Dopóki Zachód nie przyzna się do odpowiedzialności za ukraiński kryzys i nie przestanie zrzucać całej winy za jego wywołanie na Rosję i Władimira Putina, prawdopodobieństwo wojny o Ukrainę może tylko wzrosnąć. Polska jest podzielona w tej kwestii i musi wykazać się przywództwem w poszukiwaniu pokojowego wyjścia z tego bagna, zanim będzie za późno. To sąsiedztwo Polski, a nie Waszyngtonu czy Brukseli – podkreśla prof. Gordon Hahn, członek Geostrategic Forecasting Corporation w Chicago, w rozmowie z portalem Kresy.pl.

Michał Krupa (Kresy.pl): Jaka jest Pana opinia w kwestii budowy stałej amerykańskiej bazy w Polsce, który to pomysł został zasugerowany podczas ostatniej wizyty polskiego prezydenta w Białym Domu?



Propozycja polskiego prezydenta jest złym pomysłem i tylko zintensyfikuje tak zwaną „nową zimną wojnę”. To złe rozwiązanie dla Polski, ponieważ uczyni z Polski cel w wojnie NATO-Rosja o Ukrainę. Reżim w Kijowie przeżywa w narastający kryzys, w którym radykalni ultranacjonaliści i neofaszyści, którzy spowodowali walki na Majdanie, strzelając do demonstrantów i policji 20 lutego 2014 r., stopniowo zwiększają chaos i oddzielają zachodnią Ukrainę od reszty kraju . To sprawia, że ​​zakończenie wojny domowej w Donbasie staje się coraz trudniejsze, a perspektywa wznowienia intensywnych walk staje się coraz bardziej nieuchronna.

Ponadto reżim kijowski jest następcą banderyzmu oraz OUN i UPA, odpowiedzialnych za rzeź dziesiątków tysięcy Polaków w czasie II wojny światowej. Ideologia ich następców i ich sojuszników, takich jak Prawy Sektor, C14, partia Swoboda i innych, jest identyczna w swojej ksenofobii. Zachód jest zniewolony przez własną propagandę i biurokratyczną kontrolę, jaką NATO sprawuje nad zachodnimi rządami, domagając się ekspansji, w celu uzasadnienia swojego istnienia.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

To uniemożliwiło Zachodowi uznanie swojej roli w rozpaleniu kryzysu ukraińskiego, w szczególności poprzez: – porozumienie stowarzyszeniowe między UE a Ukrainą, wraz z klauzulami o współpracy wojskowej (zerwane w listopadzie 2013 r. przez Wiktora Janukowycza); finansowanie przez USA i inne kraje Zachodu ukraińskich partii opozycyjnych tylko wtedy, gdy rządzi prorosyjski prezydent (niezależnie od korupcji obecnej we wszystkich siłach politycznych na Ukrainie); poparcie ze strony administracji Obamy i innych zachodnich rządów dla nielegalnego przejęcia władzy 20 lutego 2014 roku oraz dalsze zachodnie i ukraińskie tuszowanie prawdy o masakrze z tego samego dnia, która została popełniona przez neofaszystowskie grupy (takie jak Prawy Sektor, Swoboda, Społeczne Zgromadzenie Narodowe) i zorganizowana przez Parubija, obecnego przewodniczącego parlamentu Ukrainy. Dopóki Zachód nie przyzna się do odpowiedzialności za ukraiński kryzys i nie przestanie zrzucać całej winy za jego wywołanie na Rosję i Władimira Putina, prawdopodobieństwo wojny o Ukrainę może tylko wzrosnąć. Polska jest podzielona w tej kwestii i musi wykazać się przywództwem w poszukiwaniu pokojowego wyjścia z tego bagna, zanim będzie za późno. To sąsiedztwo Polski, a nie Waszyngtonu czy Brukseli.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Siły wewnętrzne nie pozwolą Trumpowi na odprężenie z Rosją

Ostatnio dużo mówiono o rewizji w amerykańskiej strategii. Obecnie Chiny są najwyraźniej traktowane jako główny przeciwnik. Czy to według Pana znacząca zmiana, czy po prostu kolejny przedwyborczy ruch dla nacjonalistycznych wyborców w USA?

Nie ma żadnej nadrzędnej strategii amerykańskiej polityki zagranicznej pod rządami Donalda Trumpa. Prezydent nie ma wiodącej strategii geopolitycznej. Cele i akcenty widoczne w jego polityce zagranicznej są reaktywne, epizodyczne i niespójne, a nie proaktywne, równomierne i spójne. Chiny w sposób ogólny są celem ze względu na rosnącą siłę i sojusz z Rosją. Na początku kadencji Trumpa była mowa o próbie rozbicia rozrastającego się sojuszu chińsko-rosyjskiego. Niestety, poszukiwanie tej nowej strategii spełzło na niczym. Są problemy, z powodu których USA mają uzasadnione pretensje związane z Pekinem: protekcjonizm handlowy, manipulacje walutowe i jednostronne działania na Morzu Południowochińskim, które naruszają interesy sojuszników USA, takich jak Japonia. Ale Waszyngton działa (choć mniej skutecznie) pod wpływem złudzenia, że USA są jedynym światowym supermocarstwem. Dlatego też nie ma świadomości potrzeby, szczególnie w przypadku Trumpa, biorąc pod uwagę jego osobowość, roztropnego wybierania pojedynków, maksymalnego wsparcia sojuszniczego i zminimalizowania opozycji przeciwników poprzez szczegółowe kompromisy.

Jaką rolę może odegrać Rosja w ewentualnej wojnie słów, która może wkrótce nastąpić między Turcją a Arabią Saudyjską?

Wygląda na to, że Rosja wymyśliła co najmniej krótkoterminowe rozwiązanie dla wojny syryjskiej, odkładając w czasie ostateczną ofensywę przeciwko dżihadystom i islamistom w Idlib. To uspokaja obawy Ankary przed kryzysem uchodźczym i saudyjskie obawy, że ich sprzymierzeńcy zostaną całkowicie zniszczeni, demolując tym samym prestiż królestwa. Rozwiązanie oddala w czasie ostateczny cios przeciwko Idlibowi w celu przeprowadzenia rozmów, dzięki którym będzie można uniknąć lub zminimalizować ostateczną ofensywę.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Niedawno dowiedzieliśmy się, że w administracji Trumpa jest wielu przeciwników agendy „America First”. Czy to, Pana zdaniem głównie z tego powodu nie nastąpiła normalizacja stosunków między Moskwą a Waszyngtonem?

To prawdopodobne. Mówiąc dokładniej, brak doświadczenia Trumpa w polityce zagranicznej czyni go niezwykle podatnym na wpływy w obliczu bardzo doświadczonych polityków oraz elit i instytucji bezpieczeństwa narodowego. Są w stanie przedstawić dobre argumenty, wykorzystać biurokratyczne przeszkody i bodźce oraz manipulować takim prezydentem. Rosjanie, nie będąc już w nastroju do poważnych kompromisów i gotowi zareagować na każde wykroczenie, nie ułatwili Trumpowi walki z establishmentem. Historia postzimnowojennych stosunków amerykańsko-rosyjskich zawęziła opcje dla wszystkich stron, w tym dla Trumpa, i brakuje mu geostrategicznej wiedzy, wizji i doświadczenia, aby przełamać te ograniczenia.

Czy uważa Pan, że administracja Trumpa co do zasady dąży do tego, aby Ukraina stała się członkiem NATO?

Nie ulega wątpliwości, że ta administracja, podobnie jak każda administracja od zakończenia zimnej wojny, wspiera ekspansję NATO. Nieistotne jest, jak to niedawno powiedział jeden z byłych ambasadorów USA w Moskwie, czy dana administracja agresywnie dąży, czy też nie, do wejścia Ukrainy do NATO w czasie swojej kadencji. Liczy się, jak wskazałem w mojej książce „Ukraine over the edge”, że każda administracja amerykańska nadal wspiera ogromne programy NATO na Ukrainie i u innych potencjalnych członków, które w danym kraju tworzą networking dla NATO, budują światopogląd NATO, zależności od programów NATO i tym podobne, aby politycznie pokonać tych, którzy sprzeciwiają się członkostwu w Sojuszu i politycznie wzmocnić poparcie dla członkostwa. Członkostwo w UE, wraz z umowami stowarzyszeniowymi i innymi umowami, określającymi kontakty między siłami zbrojnymi i wspólne programy, pomaga także przygotować grunt pod ekspansję NATO.

Dziekuję za rozmowę.

Rozmawiał Michał Krupa (Kresy.pl)

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Reklama




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

25 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zefir :

    Wreszcie jasno prawdę powiedziano jak od dawna się należało,że masakrę na kijowskim majdanie 20 lutego 2014 r zorganizował komendant tzw euromajdanu,banderowiec faszysta,obecny przewodniczący Wierchownej Rady Ukrainy Andrij Parubij.Ten kumpelek Tiahnyboka i Turczynowa,ten budowniczy ukraińskiego faszyzmu,ten ukraiński furerek nie szczędzi słów pochwały dla Adolfa Hitlera,którego uznaje za wielkiego demokratę i na którym naukowo i pragmatycznie się wzoruje.

  2. Tutejszym :

    Prof. Gordon Hahn jest wykładowcą uczelni zachodnich i wielu ROSYJSKICH.
    Odnoszę wrażenie że Rosja za jego pośrednictwem w sposób bardzo stonowany
    i spokojny chce przekazać Polsce swoje sugestie współpracy względem Ukrainy.
    Sama oficjalnie nie może tego zrobić z przyczyn zasadniczych i wiadomych.
    Byłby to możliwy temat do dyskusji z dużą korzyścią dla Rosji, są pewne ale:
    1. Polska jest sojusznikiem USA, które postawiły na konflikt Ukraina – Rosja.
    Korzyści dla USA z tego tytułu są różnorodne i oczywiste.
    2. Rosja dla Polski była i jest co najmniej potencjalnym niebezpieczeństwem.
    3. Sojusz Polski z USA i jej obecność w NATO jest warunkiem jej bezpieczeństwa.
    Wymontowanie Polski z tego układu może być dla niej śmiertelnie niebezpieczne.
    Wspaniale poznawczy artykuł, ale moim zdaniem, w obecnym układzie sił to tylko artykuł.

    • UPAdlina
      UPAdlina :

      @Tutejszym Nie bredź. „Sojusz” Polski z uSSmanem to relacja lokaj-pan, a nie sojusz. Dodatkowo nie może być sojuszu z kimś, kto wspiera nazizm i banderyzm na ukrainie, oraz żąda od Polski prawem kaduka 300 mld dolarów. Utrzymywanie takich „sojuszy” jest właśnie śmiertelnie niebezpieczne dla Polski. Natomiast współpraca z Rosją i Chinami wzorem innych państw Wyszehradu to jest właśnie drogą dla Polski.Problemem takich jak ty jest skrajna rusofobia, która każe wam utrzymywać „sojusze” z wrogami, byle tylko nie doprowadzić do dobrych stosunków z Rosją.

      • Tutejszym :

        Sojusz Grupy Wyszehradzkiej z USA to relacja patron – sojusznicy.
        Sojusz Wspólnoty Eurazjatyckiej z Rosją to też relacja patron – sojusznicy.
        Polska wg. Rosji jest jej wrogiem, nie nieprzyjacielem, Smoleńsk i wrak są przykładem.
        Rosja Grupie Wyszehradzkiej może naskoczyć, te państwa są członkami NATO.
        Rosja może tylko obszczekiwać USA za pomocą wynajętych trolli.
        O „współpracy” z Rosją i Chinami nie ma mowy, jest tylko „lizanie słodyczy”.

        • Kasper1 :

          @Tutejszym Grupa Wyszehradzka to tylko stowarzyszenie nie mające nic wspólnego ze wspólnotą celów i polityki krajów które są jej członkami. W Grupie Wyszehradzkiej na 4 stowarzyszone w niej kraje są takie jak Węgry i Słowacja które są członkami NATO i zarazem utrzymują bardzo dobre, ożywione kontakty gospodarczo-polityczne z Rosją oraz jak widać po ich determinacji aby utrzymać ten stan rzeczy a także po bezowocnych próbach USA aby ten stan rzeczy zmienić, stwierdzenie, że „Rosja Grupie Wyszehradzkiej może naskoczyć, te państwa są członkami NATO” jest kompletnym absurdem. Przypominam, że polityka zagraniczna Czech także nie jest jednoznaczna i słychać w niej dwugłos prezydenta i rządu. Nie rozumiem więc w jaki sposób o „współpracy z Rosją nie ma być mowy”. Ta współpraca (i to w pełnej skali) dwóch na czterech stowarzyszonych jest FAKTEM i wszystkie inne opowieści są kreowaniem rzeczywistości 🙂

          • Tutejszym :

            Dziękuję Tobie za kompetentną i ciekawą dla mnie wypowiedź.
            Mam uwagi: Przetrzymywanie przez Rosję wraku Tupolewa ,
            jak i okoliczności tego zdarzenia nie są „niczym”, i nie są to
            ” macierewiczowskie brednie”.
            Jest to jednoznacznie wrogi akt wobec Polski.
            Tusk chciał restartu z Rosją, skończyło się to kompromitacją Polski.
            Rosja moim zdaniem traktuje Polskę jako kraj wrogi, stosunki nie będą,
            (i od dziesięcioleci nie były) rownprawne.
            Musimy się z tym pogodzić, nie jesteśmy w stanie tego zmienić.
            Musimy sami dbać o własne bezpieczeństwo w oparciu o rozsądne sojusze.
            Takie jest moje osobiste zdanie na ten temat.

          • UPAdlina
            UPAdlina :

            @Tutejszym Dokładnie są niczym i są macierewiczowskimi bredniami. I nie jest to wrogi akt ze strony Rosji, tylko odpowiedź na wrogie względem Rosji działania Polski, która przyjęła na siebie rolę szczekającego w interesie bandyckiego uSSmana psa na jego oponentów.
            Ciekawe, że w temacie uSSmańskiego wsparcia dla nazizmu i banderyzmu oraz próby zrabowania przez niego Polsce 300 mld dolarów jakoś nie wspominasz? Jakoś nie mówisz nic w tych kwestiach o wrogim działaniu uSSmana wobec Polski? Prawo kalego? Ogarnij się facet, bo tak prymitywną propagandą nikogo nie oszukasz. Tu nie nazi-majdan kijowski.
            Rosja dziś z Chinami to naturalni sojusznicy Polski, którzy mogą Polakom pomóc w wydostaniu się spod uSSmańskiego wrogiego buta. Stosunki Polski z Rosją mogłyby się zmienić w oka mgnieniu, gdy by Polska przestała szczekać na Rosję w interesie uSSmańskiego bandyty, który nie jest polskim interesem. Nie bredź więc, że stosunki Polski z Rosją nie mogą być dobre. Mogą być. Oczywiście dla twoich ukro-banderowskich środowisk to jest opcja nie do przyjęcia, więc zaczynasz kwiczeć w temacie. Sobie, a muzom.

          • Kasper1 :

            @Tutejszym Jak rozumiem, przez „okoliczności tego zdarzenia” rozumiesz okoliczności w których doszło do katastrofy a te zostały u nas wyczerpująco wyjaśnione przez dwie powstałe do tej pory komisje złożone ze SPECJALISTÓW od badania wypadków lotniczych – Millera i Laska. Przetrzymywanie przez Rosję wraku Tutki może być interpretowane wielorako ale sądzę, że najbliższa prawdy jest interpretacja mówiąca o tym, że dzieje się tak z powodu działalności nierównoważonego (delikatnie pisząc) psychicznie Antoniego Macierewicza wraz z jego „specami najwyższej klasy” i że wrak w ich rękach mógłby się stać kolejnym „dowodem” na rozpylenie przez Rosjan sztucznej, mgły, podłożenie na pokładzie bomby termobarycznej lub zastosowania gigantycznego elektromagnesu który ściągnął maszynę w dół. Będę się jednak upierał, że traktowanie przetrzymywania jako „aktu wrogiego wobec Polski” jest zdecydowaną nadinterpretacją. Jest to akt wrogi wobec tej części naszych POLYTYCZNYCH ELYT które szaleją z nienawiści do Rosji, nacierając sobie i przy okazji nam wszystkim uszy śniegiem aby zrobić jej na złość przy każdej, możliwej okazji. Co do rozsądnych sojuszy to nieporozumieniem jest nazywanie takowym wiernopoddańczego stosunku naszych władz wobec Amerykanów którzy traktują nas jak popychadło i pionek na szachownicy. Tylko i wyłącznie Trójkąt Weimarski a więc sojusz z Niemcami i Francją zagwarantować nam może bycie traktowanym jak prawdziwy sojusznik i PARTNER oraz zagwarantować uczestniczenie w europejskiej „ekstraklasie”. Do tego potrzebny jest także autentyczny reset w kontaktach z Rosją zmierzający w kierunku partnerskich, dobrosąsiedzkich relacji z tym gigantycznym krajem i jednym z dwóch światowych supermocarstw który, jak sądzę, byłby otwarty na odwzajemnienie takich kontaktów.

          • Tutejszym :

            Też chciałbym żeby nastąpił „autentyczny reset w kontaktach z Rosją zmierzający w kierunku partnerskich, dobrosąsiedzkich relacji z tym gigantycznym krajem”.
            Już taki jeden był, TUSK mu było, ale klapą i ruskim oszustwem się skończyło….
            Przetrzymywanie przez Rosję wraku Tutki może być interpretowane jako próba ukrycia niewygodnych faktów, Ruskim nic do tego, powinni oddać polską własność Polsce.
            Tego samego zdania jest UE, ale zmusić Rosji do oddania nie jest w stanie.
            Można ten fakt interpretować: wraku nie oddamy, w d#### was mamy, co nam zrobicie?
            Rosja nigdy nie była aliantem, ma całkiem inne, turańskie tradycje i obyczaje.
            Celem Chin jest odzyskanie Syberii, utraconej w kilku rosyjskich agresjach.
            Pekin wprost mówi, że potrzebuje zasobów naturalnych i swojego dawnego terytorium.
            Chce odzyskać zagarnięte w 1860 r. przez Imperium Rosyjskie tereny Mandżurii.
            Naiwnością jest więc mówić o rosyjsko-chińskim partnerstwie strategicznym.
            https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/rosja-podbila-krym-a-straci-syberie,544831.html

          • UPAdlina
            UPAdlina :

            @Tutejszym Niewygodne fakty to są takie, że Polska jest obecnie uSSmańskim pieskiem , który ma szczekać na Rosję w interesie uSSmańskiego bandyty, a twój wrak, o którym tak kwiczysz leży tam na zasadzie: „Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”. Na szczekanie po prostu odpowiedzią jest kop w dupę. Nie licz, że pies będzie szczekał i dostanie w nagrodę kość. Za agresywne szczekanie jest kop w zad. Jakie turańskie tradycje ukrze? A jakie tradycje ma bandycki uSSman, który tylko w tej chwili jest w trakcie kilku agresji na obce państwa? Co to za tradycje obłudniku?
            Co do Chin to bredzisz. Chiny są w ścisłym sojuszu z Rosją, bo tylko razem mogą skutecznie powstrzymywać uSSmańskiego zbira. To jest priorytet dla tych dwóch mocarstw. Ten sojusz widzimy na każdym kroku, więc o czym ty znowu majaczysz facet? Te swoje linki z żydo-uSSmańskiego ścieku tvn24 prezentuj sobie swoim kolegom z nazi-majdanu w banderowskim kijowie sułek.

            Chiński attache wojskowy w Moskwie: Rosja , Chiny powinny wspólnie bronić świata przed amerykańską agresją.

            http://www.greanvillepost.com/2018/01/24/chinese-military-attache-to-moscow-russia-china-should-stand-together-to-protect-world-against-american-aggression/

            https://www.pch24.pl/chiny-i-rosja-wspolpracuja-coraz-mocniej–koalicja-wymierzona-jest-w-zachod,53113,i.html

            http://alexjones.pl/aj/aj-swiat/aj-gospodarka-swiatowa/item/110929-rosja-i-chiny-zawieraja-sojusz-w-celu-detronizacji-amerykanskiego-dolara-na-rynku-swiatowym

            https://independenttrader.pl/potega-sojuszu-rosyjsko-chinskiego-czesc-1.html

            https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/rosja-i-chiny-rozpoczely-wspolne-cwiczenia-wojskowe,797864.html

            https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/wspolne-cwiczenia-rosji-i-chin-na-baltyku,758815.html

            https://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1857447,Sily-morskie-Rosji-i-Chin-zaczely-wspolne-manewry-na-Dalekim-Wschodzie

            https://www.fort-russ.com/2018/01/chinese-militsry-attache-in-moscow/

          • UPAdlina
            UPAdlina :

            @Tutejszym Niewygodne fakty to są takie, że Polska jest obecnie uSSmańskim pieskiem , który ma szczekać na Rosję w interesie uSSmańskiego bandyty, a twój wrak, o którym tak kwiczysz leży tam na zasadzie: „Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”. Na szczekanie po prostu odpowiedzią jest kop w dupę. Nie licz, że pies będzie szczekał i dostanie w nagrodę kość. Za agresywne szczekanie jest kop w zad. Jakie turańskie tradycje ukrze? A jakie tradycje ma bandycki uSSman, który tylko w tej chwili jest w trakcie kilku agresji na obce państwa? Co to za tradycje obłudniku?
            Co do Chin to bredzisz. Chiny są w ścisłym sojuszu z Rosją, bo tylko razem mogą skutecznie powstrzymywać uSSmańskiego zbira. To jest priorytet dla tych dwóch mocarstw. Ten sojusz widzimy na każdym kroku, więc o czym ty znowu majaczysz facet? Te swoje linki z żydo-uSSmańskiego ścieku tvn24 prezentuj sobie swoim kolegom z nazi-majdanu w banderowskim kijowie sułek.

          • Kasper1 :

            @Tutejszym Panie pod maglami już w latach ’70 ub. wieku opowiadały o tym, że CHYNY się ruszą i zabiorą sowietom Syberię i widzę, że takie same tylko TVN-owskie panie z pod magla opowiadają te historie po prawie 50 latach. Minie następne 50 lat a Panie nadal będą się pocieszać opowiadając i chińskiej Syberii. Rosyjsko-chińskie strategiczne partnerstwo już parę lat temu zamieniło się w coś znacznie mocniejszego i wygląda na to, że można je już nazwać strategicznym sprzymierzeniem o ile nie wręcz sojuszem. Chiny może i chciałyby odciąć kawałek rosyjskiego terytorium ale wiedzą, że to niemożliwe bo Rosja to supermocarstwo i jako takie jest Chinom potrzebne jak woda. Poza tym surowce z Rosji, w korzystnych dla obu stron cenach, i tak napędzają chińską gospodarkę i ekonomię a więc, jak mawiają anglo-sasi, „why bother?” Co resetu z Rosją to skończyło się ono klapą nie z powodu żadnego „ruskiego oszustwa” (nie wiem o czym piszesz) tylko dlatego, że Tusk je przerwał popierając neobanderowski Majdan który wyniósł do władzy największego wroga Polski, Polaków i polskości – aktualne neobanderowskie władze Ukrainy.

          • Tutejszym :

            Twoje pisanie byłaby śliczne gdyby opisywało prawdziwe fakty, inaczej jest propagandą.
            I to doraźną propagandą z ruskiego magla dla ubogich (rozumem).
            Nie ma żadnego rosyjsko-chińskiego partnerstwa strategicznego.
            Stosunki Chin z Rosją to nie sojusz ale rywalizacja.
            Rosję i Chiny wiele rzeczy łączy, ale też więcej dzieli.
            Gdy Rosja będzie zagrożona przez Chiny , Ameryka będzie cennym sojusznikiem Rosji.
            Chiny uważają, że Rosja powinna zwrócić im terytoria nad Amurem i w Nadmorskim Kraju, które zajęła w czasie tzw. Drugiej Wojny Opiumowej w latach 1856-1860.
            Łącznie jest to 1,5 mln km kw. !
            Jedynym rozwiązaniem dla Rosji będzie sojusz z USA, to jest w sumie do osiągnięcia.
            https://kresy24.pl/chiny-przesunely-granice-z-rosja-czas-na-wladywostok-sachalin-i-tuwe/

          • Kasper1 :

            @Tutejszym Doprawdy? Chiny niczego nie „uważają” i nikt z kierownictwa ani z niższego szczebla KPCh , nigdy nawet nie wspomniał o JAKICHKOLWIEK roszczeniach terytorialnych wobec Rosji. To, że zamiast KPCh mówią o tym „giedroyciowskie” polskie Panie z pod magla (TVN-owskie i inne) jest tym bardziej żałosne, że sprawy rosyjsko-chińskiego strategicznego przymierza są ponad głowami rządów innych najsilniejszych krajów świata a co dopiero tych „pań”. Innymi słowy jest to próba kreowania rzeczywistości. Na konflikt sowiecko-chiński już raz orientowały się administracje USA i nie rozczarowały się ale konflikt ten miał miejsce w zupełnie innej rzeczywistości politycznej i nie dotyczył Nadmorskiego Kraju tylko wpływów (przede wszystkim) w Indochinach a poza tym w Afryce. Teraz konflikt ten na (przynajmniej) najbliższe 15 lat przesłoniło o wiele większe zagrożenie dla obu krajów którym jest swoiste szamotanie się Amerykanów nie mogących pojąć tego, że czas świata unipolarnego skończył się a zamiast niego powstał świat multipolarny w którym USA jest tylko jednym z biegunów władzy. Co prawda najpotężniejszym ale tylko jednym z paru. Skończyły się zatem złote czasy ignorowania RB ONZ i robienia po swojemu jak to miało miejsce w czasie wojny domowej w Jugosławii, wojny o Kosowo czy agresji na Irak która była ostatnim akordem Pax Americana. Takie miotające się w bólu waszyngtońskie elity mogą być bardzo niebezpieczne (dla całego świata) i właśnie to niebezpieczeństwo jest o wiele silniejszym spoiwem rosyjsko-chińskiego przymierza niż rzekomo dzielące te dwa kraje pierdoły o chińskich roszczeniach dotyczących Amuru. a nawet autentyczne rosyjsko-chińskie współzawodnictwo w Azji Środkowej – Uzbekistan, Tadżykistan, Kirgistan czy Kazachstan. W świetle miotającego się, rannego amerykańskiego byka to wszystko spada na drugi plan.

          • Tutejszym :

            Widać że jesteś na bierząco w wiadomościach z ruskiego magla.
            A teraz na temat rosyjsko-chińskiego strategicznego przymierza.
            „Chińskie media twierdzą, że 5 słupów granicznych w prowincji Jilin zostało przesuniętych o 4,7 km w głąb terytorium Rosji.
            Przesunięcie granicy wywołało falę entuzjazmu w chińskim Internecie.”
            „Choć to na razie tylko 4,7 km, to jednak krok ten ma wielkie znaczenie symboliczne”. „Zwróćcie jeszcze Chinom Władywostok, Błagowieszczeńsk, Sachalin i Tuwę”
            piszą chińscy blogerzy. Chińskie media przypominają, że już w 2004 r. w ramach podpisanego porozumienia o granicy Rosja oddała Chinom w tym regionie wyspę Tarabarow i część wyspy Duży Ussuryjski.
            Rosja płacze i płaci Chinom za handel dla niej wysoce nieopłacalny.
            Boi się że Chiny połapią się, że zamiast kupować mogą mieć darmo i sprzedawać?
            Liczenie Rosji że Chiny zapomną o swoich 1.5 mln. ha zagrabionej ziemi jest bzdurne.
            Wnioski są tak oczywiste, że tylko ślepy entuzjasta ruskich argumentów zaprzeczy.
            Co ja tobie będę klepał, sam sobie poczytaj:
            https://kresy.pl/wydarzenia/foreign-affairs-rosyjski-daleki-wschod-coraz-intensywniej-penetrowany-przez-chiny/
            https://kresy24.pl/chiny-przesunely-granice-z-rosja-czas-na-wladywostok-sachalin-i-tuwe/

          • UPAdlina
            UPAdlina :

            @Tutejszym Widać, że naprawdę wierzysz w to, że ktoś na poważnie traktuje wasze ścieki – kresy.24 .pl ………Buhahahahaha! Wkleiłem ci klkanaście linków, które potwierdzają sojusz rosyjsko-chiński przeciwko uSSmańskiemu bandycie. Ten sojusz to FAKT. Dyskutujesz więc z faktami, robiąc z siebie błazna. Bandycki uSSman jest w tej chwili największym zagrożeniem i dla Rosji i dla Chin i dlatego obydwa te narody obecnie ściśle ze sobą współpracują. Potężny nuklearny parasol Rosji jest Chinom niezbędny, bo same są daleko w tyle w tej kwestii i za Rosją i za bandyckim uSSmanem. Nie mogą więc sobie pozwolić na konflikt z dwoma nuklearnymi mocarstwami. Dociera do pana sułka? Schowaj więc sobie te swoje ukro-banderowskie „argumenty” z kresy24.pl, bo co najwyżej możemy się z nich pośmiać. Ja ci zaprezentowałem inne ARGUMENTY z niezależnych źródeł. A to, że one nie pasują ukro-banderowskim środowiskom, które istnieć mogą tylko tak długo, jak długo uSSman ma odpowiednią siłę, to zrozumiałe i stąd wasze kwiki, hehehehe! Żałosne. Sobie, a muzom pokwikuj panie bander-ukrze!

          • UPAdlina
            UPAdlina :

            @Tutejszym Na górze wkleiłem ci linki, które potwierdzają rosyjsko-chińskie partnerstwo strategiczne, więc, o czym ty jeszcze majaczysz? Oczywiście dla twoich środowisk ukro-banderowskich to bardzo niewygodny fakt, więc jedyne co możesz to zaprzeczać. Ale zaprzeczanie FAKTOM jest idiotyczne, choć dla ciebie idiotyzm to codzienność, więc może dlatego tego nie zauważasz. Rosja i Chiny rozumieją, że w obecnej sytuacji to bandyta uSSmański jest największym zagrożeniem dla jednych i drugich, a razem są nie do przejścia dla zbira zza oceanu, więc sojusz będzie trwał. Nie bredź o sojuszu uSSmanów z Rosją, bo Rosja dobrze wie, że po wyeliminowaniu Chin stałaby się celem dla bandyty uSSmańskiego. Najpierw będziemy więc świadkami słabnięcia uSSmana (dedolaryzacja w toku, udupianie uSSmana w Syrii przebiega pomyślnie), a potem Rosja i Chiny wyjaśnią sobie sprawy, które mogą ich dzielić. Tak to wygląda. Kwiki ukro-bander-uSSmańskich środowisk tego nie zmienią.

        • UPAdlina
          UPAdlina :

          @Tutejszym Jaki „patron”? Nie ośmieszaj się facet. Bandyta, który odpalił Polakom śmiertelnie groźny dla polskiego narodu banderyzm i finansuje go oraz żąda prawem kaduka 300 mld dolarów to patron? Taką prymitywną propagandą tylko się ośmieszasz. Od kiedy to Polska według Rosji jest jej wrogiem? O czym ty bredzisz? Wrak smoleński? Gdyby Polska nie przyjęła na siebie roli uSSmańskiego psa szczekającego w jego interesach na Rosję, to już dawno sprawa tego wraku byłaby załatwiona, więc nie bredź, że wrak jest dowodem na wrogość Rosji do Polski, bo to Polska jako uSSmański pies szczekający ujada na Rosję. Udajesz idiotę? I wrak ma być „dowodem”, a utrzymywanie przez uSSmana banderyzmu i próba zrabowania Polsce 300 mld dolarów to dowód na bycie „patronem”? Do kogo takie teksty panie ukrze? Tu nie wasz nazi-majdan kijowski. Zbyt prymitywną macie te propagandę, aby tu ktoś ją łyknął. I o jakim naskoczeniu Rosji grupie wyszehradzkiej ty bredzisz? Przecież państwa grupy wyszehradzkiej (oprócz szczekającego na Rosję „polskiego” pieska) z własnej woli z Rosją się dogadują i współpracują. Co ty więc znowu tworzysz facet? Obszczekiwać to ma Polska Rosję za pomocą między innymi takich banderowskich trolli jak ty i byłych sługusów żydo-komuny. Współpraca Rosji z Chinami to fakt facet i widzimy to na każdym kroku. Dzieje się tak dlatego, że bandycki uSSman jest wspólnym zagrożeniem i dla Chin i dla Rosji. Nie bredź więc facet tych swoich bzdetów, bo nie uda ci się na gruncie Polski zainstalować waszej ukro-banderowskiej fiksacji rusofobicznej, która jest waszym znakiem rozpoznawczym. Polska obecnie wzorem innych państw Wyszehradu powinna wejść w dobre stosunki z Rosją i Chinami i wyjść spod buta bandyckiego uSSmana. Poniał ukr?

  3. dls Maverick :

    Nie sposób już ukrywać, że polityka zagraniczna PiS jest katastrofalnie zła, nieprofesjonalna i strasznie szkodliwa dla RP. Ataki na Rosjan, nieudany reset z Białorusią, coraz gorsze relacje z Ukrainą, brak postępów w relacjach z Litwą, non stop kłótnie z Niemcami i Francją, konflikty z Eurokomuną – to ledwie początek całego katalogu. Teraz nadszedł czas sporu z USA. I na co nam to?