Zełenski: Ukraina to nie Titanic

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wystąpił w piątek na konferencji prasowej, na której odpowiadał na pytania dziennikarzy m.in. o przebieg wczorajszej dwugodzinnej rozmowy telefonicznej w prezydentem USA Joe Bidenem.

Jak podaje agencja Unian, w piątek wieczorem zakończyła się konferencja prasowa prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z udziałem zagranicznych mediów. Odpowiadając na pytania dziennikarzy Zełenski poruszył kwestie zagrożenia inwazją Rosji na Ukrainę, stabilizacji krajowej gospodarki, ewakuacji dyplomatów z Kijowa oraz walki z oligarchami.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8139.32 PLN    (36.99%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Podczas konferencji prezydent Ukrainy zdementował podawaną wcześniej przez amerykańskie media informację o „napięciu” pomiędzy nim a Bidenem w czasie rozmowy telefonicznej. „Nie ma nieporozumień z prezydentem Stanów Zjednoczonych Josephem Bidenem. Po prostu mam głębokie zrozumienie tego, co dzieje się w moim kraju, tak jak on ma głębokie zrozumienie tego, co dzieje się w Stanach Zjednoczonych. To wszystko” – powiedział Zełenski.

Jednak chwilę wcześniej Zełenski zaznaczył, że wydaje mu się, iż jako prezydent Ukrainy wie więcej, niż jakikolwiek inny prezydent na świecie, o sytuacji „na miejscu”.

„Ważne, że prezydent USA zna sytuację ode mnie, i że rozmawiamy, i może za kilka tygodni może znowu będziemy rozmawiać” – mówił ukraiński prezydent.

Głowa ukraińskiego państwa zasugerowała, że Amerykanie mogą nie rozumieć pewnych niuansów. „Bardzo ważne jest, aby nie tylko nasze służby specjalne i ich funkcjonariusze wymieniali się informacjami. Trzeba tu być i rozumieć wszystkie szczegóły” – mówił.

Zełenski zaznaczył również, że ma nadzieję na stworzenie platformy negocjacyjnej w formacie Ukraina – USA – Rosja w celu osiągnięcia pokoju.

Ukraiński prezydent najwyraźniej był niezadowolony, że straszenie rosyjską inwazją może odbić się na ukraińskiej gospodarce. Zełenski przyznawał, że ryzyko rosyjskiej inwazji istnieje, ale straszenie nią może wywołać panikę. „Możemy stracić gospodarkę naszego państwa, ale przede wszystkim ludzi” – ostrzegał. Według niego ryzyko rosyjskiej inwazji jest takie same, jak ubiegłym roku.

Odnosząc się do ewakuacji dyplomatów USA, Australii, Niemiec i Kanady z Kijowa Zełenski stwierdził, że „Ukraina to nie Titanic” i dyplomaci nie powinni jej opuszczać. Ewakuację dyplomatów ocenił jako „błąd”.

Prezydent Ukrainy wyraził opinię, że jeśli na Ukrainie dojdzie do wojny na pełną skalę, to „będzie ona także na granicach niektórych krajów NATO”. Według niego w krajach, które kiedyś były republikami ZSRR, może dojść do prowokacji.

Walkę z oligarchami Zełenski umieścił obecnie na trzecim miejscu priorytetów – po „eskalacji i gospodarce”. Zaznaczył, że gdyby nie obecne wydarzenia, walka z oligarchami byłaby na pierwszym miejscu.

Jak podawaliśmy, w czwartek Joe Biden i Wołodymyr Zełenski odbyli rozmowę telefoniczną. Według Unian trwała ona około dwóch godzin. W jej trakcie Biden potwierdził gotowość do zdecydowanej reakcji USA w razie agresji Rosji na Ukrainę. Według CNN w trakcie rozmowy pojawiły się rozbieżności pomiędzy zdaniami obu prezydentów na temat realności zagrożenia rosyjską inwazją. Biały Dom zdementował te doniesienia.

Kresy.pl / Unian / Ukraińska Prawda

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz