Ukraiński rząd niespodziewanie dokonał zmiany na stanowisku szefa zarządu spółki NAK „Naftohaz Ukrainy”. Wywołało to niezadowolenie USA, Unii Europejskiej, grupy G7 oraz międzynarodowych instytucji finansowych.

Jak podawał portal Ekonomiczna Prawda, w środę ukraiński rząd przeprowadził walne zgromadzenie akcjonariuszy Naftohazu, na którym podjęto decyzję o zwolnieniu szefa zarządu tej spółki Andrija Kobołewa. Jako powód zwolnienia wskazano wynik finansowy Naftohazu – w ubiegłym roku jego skonsolidowana strata wyniosła 19 mld hrywien. Za „niezadowalający” uznano też finansowy plan naprawczy przedstawiony przez zarząd w grudniu ub. roku. Kobołew miał jeszcze kontrakt na 3 lata i jego zwolnienie uznano za zaskoczenie.

W komentarzu dla Ukraińskiej Prawdy Kobołew zasugerował, że w jego zwolnieniu chodziło o „skok” na zasoby grupy Naftohaz. Samo przedsiębiorstwo wydało komunikat, w którym przeprowadzone zmiany nazwano prawną manipulacją, ponieważ w celu zwolnienia szefa zarządu wcześniej odwołano członków rady nadzorczej. „Sposób, w jaki dziś zapadł szereg decyzji dotyczących organów zarządzających Naftohazu, świadczy o powrocie do praktyki ręcznego zarządzania przedsiębiorstwami państwowymi” – czytamy w komunikacie.

W czwartek Rada Ministrów Ukrainy mianowała dotychczasowego p.o. ministra energetyki Jurija Witrenkę na szefa zarządu Naftohazu i ogłosiła konkurs na czterech członków rady nadzorczej koncernu. Ukraińskie media nazywają Witrenkę „wrogiem” Kobołewa.

Zmiana na stanowisku szefa Naftohazu wywołała poruszenie w Waszyngtonie i Brukseli. Rzecznik Departamentu Stanu Ned Price powiedział w czwartek, że USA są „głęboko zaniepokojone” działaniami ukraińskiego rządu, które miały zostać dokonane przy wykorzystaniu „luki proceduralnej”. Podkreślił również, że działania te odzwierciedlają lekceważenie „uczciwych i przejrzystych praktyk ładu korporacyjnego i komplikują długotrwałe wysiłki na rzecz reformy ukraińskiego sektora energetycznego i poprawy klimatu inwestycyjnego”. Price wskazał, że są one „najnowszym przykładem ignorowania najlepszych praktyk i narażania na niebezpieczeństwo ciężko wywalczonego postępu gospodarczego Ukrainy”.

Jak podaje portal Europejska Prawda, w piątek „poważne zaniepokojenie” zmianami w Naftohazie wyraziły też wspólnie Unia Europejska, Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, Europejski Bank Inwestycyjny, Bank Światowy i Międzynarodowa Korporacja Finansowa. Wcześniej ambasadorowie G7 ostrzegli przed ingerencją polityczną w zarządzanie Naftohazem.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: PGNiG i ukraiński Naftogaz chcą wspólnie wydobywać gaz przy granicy z Polską

Kresy.pl / ukrinform.ua / eurointegration.com.ua / epravda.com.ua

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz