrać z PiS, to „zostanie stworzony nowy szyld, zapewne wspólnie z innymi formacjami”. Były premier ma mieć w tym swój wyraźny udział.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Tusk już ma gotową strategię. Z wielką determinacją i zaangażowaniem podejdzie do walki z Kaczyńskim – twierdzi anonimowy polityk PO.

Wcześniej rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński mówił, że niezależnie od sympatii politycznych, uważa Donalda Tuska jest „zawodnika wagi ciężkiej”. – Dlatego przestrzegałbym kolegów i koleżanki z PiS, że nawet jeśli opozycja jest dziś rozbita i chaotyczna, to w 2020 r. sytuacja może być zgoła inna – mówił Łapiński.

Se.pl / dorzeczy.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz