Rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu zameldował prezydentowi Władimirowi Putinowi zdobycie Mariupola, poza zakładami Azowstal, gdzie wciąż bronią się ponad 2 tys. Ukraińców, m.in. resztki pułku Azow. Putin odwołał rozkaz szturmowania zakładów, uznając miasto za „wyzwolone”.

W czwartek rano służba prasowa Kremla poinformowała o spotkaniu prezydenta Rosji, Władimira Putina z ministrem obrony, Siergiejem Szojgu. Minister oświadczył, że oblężony od tygodni Mariupol nad Morzem Azowskim „został wyzwolony przez Siły Zbrojne FR i siły milicji Donieckiej Republiki Ludowej”. Dodał, że „ostatnie oddziały nacjonalistów ukryły się w strefie przemysłowej zakładu Azowstal”. Chodzi tu o resztki pułku Azow oraz 36. Samodzielniej Brygady Piechoty Morskiej, które od kilku dni bronią się na terenie zakładów Azowstal, będących ostatnim punktem ukraińskiej obrony miasta. Rosjanie szacują, że siły obrońców liczą obecnie ponad 2 tys. ludzi.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

375.18 PLN    (1.7%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Na dziś cały Mariupol znajduje się pod kontrolą armii rosyjskiej, ludowej milicji DRL, a terytorium zakładu Azowstal, ze znajdującymi się tam resztkami nacjonalistów i zagranicznych najemników jest bezpiecznie zablokowane – powiedział Putinowi Szojgu. Dodał, że znajdującym się tam cywilom dano możliwość i środki dla ewakuacji. Według strony ukraińskiej, w podziemiach Azowstalu ukrywa się co najmniej kilkaset cywilów, w tym kobiety i dzieci. Rosyjski minister powiedział, że „nikt nie opuścił Azowstalu”.

Zapewnił też, że sytuacja w mieście jest spokojna i można przystąpić do przywracania porządku i umożliwienia ludziom powrotu. – Co do tych, którzy skryli się w Azowstalu i zostali całkowicie zablokowani tam i w całym otoczeniu, to potrzebujemy trzy-cztery dni, żeby zakończyć tę pracę w Azowstalu – oświadczył minister obrony Rosji.

Wysłuchawszy relacji ministra, Putin nakazał mu odwołać szturm na zakłady Azowstal. – Zaproponowany szturm na strefę przemysłową uważam za bezcelowy. Rozkazuję [go-red.] odwołać – powiedział rosyjski prezydent. – Tak jest – odpowiedział Szojgu.

To jest sytuacja, w której musimy myśleć (…) przede wszystkim o zachowaniu zdrowia i życia naszych żołnierzy i oficerów. Nie ma potrzeby wchodzić w te katakumby i chodzić tam pod ziemią po tych obiektach przemysłowych – powiedział Putin. – Zablokujcie tę strefę przemysłową tak, żeby nawet mucha nie przeleciała – rozkazał. Polecił też raz jeszcze wezwać wszystkich, którzy się tam znajdują, żeby złożyli broń.Strona rosyjska gwarantuje im życie i godne traktowanie zgodnie z odpowiednimi, międzynarodowymi aktami prawnymi. Wszystkim rannym zostanie udzielona specjalistyczna pomoc medyczna.

Rosyjski prezydent pogratulował też „zakończenia działań bojowych nad wyzwoleniem Mariupola”. – To sukces – zaznaczył. Poprosił też o przedstawienie walczących tam rosyjskich żołnierzy do odznaczeń państwowych. – W rozumieniu całej Rosji, oni wszyscy są bohaterami.

W swojej relacji Szojgu mówił m.in., że po 2014 roku Ukraińcy znacząco ufortyfikowali miasto, jako tymczasową stolicę obwodu donieckiego, tworząc tam zarazem „przystań dla radykalnych ukraińskich nacjonalistów”. – To faktycznie stolica Azowa – dodał. Rosyjski minister twierdził też, że w rejon miasta ściągnięto dużo ciężkiego uzbrojenia, w tym systemy artylerii rakietowej Smiercz, Uragan oraz taktyczne systemy rakietowe Toczka-U, co miało m.in. zagrażać terytorium Rosji.

Według strony rosyjskiej, na dzień 11 marca br., gdy Mariupol został okrążony, w mieście było łącznie ponad 8,1 tys. ukraińskich żołnierzy, w tym z pułku Azow, oraz „zagranicznych najemników”. Szojgu powiedział, że w ciągu blisko 6 tygodni walk Ukraińcy stracili ponad 4 tys. zabitych i prawie 1,5 tys. jeńców. – Pozostało zgrupowanie – ponad dwa tysiące [ludzi-red.], zablokowane w strefie przemysłowej zakładów Azowstal – powiedział rosyjski minister obrony.

Dodał też, że „faktycznie każdy dom” w Mariupolu został zamieniony w punkt obrony przez azowców. – Na parterach umieszczano pojazdy opancerzone i artylerię, a na wyższych piętrach snajperów; samodzielne oddziały z ppk [przeciwpancernymi pociskami kierowanymi – red.]. Na środkowych piętrach i w piwnicach zbierali wszystkich mieszkańców, zamieniając ich w żywe tarcze – twierdził Szojgu. Zarzucił też ukraińskim żołnierzom i pułkowi Azow, że wycofując się zasłaniali się cywilami. Twierdził zarazem, że rosyjska armia i separatyści „podjęli wszelkie środki dla ratowania życia ludności cywilnej”. Dodał, że z Mariupola „ewakuowano 142 711 cywilnych mieszkańców”.

Zakładów Azowstal broni pułk Azow oraz część 36. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej im. Kontradmirała Mychajła Biłyńskiego. Według instytutu ISW 16 kwietnia siły rosyjskie prawdopodobnie zdobyły port w Mariupolu redukując broniony obszar właśnie do Azowstalu.

Wcześniej pisaliśmy, że zdaniem Mychajło Podolaka, doradcy prezydenta Ukrainy, Rosja chce jak najszybciej „zmiażdżyć” ostatnich obrońców Mariupola i zdobyć miasto na użytek „wewnętrznej propagandy”. Według informacji z wtorku, Ukraińcy bronią swoich ostatnich pozycji na terenie zakładów metalurgicznych Azowstal. Wieczorem tego dnia zostały one, według strony ukraińskiej, poważnie zbombardowane przez Rosjan. Podolak twierdzi, że w podziemiach budynków Azowstalu ukrywają się liczni cywile. Według źródeł ukraińskich, to co najmniej kilkaset osób, w tym kobiety, dzieci i osoby starsze.

Jak pisaliśmy, Służba Bezpieczeństwa Ukrainy twierdzi, że podsłuchała rozmowę, z której wynika, że rosyjskie dowództwo ma zamiar „zrównać z ziemią” zakłady Azowstal w Mariupolu, które stały się głównym bastionem obrońców miasta. Według Polskiej Agencji Prasowej we wtorek o godzinie 12 minęło ultimatum, które obrońcom zakładów Azowstal w Mariupolu postawili Rosjanie. Nagrania z wtorku potwierdzają, że w mieście wciąż toczą się walki. „Wszyscy, którzy złożą broń, mają gwarancję, że przeżyją” – przekazało w komunikacie ministerstwo obrony Rosji. Ultimatum zostało odrzucone jeszcze w niedzielę.

Czytaj także: Zełenski skarży się, że ma za mało ciężkiej broni by obronić Mariupol

Kremlin.ru / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz