Zdaniem ministra aktywów państwowych, wicepremiera Jacka Sasina, trzeba walczyć o zmianę unijnej polityki klimatycznej, bo „ceny energii wprost z tego wynikają”.

W czwartek na antenie stacji Polsat News, wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin twierdził, że polski rząd nie ma wpływu na nagły wzrost cen energii, gazu i prądu, w Polsce. W jego ocenie, obecna sytuacja na rynku pokazuje, iż nie jest to gra rynkowa, lecz efekt spekulacji. Przypomniał, że rok temu wyprodukowanie jednej MWh z gazu kosztowało około 20 euro, podczas gdy pod koniec 2021 roku było to już 200 euro. Obecnie, cena spadła do około 100 euro. Zdaniem ministra, nie wiadomo jednak, jak ceny zachowają się w najbliższej przyszłości.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4161.49 PLN    (18.91%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Sasin powiedział, że dzięki reakcji rządu udało się uchwalić ustawę, która „wypłaszcza” podwyżki cen gazu dla odbiorców indywidualnych w Polsce. Przekonywał też, że bez zastosowania mechanizmu spłaszczania podwyżek, cena gazu uregulowana taryfą przez URE nie byłaby wyższa o 54 proc., ale aż o 200 proc. Zwrócił też uwagę, że taryfy regulowane, dla indywidualnych odbiorców, zostały rozszerzone automatycznie na wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe oraz na takie instytucje jak szpitale czy szkoły.

 

Ministrowi zwrócono uwagę na problem dotyczący przedsiębiorców, którzy nie mają regulowanych cen gazu. Sasin odpowiedział, że będą oni mogli korzystać z uchwalonych tzw. tarcz antyinflacyjnych. W tym kontekście wymienił m.in. obniżenie VAT na gaz do 0 proc.

Przeczytaj: Sejm uchwalił Tarczę Antyinflacyjną 2.0

– Obcięliśmy albo do zera, albo do minimum te wszystkie obciążenia, które są obciążeniami krajowymi, które zasilały nasz budżet; akcyza, VAT – mówił Sasin. Twierdził też, że w przypadku przedsiębiorców przepisy, które zostały zastosowane np. w stosunku do spółdzielni mieszkaniowych czy szkół, nie mogą zostać zastosowane, bo uniemożliwiają to przepisy unijne.

– Regulacje unijne są absolutnie bezwzględne. Dyrektywa gazowa z 2009 roku mówi, że rynek gazu nie może być regulowany. Dopuszczono czasową możliwość regulowania [cen gazu – przyp. PAP] dla odbiorców indywidualnych – z tego korzystamy – powiedział Sasin.

Według ministra, trzeba walczyć o zmianę unijnej polityki klimatycznej, bo „ceny energii wprost z tego wynikają”.

– Dziś ponad 60 proc. rachunku, który każda polska rodzina płaci za prąd, to są opłaty unijne m.in. za emisje CO2 – przekonywał. Przypomniał też, że pod koniec rządów koalicji PO-PSL, Polska odeszła od zasady jednomyślności państw przy kreowaniu polityki klimatycznej UE.

– Nie można już tego odkręcić w sytuacji, kiedy zrezygnowaliśmy z jedynego skutecznego narzędzia, czyli prawa weta w tej sprawie – mówił minister aktywów państwowych. – Dzisiaj jesteśmy przegłosowywani. Jest bardzo trudno zbudować taką większość, która blokowałaby te zbyt szybkie zmiany w polityce klimatycznej.

W tym kontekście, Sasina zapytano o niedawne wypowiedzi ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobro, który uważa, że należy wypowiedzieć unijny pakiet klimatyczny, gdyż dzięki temu m.in. spadną ceny prądu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

– Być może trzeba będzie to rzeczywiście zrobić, jeśli się okaże, że nasi partnerzy w UE pozostaną głusi na racjonalne argumenty, które z naszej strony padają i będą padać – przyznał minister.

Zobacz także: Viktor Orban: „Fit for 55” zniszczy europejską klasę średnią

Przeczytaj: „Porażający koszt, nawet 2,4 bln zł” – Sasin o „Fit for 55”

Ziobro zapowiedział pod koniec grudnia ubiegłego roku, że zamierza wystąpić z wnioskiem do władz swojej partii o podjęcie uchwały o wycofaniu się Polski z pakietu klimatyczno-energetycznego UE.

18 grudnia pakiet i sam System Handlu Emisjami zdecydowanie skrytykował premier Mateusz Morawiecki w artykule opublikowanym na łamach niemieckiego dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ). W tym samym numerze odpowiedziała mu przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Jak napisała – „Słuszna jest polityka polegająca na tym, że zatruwanie [atmosfery – red.] musi mieć swoją cenę”.

W październiku ub. roku prezes PiS Jarosław Kaczyński podkreślił, że Polska będzie zmuszona „podjąć walkę” w sprawie pakietu klimatycznego „Fit for 55”.

PAP / rmf24.pl / Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz