Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że jego kraj nie musi obawiać się wygaśnięcia układu rozbrojeniowego z USA, tzw. nowego START, ponieważ posiada systemy obrony gwarantujące bezpieczeństwo w długiej perspektywie czasowej.

Putin spotkał się w czwartek z szefami światowych agencji informacyjnych na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu. W trakcie spotkania poruszył m.in. sprawę nowego układu START (New Strategic Arms Reduction Treaty) z 2010 roku ograniczającego liczbę głowic nuklearnych Rosji i USA, który wygasa w 2021 roku. Szef rosyjskiego państwa skomentował brak dyskusji nad przedłużeniem tego układu. „Można nie przedłużać. Nasze systemy są takie, że gwarantują bezpieczeństwo Rosji w dostatecznie długiej perspektywie historycznej” – stwierdził rosyjski prezydent. Później dodawał, że „jeśli nikt nie chce przedłużać umowy SNW-3 [nowy START – red.], to nie będziemy [przedłużać]. Już sto razy mówiliśmy, że jesteśmy gotowi, ale z nami nikt do tej pory nie negocjuje.”

Putin utrzymywał także, iż Rosja wyprzedziła inne kraje w tworzeniu broni hipersonicznej. Wskazywał na takie zagrożenia dla światowego bezpieczeństwa jak rozmieszczenie broni jądrowej w kosmosie, tworzenie broni nuklearnej małej mocy oraz używanie rakiet strategicznych w celach „niejądrowych”. „Z łodzi podwodnej gdzieś na światowym oceanie wystrzeliwana jest rakieta o zasięgu globalnym, strategiczna. Skąd wiemy, czy posiada ładunek jądrowy, czy nie? Czy rozumiecie, jak to jest poważne, jakie niebezpieczne?” – mówił Putin.

Rosyjski przywódca skrytykował też USA za wycofanie się z traktatu rozbrojeniowego INF o likwidacji rakiet pośredniego i średniego zasięgu. Elementy amerykańskiej tarczy rakietowej w Rumunii i Polsce nazwał „jawnym naruszeniem” tego traktatu.

Jak podaje PAP, w przeszłości Donald Trump określił nowy START mianem „jednostronnego”. Z sygnałów płynących z Białego Domu wynika, że amerykański prezydent zamierza w przyszłym roku zadecydować, czy przedłużać nowy START.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: USA „bezradne” wobec broni hipersonicznej Rosji i Chin – kongresmeni zaniepokojeni

Kresy.pl / PAP / TASS / kremlin.ru




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Tutejszym :

    Rosja chce zniszczyć i podbić Europę, dobrobytu dla ruskiej głubinki nie da, taki jest „ruski mir”.
    Rosja ma min. 64 rakiety typu SSC-8.
    Mogą przenosić głowice konwencjonalne, jak i nuklearne.
    Ich zasięg z głowicą atomową wynosi 2350 kilometrów, a z głowicą konwencjonalną 2000 kilometrów.
    Rosjanie nie chcą podać prawdziwego zasięgu rakiet.
    Cała Europa jest narażona na atak z ich strony, jak i Niemcy.
    W razie kryzysu samobieżne wyrzutnie rakiet SSC-8 można przesunąć na zachód.

    Wtedy, jak wyjaśnia FAS, w polu ich rażenia znalazłaby się cała Europa z wyjątkiem Portugalii.
    Rosyjskie media podają, że liczba pocisków manewrujących wzrosła w ciągu ostatnich lat 30-krotnie.
    Rosjanie zbudowali potenjał do uderzeń bronią dalekiego zasięgu na cele w Europie.
    Wymaga to skoordynowanej odpowiedzi krajów wschodniej flanki NATO, całej Europy i USA.
    Niemiecki tygodnik „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” poinformowała,
    że pociski SC-8 znajdują się na wyposażeniu czterech batalionów.
    Poza batalionem szkolnym na poligonie rakietowym Kapustin Jar w obwodzie astrachańskim,
    są trzy bataliony liniowe w Kamyszłowie w Mozdoku w Osetii Północnej oraz w pobliżu Moskwy.
    INF zakazuje posiadania lądowych i manewrujących pocisków o zasięgu od 500 do 5,5 tys. km.
    Rosyjskie bataliony pocisków 9M729 stanowią bezpośrednie zagrożenie dla Europy oraz części Azji.
    Zmodernizowane pociski Kalibr 3M14 mogą bez przeszkód porazić dowolny cel na naszym kontynencie,
    alarmują wojskowi eksperci, Europa zdała sobie sprawę, że jest kompletnie bezbronna.
    Po odpaleniu przez Rosję 7 października br. 26-ciu rakiet z Morza Kaspijskiego w kierunku Syrii
    świat dowiedział się, że rakiety Kalibr, które miały mieć zasięg co najwyżej 300 km, teraz mogą przelecieć 2500 km i precyzyjnie trafić w cel, wyposażone w rosyjski system GPS czyli GLONASS.
    Kalibry wyposażone w głowice jądrowe, można odpalać nawet ze zwykłego samochodu.
    W zakresie potencjału rakietowego Europa i USA przespały swoje bezpieczeństwo.
    Pocisk SS-20 mógł niszczyć cele do 5000 km, czyli na terenie prawie całej Europy Zachodniej.
    Zestawy na Syberii stanowiły zagrożenie dla amerykańskiej Alaski i znaczącej części Azji.