Życie 150 tys. etnicznych Węgrów na zachodniej Ukrainie jest ważne dla Węgier, więc nie możemy traktować sytuacji na Ukrainie wyłącznie jako sprawy geopolitycznej – podkreślał po rozmowie z sekretarzem stanu USA szef MSZ Węgier, Peter Szijjarto. Dodał, że krytykowanie Węgier za utrzymywanie bliskich związków z Rosją, gdy Europa Zachodnia robi z nią interesy, to hipokryzja.

W poniedziałek z wizytą na Węgry przybył Sekretarz Stanu USA Mike Pompeo. Podczas wspólnej konferencji prasowej z szefem MSZ Węgier Peterem Szijjarto, Pompeo chwalił kroki podjęte przez Budapeszt na rzecz wzmocnienia obronności kraju. Zaznaczył, że wraz z zobowiązaniem do przeznaczania 2 proc. PKB na obronność i silną obecnością żołnierzy węgierskich w Afganistanie, działania Węgrów wzmacniają zarówno bezpieczeństwo ich własnego kraju, jak i NATO. Jednocześnie, szef amerykańskiej dyplomacji wezwał w tym kontekście do wspierania Ukrainy.

– Nie trzeba patrzeć dalej, niż na Ukrainę, bliskiego sąsiada Węgier, żeby zobaczyć dlaczego to [wzmacnianie obronności i bezpieczeństwa – red.] jest potrzebne. Rozmawiałem dziś z ministrem spraw zagranicznych [Węgier – red.] o potrzebie pilnego wsparcia dla Ukrainy w jej dążeniu do suwerenności i integralności terytorialnej – powiedział Pompeo.

Przeczytaj: USA naciskają na Ukrainę ws. zmiany ustawy oświatowej? Wyciekła notatka ambasadora

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Sekretarz stanu pokreślił też, że nie można pozwalać, czy „Putin wbijał kliny między przyjaciół z NATO”, sugestywnie nawiązując do polityki zagranicznej prowadzonej przez Węgry. – Węgrzy zbyt dobrze wiedzą ze swojej historii, że autorytarna Rosja nigdy nie będzie przyjacielem wolności i suwerenności mniejszych narodów.

Pompeo mówił też, że gdy Stany Zjednoczone trzymały się na dystans od Europy Środkowej, to próżnia została wypełniona przez ich rywali. Dodał, że jest to „nieakceptowalne”. Zwrócił też uwagę na Chiny, dodając, że próbują one podważyć wolność w regionie Europy Środkowej i Wschodniej. Powiedział, że „uściski rąk” z Chińczykami kończą się wielką zależnością polityczno-gospodarczą.

Szef węgierskiej dyplomacji mówił z kolei, że Węgry i USA zaczynają odbudowywać swoje polityczne więzi, głównie gospodarcze i z zakresu obronności, a także polityczne, szczególnie od czasu przejęcia władzy przez Republikanów. Zdaniem Szijjarto, rząd Viktora Orbana i administracja Donalda Trumpa mają bardzo podobne podejście do różnych kwestii politycznych i międzynarodowych. Zwracał uwagę m.in. na „prowadzenie patriotycznej polityki, w której priorytet mają interesy narodowe”, a podstawowym zadaniem państwa jest zagwarantowanie bezpieczeństwa swoich obywateli. Szijjarto przypomniał, że USA i Węgry współpracowały m.in. przeciwko dokumentowi ONZ Global Migration Compact, a także chcą chronić dziedzictwo i społeczności chrześcijańskie na całym świecie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Minister zaznaczył przy tym, że Węgry zawsze opierały swą politykę międzynarodową na wzajemnym szacunku i uważają za sprawę zasadniczą wetowanie wszelkich decyzji w ramach UE, które krytykują suwerenne decyzje amerykańskiej polityki zagranicznej. – Nasza polityka zagraniczna pozwala nam być uczciwymi – powiedział Szijjarto, dodając, że umożliwia to dyskutowanie takich kwestii, jak relacje z Rosją, rosnące wpływy gospodarcze Chin czy relacje węgiersko-ukraińskie.

Przeczytaj: Orban: jesteśmy po stronie Ukrainy w jej konflikcie z Rosją, choć w Kijowie jest antywęgierski rząd

Czytaj również: Szijjarto: za nic nie poświęcilibyśmy Węgrów z krajów ościennych

– Życie 150 tys. etnicznych Węgrów na zachodniej Ukrainie jest ważne dla Węgier i stąd Węgry nie mogą traktować sytuacji na Ukrainie wyłącznie jako sprawy geopolitycznej – podkreślił Szijjarto.

Przypomnijmy, że po wejściu w życie ukraińskiej ustawy oświatowej Węgry ogłosiły blokadę integracji Ukrainy z UE i NATO. Budapeszt domaga się uchylenia tej ustawy wymierzonej w ponadpodstawowe szkolnictwo mniejszości narodowych.

CZYTAJ TAKŻE: USA straszą Węgry Rosją i wzywają do ułożenia relacji z Ukrainą

Szef MSZ Węgier zaznaczył też, że udział jego kraju w wymianie handlowe Unii Europejskiej z Chiny stanowi zaledwie 1,2 proc. Dodał, że byłoby „hipokryzją krytykować Węgry” za utrzymywanie bliskich związków z Rosją podczas gdy między nią a Europą Zachodnią „wypracowywane są deale”.

CZYTAJ TAKŻE: Szef MSZ Węgier: Węgry nie są prorosyjskie ani proamerykańskie. Są prowęgierskie

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Szef MSZ Węgier zwracał też uwagę, że współpraca jego kraju z Chinami czy Rosją nie ma wpływu na wiarygodność Budapesztu jako sojusznika w ramach NATO. Jego zdaniem krytykowanie Węgier za związki z Rosją to „olbrzymia hipokryzja”. Dodał, że to nie węgierskie czy inne środkowoeuropejskie przedsiębiorstwa energetyczne współpracują z Gazpromem ws. budowy gazociągu Nord Stream 2. Zwrócił uwagę, że pod względem dostaw surowców energetycznych, Europa Środkowa jest zależna od Rosji, a Węgry „robią co w ich mocy” żeby kupować gaz z innych źródeł. Jego zdaniem, w interesie zachodniej Europy nie leży sukces tego typu przedsięwzięć, bo inaczej nie budowałyby nowego gazociągu między Rosją a Niemcami.

W rezultacie poprawi się bezpieczeństwo energetyczne Europy Zachodniej, powiedział, dodając: „Czekamy na naszych sojuszników by podjęli decyzje, abyśmy również mogli [kupować gaz] inną drogą”.

PRZECZYTAJ: Szijjarto w Moskwie: mamy prawo do importu gazu z południa jak Europa Zachodnia z północy

Czytaj także: Szijjártó: unijna polityka względem Chin jest obłudna, współpraca z Pekinem leży w interesie UE

Szijjarto zaznaczył też, że Węgry są dla USA wiarygodnym sojusznikiem wojskowym. Zwrócił uwagę na prowadzone rozmowy ws. pozyskania systemu obrony powietrznej średniego zasięgu. Zwrócił się też do Pompeo, by pomógł zachęcić koncern ExxonMobil do szybkiego podjęcia decyzji ws. wydobywania gazu w Rumunii, co pozwoliłoby Węgrom na dywersyfikację swoich dostaw tego surowca.

Szef dyplomacji USA spotkał się też z przedstawicielami organizacji pozarządowych. Podczas spotkania, zwrócono uwagę na „zaniepokojenia dotyczące praworządności i sytuacji NGO” na Węgrzech. Aktywiści twierdzili też, że Pompeo był zainteresowany ich punktem widzenia.

MTI / Unian/ Kresy.pl

USA naciskają na Węgry ws. Ukrainy. Szijjarto: to nie wyłącznie sprawa geopolityczna, tu chodzi o życie 150 tys. Węgrów
4.9 (98.18%) 11 głosów.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. RAFALXJXJXJ
    RAFALXJXJXJ :

    Doskonała riposta ministra Węgier – USA jest w stanie sprzedać nawet swojego sojusznika
    w zamian za korzyści geopolityczne . My znamy to z Jałty , Węgrzy z 1956 kiedy to zostawili naród wegierski na pastwę ZSRR bez choćby pomocy humanitarnej i politycznej. Podobną sytuacje miała Czechoslowacja w 68r. Wszędzie tam gdzie USA może poswiecić czyjaś suwerenność w imię zachowania swojej demokracji -robi to. Obecnie ustawa 447 i naciski amb.Mosbacher jest tego dowodem . Węgry to mądry ,niezalezny naród wybierający rodowitych Wegrów . Niestety filosemicki rząd polskojezyczny nie uznaje racji narodowych i w imie obcych interesów pograżą Polskę . Ukraina jest dobitnym przykładem naszej uległości wobec banderowców i USA.
    POLAK WĘGIER DWA BRATANKI.

    • Avatar
      lp :

      @jwu Można! A myśląc o naszych polskojęzycznych dominuje i mnie poczucie wstydu za ich psiarczykowatą uległość przed innymi państwami. Nawet Ukraińcy na swoich forach piszą że jesteśmy „durne Lachy” bo Kijów mając gęby pełne frazesów gra nam na nosie, a nasi łykając te frazesy jak pelikan nadymają się z poczucia dobrze spełnionego obowiązku… tylko względem kogo?