Część odznaczonych medalami okazała się kolaborantami przy zagładzie Żydów. Wszyscy oni służyli w ludobójczej UPA.

Ukraiński IPN zorganizował w Łucku, stolicy obwodu wołyńskiego na Ukrainie, uroczystość wręczenia 24 Krzyży Bojowych UPA. Odznaczenia wręczano krewnym bojowników UPA, którym medale te pośmiertnie przyznało w latach 40. i 50. ubiegłego wieku dowództwo OUN-UPA. Impreza odbyła się 1. grudnia, jednak została nagłośniona w piątek przez dyrektora Żydowskiego Ukraińskiego Komitetu Eduarda Dolinskiego.

Uroczystość w Pałacu Kultury miasta Łucka, którą uświetnił swoją obecnością gubernator obwodu Wołodymyr Hunczyk, odbyła się z okazji 75. rocznicy powstania Ukraińskiej Powstańczej Armii. Inicjatorką wręczenia odznaczeń krewnym „Wołyńskich Rycerzy”, jak nazwano bojowników UPA, była pracownica ukraińskiego IPN Łesia Bondaruk.

To unikalne wydarzenie dla Wołynia i Łucka, które odbyło się po raz pierwszy. Bardzo przykro, że obecnie nie znamy imion wielu żołnierzy. Nie udaje się zidentyfikować bohaterów, dlatego stale opracowujemy archiwalne materiały i szukamy prawdy. – mówiła Bondaruk.

Wręczeniu nagród towarzyszył koncert pieśni Ukraińskich Siczowych Strzelców i UPA.

Jak podawał portal Perszyj, medale odebrali krewni takich bojowników OUN-UPA jak Iwan Bandacz, Łeonid Wołosoweć, Rostysław Wołoszyn, Hryhorij Hruszoweć, Wasyłyna Demczynśka, Sylwestr Zatowkaniuk, Fedir Zatowkaniuk, Tychon Zinczuk, Serhij Kaczynśki, Iwan Kobeć, Jakiw Kowżuk, Mykoła Kowtoniuk, Anatolij Koziar, Petro Ksendzuk, Iwan Malimon, Andrij Mychałewycz, Semen Piatyhoryk, Zinowij Samczuk i Ołeksandr Stepaniuk.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak zauważył w piątek w mediach społecznościowych szef Żydowskiego Ukraińskiego Komitetu Eduard Dolinski, wśród nagrodzonych są osoby, które przed przystąpieniem do UPA służyły w kolaboracyjnej ukraińskiej policji pomocniczej, która u boku Niemców brała aktywny udział w rozstrzeliwaniu Żydów. Według Dolinskiego Mykoła Kowtoniuk był komendantem ukraińskiej policji w Łucku, która brała udział w zamordowaniu 20 tys. miejscowych Żydów. Fedir Zatowkaniuk miał być zastępcą Kowtuniuka, Tychon Zinczuk pełnił kierowniczą funkcję w policji w Tojkucie, Kaczynśki dowodził „milicją ludową” w Równem, gdzie zabito 18 tys. Żydów. Kobeć miał służyć w policji w Ratnie, Ksendzuk w Torczynie, Malimon w Ołyce, a Piatyhoryk kierował policją w Lubieszowie. Według Dolinskiego we wszystkich tych miejscowościach rozstrzelano co najmniej 50 tys. Żydów.

I tak, na rękach bohaterów jest krew nie mniej niż 50 tys. niewinnych żydowskich ofiar. I to nie licząc zabitych przez nich później Polaków i Ukraińców, kiedy oni po służbie w policji przeszli do UPA. – napisał Dolinski na Facebooku.

CZYTAJ TAKŻE: We Lwowie w rocznicę pogromu Żydów odbędzie się święto dowódcy UPA

Przyznanie medali skomentował także lwowski historyk Wasyl Rasewycz. Jak napisał, nie przestaje go zadziwiać „mądrość” polityki historycznej prowadzonej przez ukraiński IPN. Rasewycz zauważył, że Rostysław Wołoszyn był zastępcą Dmytra Klaczkiwskiego, głównodowodzącego UPA na Wołyniu, odpowiedzialnego za decyzję o wymordowaniu Polaków. Odnotował także, że Zatowkaniuk służył w niesławnej Służbie Bezpieczeństwa OUN.

W ten sposób Ukraina odznaczyła zastępcę komendanta policji pomocniczej w Łucku! Który brał bezpośredni udział w zabójstwach Żydów na Wołyniu. O wątpliwej sławy SB OUN w ogóle przemilczę. Jasne, że w ten sposób zwyciężymy! Smutno… – skomentował Rasewycz.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraiński historyk: czy ludzie o rękach zbrukanych krwią niewinnych mają być wzorem dla Ukraińców?

Kresy.pl / Perszyj




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    jwu :

    Jak nazwano „bojowników” z UPA ??? Panowie redaktorzy z Kresy pl.proszę o więcej szacunku dla bestialsko pomordowanych Polaków.Których nie zamordowali bojownicy ,tylko krwawi ,psychopatyczni rzeźnicy z UPA.I tak trzeba ich nazywać ,a nie bawić się w konwenanse.

  2. Avatar
    jaro7 :

    Maliniak był teraz w Banderolandzie i na spotkaniu mówił że wita…..ukraińców z otwartymi ramionami.Ciekawe czy tych też,pewnie tak,Maliniakowi wszystko jedno.Pisiory chcą utrudnic zdobycie ‚Karty Polaka” bo jak wiadomo oni nie chca powrotu Polaków tylko chcą jak to Morawiecki powiedział 5 milionów ukrów.

  3. Avatar
    Gaetano :

    Obrzydliwe te ukrowskie tępe mordy. Człowieka zalewa krew na samą myśl o tym, że potomkowie tej śmierdzącej czerni mogą być i są u nas. Pomimo braku większości dokumentów IPN powinien dysponować jeszcze danymi odnośnie części ludobójców i w normalnym kraju powinno być to nagłośnione. Ale co z tego, skoro ze s-synem jednego z największych układał się polskojęzyczny marszałek k. I gdzie tu choćby jedno słowo, gest sprzeciwu ze strony polskojęzycznych?