Bundeswehra wraz z partnerami z NATO ćwiczy scenariusz konfliktu nuklearnego. Zwrot USA ku ładunkom atomowym o mniejszej mocy zwiększa jego prawdopodobieństwo.

Według informacji niemieckiej agencji prasowej w tym tygodniu rozpoczęły się tajne ćwiczenia sojusznicze o nazwie „Niezłomne południe”. Wojskowi szkolą się m.in. w wykorzystaniu samolotów myśliwsko-bombowych, które w razie wojny mogłyby być uzbrojone w broń jądrową.

CZYTAJ TAKŻE: W 2019 r. globalne nakłady na broń nuklearną wzrosły do 73 mld dolarów – połowę stanowią wydatki USA

W tym roku miejscem ćwiczeń jest baza lotnicza Nörvenich w Nadrenii Północnej-Westfalii. Uważa się, że jest to możliwe, alternatywne miejsce dla taktycznej amerykańskiej broni jądrowej typu B61, która według oficjalnie niepotwierdzonych informacji jest przechowywana w Büchel w Nadrenii-Palatynacie. W bazie ma znajdować się 20 głowic.

Bomby atomowe w Büchel oraz myśliwce zdolne do ich zrzucenia mają zostać w najbliższym czasie zmodernizowane, co będzie kosztowało od 7,7 do 8,8 miliarda euro. Nowe bomby atomowe B61-12, którymi Waszyngton chce zastąpić stare B61, mogą być również rozmieszczane z głowicami o niskiej wydajności, obniżając próg wojny nuklearnej. Jak donosi portal german-foreign-policy.com, w dokumentach NATO  „obrona konwencjonalna i odstraszanie nuklearne” nie są już postrzegane oddzielnie od siebie „jak to było wcześniej w NATO”. Wspomina się także w nich o „pierwszych uderzeniach nuklearnych”.

W tym samym czasie w Büchel odbywa się ćwiczenie „Resilient Guard”, podczas którego siły powietrzne przygotowują się do obrony tamtejszej bazy lotniczej przed atakiem. Ćwiczone jest użycie przeciwlotniczego systemu rakietowego „Patriot”  w trudnych warunkach.

W sytuacji awaryjnej bomby wodorowe B61 stacjonujące w Büchel mogą również zostać zrzucone przez niemieckie Tornada (planuje się jednak ich wymianę na amerykańskie F-18) w ramach „nuclear sharing” NATO. Nieoficjalnie amerykańska broń jądrowa jest przechowywana również we Włoszech, Belgii, Turcji i Holandii.

W trwających ćwiczeniach biorą udział również myśliwce holenderskie, belgijskie i włoskie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Rosyjski sztab generalny ostrzega: każdy atak rakietowy spotka się z odpowiedzią nuklearną

Zdaniem ekspertów wojskowych podczas manewrów „Niezłomne południe”, które odbywają się regularnie w październiku, doskonalone jest m.in. bezpieczne transportowanie amerykańskiej broni jądrowej z podziemnych magazynów do samolotu, oczywiście bez wykorzystania bomb. Do publicznej wiadomości nie podano scenariusza ćwiczeń.

Jak zauważa „Bild”, zagrożenie wojną prowadzoną przy użyciu broni jądrowej jest obecnie znacznie wyższe niż w ostatnich trzech dekadach. Głównym powodem jest wygaśnięcie traktatu INF. Stany Zjednoczone rozwiązały porozumienie latem 2019 roku przy wsparciu partnerów z NATO, ponieważ dowodzi, że Rosja od lat narusza je systemem średniego zasięgu o nazwie 9M729 (kod NATO: SSC-8).

Eksperci wojskowi spodziewają się, że stoimy u progu nowego wyścigu zbrojeń. Stany Zjednoczone już pracują nad nowym mobilnym naziemnym systemem średniego zasięgu, który byłby nielegalny w czasach traktatu INF. Zgodnie z obecnym planem będzie on transportował tylko konwencjonalne – czyli niejądrowe – głowice bojowe. Nie jest jasne, czy tak pozostanie.

Ponadto ostatnie duże porozumienie rozbrojeniowe między Rosją a USA może wkrótce wygasnąć. Traktat New Start o ograniczeniu strategicznej broni jądrowej wygasa 5 lutego 2021 r. Rosja i USA rozmawiają o przedłużeniu umowy. Moskwa nie wyraziła jednak ostatnio nadziei, że uda się osiągnąć porozumienie z Waszyngtonem za prezydenta Donalda Trumpa.

Kresy.pl / bild.de / german-foreign-policy.com




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz