Iwan Bubenczyk, aktywista Euromajdanu opowiedział portalowi BirdInFlight.com o tym, jak 20 lutego 2014 roku strzelał z karabinu kałasznikowa do milicjantów na Majdanie, zabijając dwóch z nich. Jednak później, w rozmowie z lokalnym lwowskim portalem zaprzeczył temu i wycofał swoją wcześniejszą relację.

W rozmowie z Iwanem Sijakiem, Bubenczyk przyznał, że przed 20 lutego 2014 roku (zapewne 19) w budynku Konserwatorium Muzycznego, położonym przy Majdanie, byli ludzie z bronią myśliwską i strzelali z niej z niej w stronę sił specjalnych, których pozycje były w odległości około 70 metrów. Bubenczyk mówi, że odgonił ich od okna, ponieważ w odpowiedzi milicjanci w odpowiedzi rzucali w nich koktajlami Mołotowa.

Bubenczyk powiedział, że modlił się o 40 karabinów automatycznych dla Majdanu, potem prosił „tylko” o 20. „Rankiem 20 lutego przyszedł facet i przyniósł kałasznikowa z 75 magazynkami w torbie tenisowej. Wielu chciałoby usłyszeć, że zabraliśmy karabin tituszkom podczas starć 18 lutego. Ale to nie było tak”– powiedział. Następnie przedstawił swoją relację:

Strzelałem z okna, które było najdalej od Majdanu, za kolumnadą na 2. piętrze. Mogłem wyraźnie widzieć funkcjonariuszy milicji z tarczami przy kolumnie. Było ich około 200 (…). Grupy szturmowe ze strzelbami ‚pump action’ nadchodziły stamtąd i bezwstydnie strzelały z bliska w barykady.

Celowałem w tych, którzy byli dowódcami. Nie słyszałem ich, ale widziałem gestykulację. Dystans był bardzo krótki, więc dla dwóch potrzebowałem tylko dwóch strzałów.Nauczyłem się strzelać podczas służby w armii sowieckiej. Uczyłem się w ich szkole wywiadu wojskowego. Szkolono nas do operacji w Afganistanie i innych strefach konfliktu” –opowiada Bubenczyk. „Mówią, że strzeliłem im w tył głowy. To nieprawda. Tak wyszło, że stali do mnie plecami. Nie mogłem czekać, aż się odwrócą. Bóg ich tak ustawił, i tak to musiało być”– dodał.

Bubenczyk powiedział, że nie było potrzeby zabijać innych i strzelał im w nogi. Następnie wyszedł z Konserwatorium i zaczął przesuwać się wzdłuż barykady. Strzelał, ponieważ chciał, by milicjanci myśleli, że „,mieliśmy 20 albo 40 karabinów”.

„Poprosiłem chłopaków, żeby zrobili dla mnie małą przerwę między tarczami. To może nie być przyjemne dla niektórych… ale oni krzyczeli z radości. Wiedzieli, ze bez broni się nie utrzymamy”– powiedział. W końcu dotarł do spalonego budynku związków zawodowych i skończyła mu się amunicja. „Ale to zaczęło działać, milicjanci zaczęli uciekać. Wszystko zostawili. Uciekali po sobie jak szczury”– dodał.

Bubenczyk twierdzi, że zaraz po tym różni ważni ludzie na Majdanie, których nazwisk nie chce ujawniać, obiecali mu amunicję. Jednak tak się nie stało, później już nie strzelał. „Mówią, ze na Majdanie było dużo broni. To nieprawda. Gdyby tak było, nikt nie pozwoliłby milicji wystrzelać naszych ludzi”– stwierdził.

“Moje ofiary to byli kryminaliści, wrogowie. Muszę to powiedzieć, by inni ludzie wiedzieli, jak powinni postępować z wrogami” –podsumował.

Dalsza część artykułu pod planem.

Plan sytuacyjny (za birdinview.com). 1. Budynek Związków Zawodowych. 2. Barykady wg stanu z 20 lutego 2014 roku. 3. Pozycja Bubenczyka. 4. Lokalizacja sił milicyjnych. 5. Rejon ulicy Instytuckiej, w którym zginęło wielu majdanowców.

Po tym, jak relacja Bubenczyka została opublikowana, dziennikarze lwowskiego portalu DailyLviv.com chcieli ją zweryfikować. Skontaktowali się telefonicznie z Bubenczykiem. Ten w rozmowie telefonicznej przyznał, że udzielił wywiadu Sijakowi, ale zaprzeczył, by mówił o zastrzeleniu dwóch osób. Jak pisze portal, Bubenczyk poszukuje dziennikarza z portalu „Bird In Flight” i chce, by sprostował on „nieprawdziwe informacje”.

Rok temu BBC w swoim materiale opisało podobną relację strzelca „Siergieja”, który 20 lutego 2014 roku wyposażony w sztucer myśliwski Sajga strzelał z budynku Konserwatorium w funkcjonariuszy Berkutu.

BBC ujawnia świadectwo snajpera, który strzelał do milicjantów na Majdanie

Materiał na temat strzelców w tym budynku, którzy byli powiązani z oddziałem Wołodymyra Parasiuka, opublikował również niemiecki Frankfurter Allgemeine Zeitung.

Frankfurter Allgemeine Zeitung ujawnia przyczyny masakry na Majdanie

O tym, że oficjalna wersja wypadków na Majdanie jest pozbawiona podstaw pisał w swoich opracowania naukowych dr Iwan Kaczanowski z Uniwersytetu w Ottawie.

Kto odpowiada za masakrę na Majdanie? Publikujemy cały raport dra Kaczanowskiego

Nowa analiza dr Iwana Kaczanowskiego: większość zabitych na Majdanie to ofiary uzbrojonych aktywistów

Portal Kresy.pl informował o tym jako pierwszy w Polsce.

Birdinflight.com/ dailylviv.com/ Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz