Prezydent Uzbekistanu podkreślił, że sami parlamentarzyści Karakałpakstanu akceptowali projekt obniżenia jego konstytucyjnego statusu.

Prezydent Szawkat Mirzijojew już na drugi dzień po wybuchu protestów w autonomicznym regionie jego państwa udał się do Karakałpakstanu. W sobotę wystąpił na forum regionalnego parlamentu Żokagry Kenesa. Krytykował on jego członków obciążając ich odpowiedzialnością za sprowokowanie wystąpień społecznych.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3956.49 PLN    (17.98%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Mirzijojew stwierdził, że sami karakałpaccy parlamentarzyści proponowali i popierali zmianę zapisów konstytucji Uzbekistanu znoszącą suwerenne prawo do secesji wchodzącej w jego skład Republiki Karakałpakstanu. „Mam pewne pretensje. Sami staliście na czele tego, sami podpisaliście, sami występowaliście i sami zaakceptowaliście” – słowa uzbeckiego prezydenta zacytował portal Gazeta.uz.

Mirzijojew sugerował jednocześnie, że nie zdawał sobie sprawy z odbioru propozycji zmian konstytucyjnych wśród Karakałpaków. „Jestem zawsze otwarty. Dlaczego do mnie nie zadzwoniłeś, nie powiedziałeś, że ludzie są niezadowoleni i tak dalej. Też jestem człowiekiem. Dla mnie też jest ważny dzień jutrzejszy Karakałpakstanu, pokój w Karakałpakstanie”.

Jak dodał prezydent – „Cel reformy konstytucyjnej jest tylko w tym, by poprawić jutrzejsze życie ludzi. Jednak jeśli naród karakałpacki jest niezadowolony, nie zostanie zmieniony ani jeden artykuł [konstytucji]”.

 

W projekcie zmian w konstytucji Uzbekistanu przedłożonych przez rząd tego państwa, znalazło się zniesienie statusu wchodzącego w jego skład Karakałpakstanu jako teoretycznie suwerennej republiki uprawnionej do secesji. Perspektywa obniżenia konstytucyjnego statusu regionu doprowadziła do ulicznych protestów w stolicy Karakałpakstanu – Nukusie i starć protestujących ze służbami porządkowymi. Prezydent Mirzijojew pojawił się w Nukusie zarówno w sobotę jak i w niedzielę. Wydał już decyzję o wprowadzeniu na terenie regionu stanu wyjątkowego na okres miesiąca. Zadeklarował również, że status Karakałpakstanu w konstytucji Uzbekistanu nie zostanie zmieniony.

Karakałpakstan to zachodni region Uzbekistanu, stanowiący około 40 proc. powierzchni tego państwa. Zamieszkuje go 1,8 mln ludzi. Wśród nich około jednej trzeciej stanowią etniczni Uzbecy, a kolejną jedną trzecią Karakałpacy. Ta ostatnia grupa narodowościowa bliższa jest językowo Kazachom, którzy z kolei stanowią trzecią co do wielkości grupę narodowościową Karakałpakstanu. Ze względu na strukturę etniczną jeszcze w czasach radzieckich region otrzymał status autonomiczny w ramach różnych republik związkowych, a w 1936 r. weszła w skład Uzbeckiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

W czasie rozkładu Związku Radzieckiego 14 grudnia 1990 r. Rada Najwyższa Karakałpackiej Autonomicznej SRR uchwaliła deklarację suwerenności, zakładającą możliwość ogłoszenie jej pełnej niepodległości na podstawie referendum. Niemniej w 1993 r. władze Karakałpakstanu osiągnęły porozumienie z centralnymi władzami w Taszkencie (pierwotnie z terminem 20-letnim). Region pozostał w składzie uzyskawszego niepodległość Uzbekistanu zachowując osadzone w konstytucji państwowej prawo do secesji na podstawie referendum. I właśnie propozycja zmiany tych konstytucyjnych przepisów wywołała wybuch społeczny w Uzbekistanie.

gazeta.uz/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz