Zakładamy, że do końca sezonu grzewczego import węgla osiągnie wielkość 17 mln ton – oświadczył w poniedziałek wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Przekazał, że do końca 2022 r. import węgla powinien sięgnąć ok. 11 mln ton.

Wicepremier przypomniał, że dwie spółki – Węglokoks oraz PGE Paliwa – mają zwiększyć import węgla z zagranicy. „W wyniku tej decyzji, potem wzmocnionej jeszcze decyzją premiera Mateusza Morawieckiego, do końca roku do Polski trafi ok. 11 mln ton węgla – oświadczył, cytowany przez Rzeczpospolitą.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Węgiel z importu ma trafiać do Polski głównie drogą morską. Sasin zapowiedział, że import węgla jeszcze się zwiększy do końca sezonu grzewczego w 2023 roku. „Zakładamy, że ten import osiągnie wielkość 17 mln ton węgla” – powiedział.

W poniedziałek także minister klimatu i środowiska Anna Moskwa zadeklarowała, że „na pewno na ten sezon węgla nie zabraknie ani w energetyce, ani w ciepłownictwie, ani w gospodarstwach domowych”.

W poniedziałek Anna Moskwa była gościem w Programie 3 Polskiego Radia. „Tego węgla z importu nie zabraknie, obie spółki realizują wszystkie zamówienia zgodnie z planem. I to sortowanie też jest szybko realizowane, następnie przekazywane na takie zbiorcze zsypiska w kraju, potem na składy” – powiedziała.

Zobacz także: Kaczyński radzi Polakom, by kupowali mniej węgla

Deficyt surowca w Polsce wynika z przedsięwziętej przez obóz Prawa i Sprawiedliwości jeszcze w 2020 r. polityki wygaszania wydobycia węgla w Polsce. Jednocześnie rząd po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę szybko i radykalnie zdecydował o całkowitym wstrzymaniu importu węgla z tej pierwszej, choć to właśnie Rosja była od lat głównym źródłem surowca dla Polski.

W lipcu prezes PiS Jarosław Kaczyński stwierdził, że węgla w Polsce nie zabraknie, bo jest kupowany w dużych ilościach. Z kolei premier Mateusz Morawiecki powiedział, że w Polsce ma być nadmiar węgla, „żeby nie tylko Polacy nie musieli się martwić o tę zimę”. Twierdził też, że nasze magazyny gazu przed zimą będą napełnione powyżej 100 proc. Wcześniej europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk przyznał, że problemem jest fakt, że zdecydowaliśmy się na embargo na rosyjski węgiel trochę wcześniej niż wprowadziła je Unia Europejska.

Premier Mateusz Morawiecki przyznał wcześniej, że jego rząd nie był jak do tej pory w stanie zapewnić odpowiedniego zaopatrzenia Polaków w węgiel. Według relacji medialnych w rządzie Morawieckiego doszło do konfliktu na tle odpowiedzialności za doprowadzenie do takiej sytuacji na polskim rynku węgla.

Zobacz także: Media: Polacy wykupują węgiel w Czechach. „W piątek mieliśmy 30 ton węgla, w poniedziałek nic”

rp.pl / Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jaro7
    jaro7 :

    Polska na węglu „leży” a te miernoty go importują,a kopalnie cały czas zamykają.Mamy ogromne złoża różnych bogactw,ale sa blokowane dla Polaków za to chętnie będą przekazywane obcym konsorcjom(wiadomo jakim).Pogonić tych Sasinów,Morawieckich,Kaczyńskich ,Tusków itp jak najdalej od Polski,bo zniszczą ją doszczętnie.