Rosyjski prezydent Władimir Putin oświadczył, że „czerwoną linią” dla Rosji, pod względem bezpieczeństwa, byłoby rozszerzenie infrastruktury wojennej NATO na Ukrainę, np. zainstalowanie tam rakietowych systemów uderzeniowych.

We wtorek podczas swojego wystąpienia na forum WTB „Rosja wzywa” (Rossija Zawut), prezydent Rosji Władimir Putin odpowiadając na pytanie o tzw. czerwone linie dla Moskwy pod względem bezpieczeństwa dotyczą przede wszystkim potencjalnych zagrożeń, „które mogą pojawić się na terytorium” Ukrainy.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Rosyjski prezydent oświadczył, że jeśli infrastruktura NATO będzie dalej rozszerzana, to Rosja będzie zmuszona do stworzenia w odpowiedzi czegoś podobnego. Według Putina, jeśli na Ukrainie zostaną zainstalowane rakietowe systemy uderzeniowe, to czas lotu rakiety do Moskwy wyniesie 7-10 minut, lub 5 minut w przypadku broni hipersonicznej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

– Co wtedy powinniśmy zrobić. Będziemy musieli stworzyć coś podobnego, przeciwko tym, którzy nam zagrażają. Już możemy to zrobić – powiedział. Zaznaczył, że Rosja posiada już tego rodzaju broń w postaci systemów hipersonicznych. Oświadczył, że zostały one już z powodzeniem przetestowane i w 2022 roku zaczną być wprowadzone do służby. Wyjaśnił, że chodzi o wystrzeliwaną z okrętów rakietę hipersoniczną zdolną osiągać prędkość Mach 9, której „czas lotu to też będzie 5 minut”. Z kontekstu wypowiedzi wynika, że chodzi o systemy Cyrkon. Jak informowaliśmy pod koniec września, Rosja zakończyła testy powietrzne systemu rakietowego Cyrkon, określanego jako hipersoniczny, rakietowy pocisk manewrujący. Podczas testów, rakiety były wystrzeliwane z fregaty „Admirał Gorszkow”

Przeczytaj: Rosja: rakietę hipersoniczną Cyrkon po raz pierwszy wystrzelono z okrętu podwodnego [+WIDEO]

– Po co ktoś rozszerzałby NATO do naszych granic? Kto może odpowiedzieć na to pytanie? Nie ma żadnego zdrowego rozsądku, żadnej odpowiedzi – powiedział Putin. Dodał, że w przeszłości relacje NATO-Rosja, szczególnie w połowie lat 90. XX wieku, były „niemal idylliczne”. – Byliśmy niemal sojusznikami – powiedział. Według niego, czerwone linie zasadniczo mają charakter umowny.

Zdaniem Putina, natowska infrastruktura zbliżyła się do granic Rosji, ignorując ostrzeżenia i apele ze strony Moskwy. Zwrócił uwagę na zainstalowanie systemu obrony powietrznej w Polsce i w Rumunii.

– Do tych wyrzutni, które tam stoją, MK-41, mogą zostać dostarczone systemy uderzeniowe Tomahawk. To stanowi dla nas zagrożenie. To oczywisty fakt – powiedział. – Na wszystkie nasze apele i prośby, żeby tego nie robić, co się stało? To, co teraz widzimy. W odpowiedzi byliśmy zmuszeni zacząć opracowywać broń hipersoniczną. To nasza odpowiedź.

Przeczytaj: Putin ostrzega: jeśli USA rozmieszczą swoje rakiety w Europie, Rosja będzie musiała wziąć je i centra decyzyjne na cel

Czytaj również: Putin: USA instalują w Polsce systemy umożliwiające odpalanie rakiet balistycznych pośredniego zasięgu

Rosyjski prezydent wyraził zarazem obawy w związku z tworzeniem takich zagrożeń. – Dokąd my zmierzamy? Po co to robimy? – pytał. – Stworzenie takich zagrożeń to czerwona linia. Ale mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Mam nadzieję, że poczucie zdrowego rozsądku, odpowiedzialności za swoje kraje i społeczność międzynarodową przeważy.

Czytaj także: Rosja nie przestraszy się zdolności NATO na Ukrainie

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że miesiąc temu spore kontrowersje wywołała wypowiedź współpracownika prezydenta Ukrainy, Ołeksija Arestowycza. Powiedział, że Putin doprowadzi do tego, że ukraińskie rakiety w najbliższym czasie będą wycelowane w Moskwę. Twierdził, że to odpowiedź na agresywne działania Rosji, a w ciągu 10 lat Ukraina będzie dysponować taktycznymi rakietami balistycznymi o zasięgu ponad 500 km.

Również miesiąc temu podczas swojego wystąpienia na forum Wałdajskiego Klubu Dyskusyjnego, rosyjski prezydent Władimir Putin oświadczył, że obecność wojskowa NATO na Ukrainie stanowi dla Rosji zagrożenie. Uważa, że kraje natowskiego mogą dążyć do rozmieszczenia na ukraińskim terytorium systemów rakietowych, pod pozorem budowy centrów szkoleniowych.

Czytaj więcej: Putin: NATO może stworzyć na Ukrainie bazy rakietowe pod przykrywką centrów szkoleniowych

W kwietniu br. MSZ Rosji zagroziło Ukrainie „nieodwracalnymi skutkami dla państwowości” w razie wstąpienia do NATO.

TASS / Interfax.ru / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz