Kancelaria Prezydenta poinformowała, że 29 lipca 2025 roku Andrzej Duda pozbawił Jolantę Lange Srebrnego Krzyża Zasługi, przyznanego w 1997 roku. Wniosek poprzedziła petycja, w której wskazano m.in. wątek śmierci ks. Franciszka Blachnickiego.

Kancelaria Prezydenta przekazała, że Andrzej Duda, postanowieniem z 29 lipca 2025 roku, odebrał Jolancie Małgorzacie Lange (primo voto Gontarczyk) Srebrny Krzyż Zasługi. Decyzję podjęto na podstawie art. 36 ust. 1 pkt 2 ustawy o orderach i odznaczeniach, który przewiduje możliwość pozbawienia odznaczenia w razie czynu uzasadniającego niegodność. Jak przypomniano, Lange vel Gontarczyk w przeszłości współpracowała z Służbą Bezpieczeństwa, a w tym roku do prezydenta wpłynęła petycja w sprawie odebrania wyróżnienia, akcentująca wątek udziału w śmierci ks. Franciszka Blachnickiego.

W komunikacie Kancelarii wskazano: “Prezydent RP Andrzej Duda, postanowieniem z dnia 29 lipca 2025 roku, na podstawie art. 36 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 października 1992 roku o orderach i odznaczeniach, pozbawił Jolantę Małgorzatę Lange (primo voto Gontarczyk) Srebrnego Krzyża Zasługi”. Odznaczenie to nadano jej w 1997 roku decyzją prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.

Zobacz też: Duda w Kijowie. Został odznaczony przez Zełenskiego

Zgodnie z przywołanym przepisem, głowa państwa może pozbawić orderu, gdy “odznaczony dopuścił się czynu, wskutek którego stał się niegodny orderu lub odznaczenia”. Jak wynika z petycji autorstwa Piotra Woyciechowskiego, skierowanej do prezydenta, chodzi o “dopuszczeniu się przez wyżej wymienioną osobę czynów, wskutek których stała się niegodną odznaczenia państwowego RP”.

Woyciechowski napisał, że w latach 1977–1990 Lange vel Gontarczyk “aktywnie współpracowała z aparatem represji państwa komunistycznego”. Wskazał: “W okresie od 1977 do 1982 jako tajny współpracownik łódzkiej Służby Bezpieczeństwa o ps. »Panna«, a po przerzuceniu w ramach operacji wywiadowczej o kryptonimie »YON« na teren Niemiec Zachodnich jako agentka Departamentu I SB pod tym samym pseudonimem”. Działała razem z mężem Andrzejem Gontarczykiem, również tajnym współpracownikiem SB.

W petycji przypomniano także, że ks. Franciszek Blachnicki “został zamordowany przez otrucie 28 lutego 1987 r. w Carlsbergu”. Jak przytoczono, ustalenia poczyniono “w ramach wznowionego przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach w kwietniu 2020 śledztwa o sygn. S.35.2020.Zk”, a wyniki ekshumacji i badań ogłoszono publicznie w marcu 2023 roku. Dodano, że “w dniu tragicznej śmierci ks. Franciszka Blachnickiego tj. 27 lutego 1987 Gontarczykowie przebywali w Carlsbergu”.

Autor petycji stwierdził ponadto, że “bez donosów Jolanty Gontarczyk vel Lange o szczegółach życia ks. Franciszka Blachnickiego, jego stanu zdrowia, chorób, zażywanych lekarstw, rytmu życia i zwyczajów oraz jego najbliższego otoczenia – dostarczanych systematycznie oficerom SB – nie byłoby możliwe zaplanowanie i zorganizowanie akcji pozbawienie życia kapłana poprzez podanie trucizny”.

Ks. Franciszek Blachnicki był założycielem Ruchu Światło‑Życie; po wprowadzeniu stanu wojennego zamieszkał w Carlsbergu w RFN, poszukiwany listem gończym. Decyzja prezydenta kończy procedurę wynikającą z art. 36 ustawy o orderach i odznaczeniach.

Zobacz też: Andrzej Duda: coś niedobrego dzieje się z głową Bodnara

Kresy.pl/Prezydent.pl

Tagi: , ,
forma płatności