Turcja pomaga Azerbejdżanowi w wojnie w Górskim Karabachu poprzez doradców, najemników i myśliwce F-16 – twierdzi prezydent Armenii Armen Sarkisjan.

Jak podał w poniedziałek Interfax, Sarkisjan zarzucił Turcji wspieranie Azerbejdżanu w trakcie otwarcia międzynarodowego forum Cybersec 2020, w którym prezydent Armenii uczestniczył za pomocą wideołącza. „Turcja, członek NATO, zapewnia Azerbejdżanowi pełną pomoc w postaci dronów, cyberataków, doradców, najemników, a nawet myśliwców F-16” – mówił Sarkisjan.

Według niego rozwiązanie konfliktu karabaskiego jest możliwe poprzez dialog na forum Grupy Mińskiej OBWE z udziałem Rosji, Stanów Zjednoczonych i Francji. „Musimy wrócić do dialogu” – uważa Sarkisjan.

Prezydent Armenii przypomniał, że 105 lat temu Imperium Osmańskie dokonało ludobójstwa Ormian i obecnie Ormianie nie mogą „pozwolić na powtórzenie tego ludobójstwa”.

Tymczasem prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan wezwał Armenię do opuszczenia Górskiego Karabachu. Jak poinformowała agencja Anadolu, Erdogan powiedział, że „natychmiastowe wyzwolenie okupowanych ziem Azerbejdżanu przez Armenię otworzy drogę do pokoju i stabilizacji w regionie”. Turecki prezydent uważa za konieczne zakończenie kryzysu, który rozpoczął się z powodu „ormiańskiej okupacji Górskiego Karabachu”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, 27 września Azerbejdżan oskarżył Armenię o intensywne ostrzeliwanie pozycji azerbejdżańskiej armii. Z kolei Armenia poinformowała o ofensywie azerbejdżańskich sił zbrojnych w Górskim Karabachu i ostrzale miejscowości w tej republice, w tym jej stolicy – Stepanakertu. Obie strony poinformowały o zabitych i rannych, w tym wśród ludności cywilnej. Władze Armenii wprowadziły stan wojenny i zapowiedziały mobilizację rezerwistów. Azerbejdżan także zdecydował się na wprowadzenie stanu wojennego w całym kraju. W poniedziałek walki były kontynuowane. Ministerstwo obrony Armenii podało, że 28 września zginęło 28 żołnierzy sił zbrojnych nieuznawanej Republiki Górskiego Karabachu; tym samym liczba zabitych żołnierzy po stronie armeńskiej wzrosła do 59.

Kresy.pl / TASS

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz