W swoim dorocznym orędziu prezydent Rosji Władimir Putin podkreślił, że jeśli USA zdecydują się na rozmieszczenie w Europie swoich rakiet balistycznych, to Rosja będzie zmuszona do przeciwdziałania. Ostrzegł, że oznacza to rozlokowanie systemów broni zdolnych do prewencyjnego niszczenia celów nie tylko na terenach, z których Moskwa może spodziewać się bezpośredniego zagrożenia, ale też tam, gdzie mieszczą się centra decyzyjne.

W środę w swoim dorocznym orędziu przed deputowanymi Rady Federacji i Dumy Państwowej, prezydent Rosji Władimir Putin wyraźnie koncentrował się na polityce społecznej. Poświęcił też jednak cześć uwagi na kwestie dotyczące obronności i bezpieczeństwa. Dotyczyło to m.in. układu INF, w którym Rosja wstrzymała swój udział w odpowiedzi na analogiczny krok ze strony USA.

Putin odniósł się do możliwości rozlokowania w Europie amerykańskich rakiet balistycznych średniego zasięgu, zapowiadając, że Rosja będzie przygotowana do ich zniszczenia.

– Raz jeszcze podkreślę niechęć Rosji do tego, by jako pierwsza rozmieszczała rakiety w Europie, jeśli one [amerykańskie rakiety średniego zasięgu – red.] nie byłyby produkowane i dostarczane na kontynent europejski, ale Stany Zjednoczone mają takie plany – powiedział prezydent Rosji. – W każdym razie, nie słyszeliśmy żadnych oświadczeń świadczących o czymś odwrotnym, więc to dramatycznie zaostrzy sytuację na polu bezpieczeństwa międzynarodowego i stworzy poważne zagrożenia dla Federacji Rosyjskiej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Putin zaznaczył, że w przypadku niektórych typów zachodnich rakiet, mogą one dosięgnąć Moskwy w ciągu 10-12 minut. – Dla nas to bardzo poważne zagrożenie.

Zdaniem Putina, w takim przypadku Rosja będzie zmuszona do podjęcia analogicznych i asymetrycznych działań. – Powiem dziś co to oznacza, prosto i otwarcie, żeby nikt potem nie miał wątpliwości i żeby było to dla wszystkich jasne. Rosja będzie zmuszona do stworzenia i rozlokowania takich typów broni, których będzie można użyć nie tylko przeciwko terytoriom, z których możemy spodziewać się bezpośredniego zagrożenia, ale również przeciwko obszarom, gdzie zlokalizowane są centra decyzyjne, w których decyduje się o użyciu zagrażających nam systemów rakietowych.

Przypomnijmy, że w takich kategoriach strona rosyjska postrzega bazę systemu Aegis Ashore w Rumunii, a także powstającą, analogiczną bazę w Redzikowie pod Słupskiem. Przypomnijmy, że wcześniej rosyjski resort obrony zaapelował do USA, by zniszczyły swoje wyrzutnie rakiet Mk 41 naruszające warunki traktatu INF. Rosjanie uznają za takie systemy rozmieszczone w Rumunii, a które mają znaleźć się też w bazie w Redzikowie. Są one elementami amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Rosyjskie władze twierdzą, że USA od dawna same łamały układ INF, m.in. poprzez instalację wyrzutni rakiet w Rumunii i w Polsce. Amerykanie zaprzeczają tym twierdzeniom.

Prezydent Rosji zaznaczył, że biorąc pod uwagę parametry taktyczno- techniczne tego typu uzbrojenia, w tym czas lotu do określonych centrów kontroli, będzie ono mogło „w pełni sprostać zagrożeniom wymierzonym w Rosję”. – Wiemy jak to zrobić i wdrożymy te plany natychmiast, jak tylko stosowne zagrożenia staną się dla nas realne.

Putin ostrzegł w tym kontekście amerykańskich decydentów, z których część, jego zdaniem, ma obsesję na punkcie wyjątkowości USA, by byli ostrożni, nim zdecydują się na nowe kroki.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

– To ich prawo myśleć co chcą. Ale czy oni umieją liczyć? Jestem pewien, że tak. Niech policzą prędkość i zasięg zaawansowanych systemów uzbrojenia, które opracowujemy. Tylko o to prosimy, żeby zrobili obliczenia zanim podejmą decyzje, które mogą stwarzać dodatkowe zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa i które z pewnością uruchomią środki prewencyjne Rosji – powiedział.

W swoim wystąpieniu mówił też, że międzykontynentalny system rakiet hipersonicznych Awangard jest jednym ze środków „asymetrycznej odpowiedzi” na system amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Przyrównał opracowanie tej broni do wystrzelenia pierwszego sztucznego satelity w kosmos.

Przeczytaj: Amerykański admirał: tarcza antyrakietowa w Rumunii to potężny komunikat względem Rosji

Putin jest przekonany, że USA miały uczciwie wycofać się z układy INF, ale zamiast tego same go łamią, „a potem mobilizują swoje ‘satelity’ [państwa satelitarne – red.], które ‘dopingują’ Amerykanów”. Zaznaczał, że Rosja nie chce i nie dąży do konfrontacji, zwłaszcza ze Stanami Zjednoczonymi, dodając jednak, że Amerykanie mogą nie zdawać sobie sprawy z tego, jak szybko zmienia się świat, podczas gdy sami prowadzą „swoją destrukcyjną i w oczywisty sposób błędną politykę”.

Według części komentatorów, w tym Fiodora Łukianowa, redaktora naczelnego „Rosji w Globalnej Polityce”/„Russia in Global Affairs”, Putin w swoim wystąpieniu potwierdził, że koncepcja polityczna „prewencyjnego odstraszania”, jaką prezentował już wcześniej, staje się priorytetem polityki zagranicznej Rosji. Zaznaczył jednak, że orędzie Putina skupiało się na gospodarce i sferze socjalnej, a „polityka zagraniczna była zdecydowanie na drugim miejscu”.

Czytaj więcej: Władimir Putin w orędziu do połączonych izb parlamentu skupił się na polityce społecznej

Na początku lutego podczas spotkania Putina z ministrami spraw zagranicznych i obrony, Siergiejem Ławrowem i Siergiejem Szojgu, szef MSZ Rosji zaznaczył, że Amerykanie w 2014 roku rozpoczęli instalowanie w Europie pionowych systemów odpalania rakiet MK 41, „w pełni przystosowanych dla pocisków Tomahawk”. Chodzi o instalację systemu AEGIS Ashore w Rumunii (Deveselu) i w Polsce (Redzikowo). Putin powiedział, że jest to „jawne naruszenie traktatu” INF, na co szef MSZ Rosji przyznał mu rację. – Wyrzutnie tego rodzaju zostały już rozmieszczone w Rumunii, a trwają przygotowania do rozmieszczenia ich w Polsce i w Japonii – powiedział wówczas Ławrow. Dodał, że w zeszłym roku USA ogłosiły plany opracowania broni nuklearnej o małej mocy, która prawdopodobnie mogłaby być przenoszona za pomocą rakiet pośredniego i średniego zasięgu.

Reuters / Tass/ Unian / Kresy.pl

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz