Romaszewska grozi sądem ks. Isakowiczowi-Zaleskiemu

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski skomentował apel do prezydenta, podpisany m.in. przez Agnieszkę Romaszewską, by „nie uległ histerycznej reakcji sojuszników oligarchy i czciciela ludobójczej UPA Petra Poroszenki i nie cofnął dymisji Jana Piekło”. Szefowa TV Biełsat zagroziła mu sądem.

W sobotę, na łamach radia Wnet, opublikowano apel skierowany do prezydenta Andrzeja Dudy. Jak informowaliśmy, podpisani pod nim „polscy naukowcy i eksperci, przedsiębiorcy, dziennikarze, działacze polskich środowisk na Ukrainie” apelują o nieodwoływanie Jana Piekły ze stanowiska ambasadora. Wśród osób podpisanych pod apelem znaleźli się m.in. Piotr Zaremba, Maria Przełomiec, Marcin Rey i Agnieszka Romaszewska, szefowa TV Biełsat. Ta ostatnia zamieściła link do apelu na Twitterze. Jej wpis skomentował duszpasterz Kresowian, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

„Oby Pan Prezydent Andrzej Duda nie uległ histerycznej reakcji sojuszników oligarchy i czciciela ludobójczej UPA Petra Poroszenki i nie cofnął dymisji Jana Piekło, który tyle razy nie zachował się jak trzeba wobec rodzin ofiar” – napisał duchowny.

Na jego komentarz z oburzeniem zareagowała szefowa Telewizji Biełsat, grożąc mu sądem i domagając się usunięcia wpisu:

Oj bo się ksiądz doigra sprawy sądowej. Takiej wcale nie śmiesznej. Nie jestem sojusznikiem „oligarchy i czciciela ludobójczej UPA” i nie życzę sobie być tak nazywana. Proszę to usunąć!”.

Przeczytaj: Romaszewska gloryfikuje UPA: Sława Ukrajini! Herojam sława! [+VIDEO]

Zobacz: Agnieszka Romaszewska: Polscy kibole i partyzanci UPA

Czytaj także: Romaszewska przeciw prawdzie o kresowym ludobójstwie

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Co jest nieprawdą? To, że Poroszenko jest oligarchą i czcicielem ludobójczej UPA? Czy to, że osoby podpisane wspierają prezydenta i władze Ukrainy?” – odparł ks. Isakowicz-Zaleski. Romaszewska odparł, że może się wypowiedzieć w drugiej kwestii. „Nie zajmuję się wspieraniem prezydenta Ukrainy i to zdanie, zwłaszcza w połączeniu z określnikami dodanymi do opisu prezydenta Poroszenki narusza moje dobra osobiste i jako ekspertki i dziennikarki” – oświadczyła.

Przeczytaj: Co łączy Agnieszkę Romaszewską z Otwartym Dialogiem

Czytaj również: Romaszewska: nie używam słowa „Kresy”, bo to przeszkadza Ukraińcom

W osobnym wpisie Romaszewska „bardzo prosi” księdza Tadeusza Isakowicza-Zalewskiego, „o skasowanie stwierdzeń zniesławiających mnie i innych sygnatariuszy listu”. Podkreśla też, że nie jest sojuszniczką Poroszenki, faktycznie będącego zarówno oligarchą, jak i politykiem zaangażowanym w gloryfikowanie UPA, odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, oraz we włączanie tradycji i symboliki upowskiej w oficjalną politykę państwa ukraińskiego.

W tym kontekście, należy przypomnieć wybrane wypowiedzi i działania Poroszenki:

Prezydent Ukrainy podpisał ustawę gloryfikującą UPA

Poroszenko pozdrowił członków UPA w parlamencie i zrobił sobie z nimi zdjęcie [+FOTO]

Petro Poroszenko złożył hołd UPA

Poroszenko po raz kolejny pozdrowił UPA [+VIDEO]

Poroszenko: wyczyny UPA na zawsze będą przykładem dla Ukraińców

Poroszenko chce, by banderowskie zawołanie było oficjalnym pozdrowieniem ukraińskiej armii

Ks. Isakowicz-Zaleski w opublikowanym później wideo-komentarzu powiedział, że apel do prezydenta ws. nieodwoływania Jana Piekły z Kijowa to „sytuacja kuriozalna”. Zwraca uwagę, że wśród sygnatariuszy nie ma ani jednego posła czy senatora, ani „wielu osób, które na co dzień zajmują się relacjami polsko-ukraińskimi”. Zdaniem księdza, osoby które podpisały się pod listem do prezydenta to w zasadzie „towarzystwo wzajemnej adoracji, które mówi jedno i to samo i którzy są bezkrytyczni wobec wielu zjawisk na Ukrainie”. Wyraził też nadzieję, że Andrzej Duda nie cofnie swojej decyzji, zaznaczając, że byłaby to kompromitacja.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Duchowny zwrócił też uwagę na przemilczenia w liście. Podkreślił, że „ludobójstwo nie zostało w nim nazwane po imieniu”, tylko określone jako, pisana małą literą, „zbrodnia wołyńska”, a w tekście nie ma żadnej wzmianki o gloryfikacji zbrodniarzy z OUN-UPA, m.in. przez prezydenta Petra Poroszenkę i władze ukraińskie różnego szczebla. Zaznacza, że Piekło jako ambasador w tej sprawie milczał, a ponadto nie przygotował żądnych uroczystości z okazji 100-lecia wyzwolenia Lwowa i walk Orląt Lwowskich. Zdaniem księdza, celem apeluje jest, „ żeby obronić swojego kolegę”.

Odnosząc się do wpisów Romaszewskiej, ks. Isakowicz-Zaleski podkreśla, że „tak łatwo nie da się zastraszyć”. – Jako obywatel Rzeczypospolitej mam prawo wyrażać swoje zdanie. Straszono mnie sądami i innymi represjami w czasach komunizmu. (…) Jeżeli Pani Romaszewska chce pójść do sądu, to niech idzie. Mi to jest obojętne. (…) Sama krytykuje wiele osób, ale jak się ją skrytykuje, to jest wielkie halo”.

Duchowny podkreślił też, że bardzo zależy mu na dobrych relacjach polsko-ukraińskich, a narody polski i ukraiński powinny żyć w zgodzie. – Ale to jest możliwe tylko wtedy, kiedy będzie wyraźne powiedzenie prawdy o ludobójstwie (…), a jeszcze ważniejszy jest pochówek ofiar – podkreślił.

PRZECZYTAJ: Telewizja Biełsat wyprodukowała film oskarżający Żołnierzy Wyklętych o ludobójstwo na Białorusinach

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Dziennikarka Biełsatu autorką paszkwilanckiego reportażu o Polsce dla telewizji Al-Jazeera

Zobacz także:

Tomaszewski: dlaczego TV Biełsat dostaje 25 mln zł na rusyfikację Polaków, a na Litwie nie ma polskiej telewizji?

Biełsat krytykuje usunięcie białoruskich obiektów fałszujących pamięć o powstaniu styczniowym

Twitter.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    JeszczePolska :

    Przypominam tej pani KTO ją utrzymuje i mamusię także, naród polski nie??więc jest pani wynajętą pracownicą narodu polskiego nie???!!i 240 tysięcy odszkodowania dla Tatusia także wypłacił naród polski nie???nie podoba się???to można zawsze zmienić miejsce zatrudnienia,i to byłoby jak najbardziej słuszne jak w przypadku Piekło!

  2. Avatar
    zefir :

    Należy obiektywnie przyznać,że banderowska agentura za polskie pieniądze,zasadnie tak mocno się rozsierdziła.Ta zasadność z zaskoczenia wynika,z nie konsultowania z nimi odwołania ich głównego,trzymającego kasę sotnika Jana Piekło.Przy okazji durnego listu-apelu,który do prezydenta spłodzili,ujawnili wielu zasłużonych i Przełomowych „ekspertów i naukowców”o których dotyczczas Świat nie słyszał,dziennikarzy i publicystów znamiennych tym,że czczą morderczych banderowców,oraz ich następców co antykonstytucyjny Przełom godnościowy na Majdanie zrobili.Ks.Tadeuszowi też posłuszną zwrócono uwagę,że z takim „godnościowym”towarzystwem nie należy igrać, „Oj bo się ksiądz doczeka sprawy sądowej.Takiej wcale nie śmiesznej”,gdyż przed poważnym ukraińskim i banderowskim sądem-wprawdzie na polskim gruncie,ale banderowska agentura Polaków ostrzega i pewnie wie co mówi!

  3. Avatar
    Wolyn1943 :

    To byłaby ciekawa rozprawa, gdyby do niej doszło. Zwłaszcza w kontekście udziału prezydenta Poroszenki w obchodach roku Bandery i jego ochoczemu patronowaniu wszelkim działaniom honorującym ludobójców z UPA. Romaszewska jednak nie jest aż tak głupia, wie że w sądzie nie ma szans wobec tych, jakże oczywistych faktów, i do rozprawy nie dojdzie. A szkoda…

  4. Avatar
    gutek :

    knur który obecnie obejmuje kor.. stanowisko prezydenta failed state Ukraina bynajmniej nie jest czcicielem UPA, on po prostu dobrze udaje. Zresztą przy poparciu rzędu 8% czciłby nawet Taliban za procencik. Czcicielami UPA są (paradoksalnie) osoby noszące polskie nazwiska – Wiatrowicz, Jarosz, Bielecki, Kochanowski, Korczyński, Czerwak, o niejakim gnoju Piekle nie wspominając.