
Islandia przeprowadzi referendum w sprawie rozmów z Unią Europejską
/0 Komentarze/w Europa Północna, polityka, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiIslandzki parlament zdecydował o przeprowadzeniu referendum w sprawie wznowienia negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską. Głosowanie ma odbyć się 29 sierpnia i będzie pierwszym etapem rządowego planu, który może doprowadzić do członkostwa Islandii w UE jeszcze w tej dekadzie.
Parlament Islandii, Althing, opowiedział się w czwartek za przeprowadzeniem referendum w sprawie rozpoczęcia rozmów akcesyjnych z Unią Europejską. Głosowanie zaplanowano na 29 sierpnia. Termin został zaproponowany wcześniej przez islandzki rząd.
Za przeprowadzeniem referendum zagłosowało 34 deputowanych, przeciw było 8, 14 wstrzymało się od głosu, a 7 było nieobecnych. Islandzki parlament liczy 63 członków.
Referendum ma dotyczyć wznowienia negocjacji akcesyjnych, a nie bezpośrednio samego przystąpienia Islandii do Unii Europejskiej. Jeśli wyborcy poprą powrót do rozmów, ewentualne warunki członkostwa będą musiały zostać zatwierdzone w drugim referendum. W przypadku zwycięstwa przeciwników wznowienia negocjacji próba powrotu do procesu akcesyjnego zostanie zakończona.
Islandia prowadziła już rozmowy z Unią Europejską, ale w 2013 roku je przerwała. Stało się to po czterech latach negocjacji.
Według Reutersa w ostatnich latach zainteresowanie członkostwem w Unii Europejskiej ponownie wzrosło. Wpływ na to miały między innymi rosnące koszty życia oraz wojna na Ukrainie.
Politolog Olafur Thordur Hardarson z Uniwersytetu Islandzkiego ocenił, że wielu wyborców nie ma jeszcze ostatecznie wyrobionego zdania w sprawie członkostwa. Z tego powodu część z nich może poprzeć sam pomysł pierwszego referendum, aby poznać ewentualne warunki przyszłej umowy z UE.
„Duża część tych, którzy nie zdecydowali jeszcze ostatecznie, czy chcą przystąpienia, czy nie, oczywiście chce pierwszego referendum, ponieważ chce zobaczyć, jakie dokładnie byłyby warunki potencjalnej umowy” — powiedział Hardarson.
Ekspert zwrócił także uwagę na symboliczne znaczenie ewentualnego rozszerzenia UE o Islandię. Kraj liczy około 400 tys. mieszkańców, ale jego członkostwo przesunęłoby polityczny zasięg Unii daleko na północny Atlantyk.
„Chociaż Islandia jest oczywiście bardzo małym krajem, umieszczenie Islandii na mapie UE miałoby pewnego rodzaju symboliczną korzyść” — ocenił politolog.
Reuters zwraca uwagę, że dyskusja o pozycji Islandii na północnym Atlantyku toczy się w czasie, gdy prezydent USA Donald Trump dąży do uzyskania kontroli nad Grenlandią, położoną między Islandią a Stanami Zjednoczonymi.
Minister spraw zagranicznych Islandii Thorgerdur Katrin Gunnarsdottir mówiła w marcu Reutersowi, że jest optymistką co do możliwości przystąpienia kraju do Unii Europejskiej już w 2028 roku. Według niej najtrudniejszymi punktami negocjacji byłyby rybołówstwo i rolnictwo.





























