Stany Zjednoczone wezwały Węgry do naprawienia stosunków z Ukrainą i zaprzestania blokowania współpracy tego państwa z NATO. – podaje agencja Reutera.

Ambasador USA w Budapeszcie David B. Cornstein wystąpił w czwartek przed członkami komisji spraw zagranicznych węgierskiego parlamentu. Znaczną część przemówienia amerykańskiego dyplomaty zajęła kwestia stosunków pomiędzy Węgrami a Ukrainą, napiętymi z powodu ukraińskiej ustawy oświatowej zmierzającej do ukrainizacji ponadpodstawowego szkolnictwa mniejszości narodowych.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Ambasador Cornstein skrytykował działania węgierskiego rządu, który zablokował integrację Ukrainy z NATO do czasu zmiany ustawy oświatowej przez Ukrainę. „To nie jest czas na zatrzymanie współpracy NATO z Ukrainą. NATO nie jest organizacją mającą na celu prowadzenie mediacji w sprawach mniejszości narodowych, języka czy szkół.” – oświadczył amerykański dyplomata. „Przeniesienie tych spraw na forum NATO osłabia sojusz; osłabia bezpieczeństwo Węgier” – przekonywał Cornstein używając argumentu, że „Ukraina jest w stanie wojny” a „Rosja chce podważyć ukraińską suwerenność i integralność terytorialną”.

Amerykański ambasador zadeklarował „nieugięte” wsparcie dla Ukrainy. „Dążymy do sukcesu stabilnej, dostatniej, demokratycznej i wolnej Ukrainy. Popieramy Ukrainę w jej przeciwdziałaniu rosyjskiej agresji i podejmowaniu reform mających na celu zwiększenie dobrobytu, bezpieczeństwa i rządów prawa”.- mówił.

CZYTAJ TAKŻE: USA wzywają Węgry do nieblokowania Komisji NATO-Ukraina

David B. Cornstein dodawał, że USA „uznają i szanują” węgierskie obawy związane z polityką edukacyjną na Ukrainie, lecz chcą, by sprawy te zostały w najbliższym czasie rozwiązane przez obie strony. „Jesteśmy jednak przekonani, że jako najlepszym sposobem promowania reform na Ukrainie przez sojuszników z NATO jest rozmowa z Ukrainą, a nie blokowanie ukraińskiej współpracy z NATO. Współpraca Ukraina-NATO pomoże wszystkim obywatelom Ukrainy, w tym także etnicznym Węgrom. Musimy mieć na uwadze szeroką perspektywę. Putin nie jest zainteresowany suwerennością narodową. Jego wizja jest neoimperialna. Jeśli Ukraina upadnie, Węgry będą na pierwszej linii rosyjskiej agresji”. – stwierdził amerykański dyplomata.

Ambasador wskazał również na możliwości dywersyfikacji źródeł energii, które otwierają się przed Węgrami, mocno zależnymi obecnie od rosyjskiego gazu. Zasugerował, że Węgry mogą z tego powodu otrzymać teraz od Rosji ofertę bardzo niskiej ceny na gaz. „Szukanie dobrej ceny ma sens, ale trzeba pamiętać o koszcie rzeczywistym. Kiedy jesteś zależny od rosyjskiego gazu, nie płacisz po prostu dolarami za metry sześcienne. Jest jeszcze koszt twojej niepodległości i bezpieczeństwa”. – przekonywał Cornstein.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

CZYTAJ TAKŻE: Szef MSZ Węgier: Węgry nie są prorosyjskie ani proamerykańskie. Są prowęgierskie

Kresy.pl / Reuters / hu.usembassy.gov

Czytaj kolejny artykuł
14 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. tagore
    tagore :

    Przynajmniej nikt nie ma złudzeń kto wywiera presję na Polskę w sprawie kontynuowanie bezsensownej polityki wschodniej i jak płonne okazały się po odwołaniu poprzedniego ambasadora USA nadzieje Kaczafiego na zakończenie presji na polski Rząd.
    Ujawnienie listu aktualnego ambasadora przez Premiera i Pani Ambasador z Schetyną oznacza chyba nowy rozdział tej historii.

    • Gaetano
      Gaetano :

      Jakie „nadzieje Kaczafiego”, co to za farmazony? Kalkstein był wszystkiego świadom, włącznie z presją, bo aż tak naiwny nie jest i nie zrobi nic uderzającego w interesy usraela nawet gdyby chciał, a chyba jest jasne, że nie chce i nie może. Poza tym, abstrahując odnośnie roli gada zza oceanu, tzw. polityka wschodnia nie istnieje od samego początku III RPRL.
      Najmniejszych złudzeń nie ma już od bardzo dawna i w tej konfiguracji nic nie ma prawa się zmienić w bantustanie, dopóki nie będzie polskich elit wraz z zapleczem. I nie sugeruj tutaj, jakoby nierząd był „polski”; jeśli masz jeszcze wątpliwości, zerknij sobie na coroczny spęd chanukowy w tzw. parlamencie. A w nim pejsaci wchodzą sobie zawsze głównymi drzwiami, goje – bocznymi.

        • Gaetano
          Gaetano :

          @jwu Pozwolę sobie mieć zupełnie inne zdanie w tej kwestii. Takie myślenie oznacza już tylko kładzenie się na polu w bezruchu. Pisałem Ci już kiedyś, że obecny od dawna stan nie oznacza bynajmniej, że musi tak być już zawsze i żadna siła tego nie zmieni, i nie myl tego z optymizmem, od którego jestem daleki. Poza tym, praca u podstaw może kiedyś zebrać swoje żniwo (nie pytaj mnie kiedy) w momencie najmniej spodziewanym. Podejrzewam, że wiesz, że historia lubi czasem płatać figle.

          • jwu
            jwu :

            @Gaetano Przyznam się ,że sprawia mi wielką radość ,gdy czytam Twoje komentarze,i ludzi Tobie podobnych.Bo sam straciłem już wszelką nadzieję na to ,że będzie inaczej.I przestałem wierzyć w demokratyczne wybory.A tylko one mogłyby coś zmienić ?Wszystko przebiega (nadal), w myśl starego powiedzenia:nie ważne ilu i kto głosuje,ważne kto głosy liczy ?

          • Gaetano
            Gaetano :

            @jwu I vice versa. Doskonale Cię rozumiem, bo od b. dawna sprawy zmierzają w złym kierunku, a widząc otaczający nas chłam i butę naszych wrogów, można się załamać. Nikt świadomy nie jest od tego wolny. Nadzieja… czy ja wiem. Zobacz, jak działali ludzie z NSZ, czy ci od jaszczurki. Jeśli nie wierzysz w demokratyzm to witaj w klubie. To tylko fasada, zwłaszcza ten wariant wdrożony od samego początku u nas. Wzięcie tych kanalii na przeczekanie nic nie da, ale w specyficznych sytuacjach właściwe jest „nie robienie nic” (a tego trzeba się nauczyć), i tutaj Braun ma rację. W tym całym ujęciu niezwykła jest sytuacja naszego narodu odnośnie wydarzeń poprzedzających Gietrzwałd w 1877r.
            Saluto!

  2. Kasper1
    Kasper1 :

    Mam nadzieję, że Orban i Węgrzy nie zwrócą uwagi na tę „troskę o niezależność i bezpieczeństwo” ich kraju wyrażoną przez amerykańskiego ambasadora na Węgrzech, Żydka Davida B. Cornsteina i będą blokować zbliżenie banderowskiej Ukrainy z NATO do końca świata i jeden dzień dłużej.

    • jwu
      jwu :

      @Beresteczko1651 Dokładnie.Banaderowcy z za rzeki czczą ludobójców,ustalają przepisy szykanujące mniejszości narodowe ,a winnymi są wyłącznie Węgrzy ,bo z tym walczą.Co za hipokryzja ? No i jeszcze jedno ,jankesi już nie proszą o dywersyfikację a wręcz wywierają presję ,nie oferując żadnej taniej alternatywy.Nie wiem ,czy wkrótce na ulicach Budapesztu nie pojawią się żółte kamizelki na podobną skalę jak we Francji ? Dzisiaj mieliśmy tego przedsmak.