Iwan Safronow, były dziennikarz, a od niespełna dwóch miesięcy doradca szefa Roskosmosu, jest podejrzany o zdradę stanu. Rzekomo przekazywał tajne informacje państwowe wywiadowi obcego kraju.

We wtorek rosyjskie media poinformowały, że tego samego dnia rano zatrzymany został Iwan Safronow – były dziennikarz „Kommiersanta” i „Wiedomosti”, a w ostatnim czasie doradca dyrektora generalnego Roskosmosu, Dmitrija Rogozina.

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) poinformowała, że 30-letni Safranow jest podejrzany o przekazywanie niejawnych informacji państwowych przedstawicielowi służb wywiadowczych jednego z krajów członkowskich NATO. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie zdrady stanu, za co grozi kara do 20 lat więzienia. Sąd zdecydował o umieszczeniu go w areszcie śledczym na dwa miesiące.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1296 PLN    (5.89%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Rogozin, którego doradcą Safranow został niespełna dwa miesiące temu twierdzi, że pełniąc swoje obowiązki były dziennikarz nie miał dostępu do niejawnych informacji. Podkreślił też, że znał go od kilku lat jako dziennikarza, który miał bardzo dobre rozeznanie na temat materiałów, które publikował na łamach „Kommiersanta”. – Nie wątpiłem w jego wysoki profesjonalizm i osobistą przyzwoitość – powiedział Rogozin w rozmowie z agencją TASS. Wyraził też przekonanie, że śledztwo wyjaśni sprawę.

Wcześniej Roskosmos zapewnił, że aresztowanie Safronowa nie ma związku z jego obecnymi obowiązkami jako doradcy Rogozina. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że zatrzymanie nie ma związku z wcześniejszą działalnością oskarżonego jako dziennikarza. Dodał przy tym, że „coraz częściej dziennikarze w Rosji, obecni i byli, są obiektem postępowań karnych, które na pierwszy rzut oka nie wiążą się z ich pracą”.

Safronow w 2010 roku ukończył dziennikarstwo w moskiewskiej Wyższej Szkole Ekonomii. Pracował jako specjalny korespondent gazet „Kommiersant” i „Wiedomosti”, zajmując się tematami wojskowymi i współpracy wojskowo-technicznej, a także obronnością i branżą kosmiczną. W maju został wyznaczony na doradcę szefa Roskosmosu do spraw polityki informacyjnej. Nadzorował wiele programów tej firmy.

Zatrzymanie Safronowa wywołało w Moskwie szeroki oddźwięk. W jego obronie wystąpiły redakcje gazet, dla których wcześniej pracował. Podkreślano m.in., że to patriota i syn oficera i nie może być zdrajcą. Swoje oświadczenie wydała też redakcja „RBK”, podkreślając, że Safronow niegdyś pracował jako korespondent na Kremlu, a dziennikarze dopuszczeni do wyjazdów z prezydentem są starannie sprawdzani przez rosyjskie służby. Wówczas nie było do niego zastrzeżeń. Zaznaczono przy tym, że pretensje do Safronowa mają przedstawiciele resortów siłowych i nie raz proponowano mu, by ujawnił swoje źródła – bez efektu.

Czytaj także: Rosyjski uczony skazany na 7 lat więzienia za zdradę stanu. Pracował nad technologiami broni hipersonicznej

Pod gmachem FSB w Moskwie miały miejsce pikiety w obronie aresztowanego. Zatrzymano 20 osób, w dużej część jego koledzy z mediów. Wśród zatrzymanych jest Ksenija Sobczak, opozycjonistyczna celebrytka, która zamierzała nagrać relację telewizyjną z demonstracji.

Ojciec Safronowa, również Iwan Iwanowicz, także był dziennikarzem „Kommmiersanta”, od 1997 roku. Był też pułkownikiem Wojskowych Sił Kosmicznych FR.  Specjalizował się w tematyce militarnej, pisał m.in. o aferach w rosyjskim wojsku. W 2007 roku Iwan Safronow senior zmarł po wypadnięciu z okna. Spekulowano, że jego śmierć miała związek z opisywanymi przez niego sprawami.

TASS/ interia.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz