Prokurator generalny Ukrainy Jurij Łucenko wtrąca się w prowadzone śledztwa a przepisy prawa nie mają dla niego znaczenia. – wynika z wywiadu udzielonego rozgłośni Hromadske przez kierownika Departamentu ds. Śledztw Specjalnych Prokuratury Generalnej Ukrainy Serhija Horbatiuka.

Serhij Horbatiuk, ukraiński prokurator kierujący specjalnym departamentem zajmującym się ściganiem przestępstw dokonanych podczas Majdanu, ostro skrytykował w mediach swojego przełożonego – prokuratora generalnego Jurija Łucenkę. Jak powiedział rozgłośni Hromadske, Łucenko planuje reorganizację prokuratury, która odsunie go i jego ludzi od prowadzonych śledztw. Zarzucił także Łucence, że nie przestrzega prawa, co uznał za podstawę do jego odwołania. Jak mówił, złożył oficjalną skargę w tej sprawie.



– Jeśli złożyć skargi, które pisaliśmy z powodu wtrącania się w [naszą – red.] działalność z powodu bezprawnych działań, mogę powiedzieć, że w ciągu całej kadencji działalność prokuratora generalnego Jurija Łucenki nie ma nic wspólnego z prawem. On go nie tylko nie zna, ale nie chce go znać [Łucenko nie posiada prawniczego wykształcenia – red.]. Nie stara się go przestrzegać, jego działania są wykonywane ręcznie. Tych chce pociągnąć [do odpowiedzialności], tych nie chce i nie pociąga. Są dowody czy nie ma – dla niego jest to sprawa drugorzędna. On potrzebuje piaru. I sprawy bez dostatecznych dowodów mogą być skierowane do sądu, a gdzieś, możliwe, poprosili go i sprawa nie idzie do sądu. (…) On wykonał tak wiele nielegalnych działań o znamionach przestępstw, że jest to jednoznaczna podstawa do jego odwołania. – mówił Horbatiuk.

PRZECZYTAJ: Horbatiuk obwinia Poroszenkę, szefa MSW i GPU o opóźnianie śledztwa ws. masakry na Majdanie

Jako jeden z przykładów wtrącania się Łucenki w przebieg śledztw Horbatiuk podał odwołanie prokuratora nadzorującego sprawę Iwana Bubenczyka – majdanowca, który przyznał się, że podczas Majdanu zabił dwóch funkcjonariuszy Berkutu.

Zdaniem Horbatiuka Łucenko chce podzielić jego departament na dwie osobne części: zarząd śledczy i departament kierownictwa procesowego. Według niego ukrytym celem tego działania jest zwiększenie wpływu kierownictwa na przebieg śledztw.

– Dosłownie od pierwszych dni kadencji na stanowisku prokuratora generalnego Jurij Łucenko próbował wtrącać się w śledztwa. Tam, gdzie istniało jakieś niejasne zainteresowanie, co wymaga zbadania, podjęto decyzje, że rzekomo dochodzenie było nieskuteczne, a sprawy zostały zabrane. Sprzeciwiamy się temu, ale w ostatnim czasie takie przypadki stały się coraz częstsze. – ujawnił Horbatiuk.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Inne skutki reorganizacji planowanej przez Łucenkę Horbatiuk opisał w następujący sposób:

– Reorganizacja polega też na tym, że moja rola znika: nie ma departamentu, nie ma posady. Inny wariant – wyznaczenie mnie na kierownika oddziału śledczego, ale jednocześnie [Łucenko – red.] ma wpływ na prokuratorów. A wszystkie decyzje podejmują właśnie prokuratorzy. Inaczej mówiąc, „wy tam sobie pracujcie, ale jeśli zechce się wam kogoś pociągnąć do odpowiedzialności, to my będziemy o tym decydować”. A więc wszystko sterowane ręcznie. – uważa rozmówca Hromadskego.

Ze słów Horbatiuka wynika także, że dla Łucenki śledztwa ws. Majdanu nie są priorytetowe.

Kiedy zapytałem prokuratora generalnego, czy te sprawy już nie mają szczególnego statusu, nie będą numerem jeden, odpowiedział: „Tak, one są takie same, jak wszystkie inne”. – powiedział ukraiński prokurator.

CZYTAJ TAKŻE: Dr Kaczanowski: pomajdanowe władze kryją prawdziwych sprawców masakry na Majdanie

Kresy.pl / Hromadske

Reklama

Tagi: , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz