Polskojęzyczny lewacki dziennikarz nagrodzony przez litewski rząd

Antoni Radczenko, redaktor naczelny portalu zw.lt należącego do Czesława Okińczyca, znany z lewackich poglądów zagorzały przeciwnik polskiej partii na Litwie, został laureatem nagrody dziennikarskiej Departamentu Mniejszości Narodowych – instytucji rządu Republiki Litewskiej.

W piątek z okazji Międzynarodowego Dnia Tolerancji w Litewskiej Akademii Nauk odbyła się zorganizowana przez Departament Mniejszości Narodowych uroczystość, podczas której uhonorowano osoby, które przyczyniły się do promocji kultur mniejszości narodowych, zachowania ich tożsamości, a także promocji niedyskryminacji. Wyróżniono m.in. przedstawicieli mniejszości greckiej, białoruskiej, ukraińskiej, rosyjskiej i polskiej.

Redaktor naczelny portalu zw.lt Antoni Radczenko otrzymał nagrodę specjalną Departamentu Mniejszości Narodowych za realizację projektu ,,Polska-Litwa. Geneza konfliktu”. Jak podaje ZW.lt, powstał on we współpracy ze znanym litewskim dziennikarzem Arūnasem Brazauskasem oraz producentką Teresą Rożanowską.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

,,To bardzo, kiedy ktoś docenia to, co robisz. Zwłaszcza, że w latach poprzednich laureatami byli naprawdę znani dziennikarze na Litwie. Mam nadzieję, że nasz projekt przyczyni się do wyzbycia się stereotypów, które ciążą na relacjach między dwoma narodami” – powiedział Radczenko, który jest „pierwszym polskojęzycznym” dziennikarzem, który taką nagrodę otrzymał.

W wydarzeniu tym wziął udział premier RL Saulius Skvernelis, który w swoim przemówieniu powiedział, że Litwa od zarania dziejów była państwem wielokulturowym.

,,Ważne, żebyśmy się wzajemnie szanowali bez względu na narodowość, wyznanie, poglądy polityczne. Posiadanie własnego zdania jest dzisiaj mocno krytykowane, natomiast należy bronić własnych przekonań, czego państwu życzę” – cytuje Skvernelisa portal ZW.lt.

Wśród laureatów znaleźli się również Polacy: Apolonia Skakowska, prezes Centrum Kultury Polskiej na Litwie im. Stanisława Moniuszki, Henryk Malewski, członek Stowarzyszenia Naukowców Polaków Litwy, Władysław Wojnicz, prezes organizacji Zjazd Wilniuków, Walenty Wojniłło, redaktor portalu wilnoteka.lt, Danuta Grydź kierowniczka Zespołu ,,Sto Uśmiechów” za promocję polskiej kultury, Janina Łabul – kierowniczka Zespółu „Wilenka”, Renata Juzokienė – kierowniczka chóru tego zespołu.

Departament Mniejszości Narodowych (DMN) jest rządową instytucją, odpowiedzialną za urzeczywistnienie polityki mniejszości narodowych.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kim jest Antoni Radczenko?

Antoni Radczenko jest obecnie redaktorem naczelnym portalu ZW.lt należącego do Czesława Okińczyca – hojnie finansowanego przez władze III RP honorowego ambasadora państwa litewskiego, właściciela polskojęzycznego Radia Znad Wilii oraz zwolennika ugodowej postawy wileńskich Polaków względem państwa litewskiego, który figuruje na liście osób mających swego czasu współpracować z KGB.

Wcześniej, w latach 2012-2013, Antoni Radczenko sprawował analogiczną funkcję w polskiej redakcji znanego z ataków na polską społeczność litewskiego portalu Delfi.lt. W wyborach samorządowych w 2007 r. był kandydatem marginalnej Polskiej Partii Ludowej, założonej i kierowanej faktycznie przez Ryszarda Maciejkiańca, który po utracie władzy w ZPL w atmosferze skandalu przeistoczył się w promotora tezy o „spolonizowanych Litwinach”, namiętnego krytyka Polski i Polaków, zadeklarowanego Litwina, nie zapisującego swojego nazwiska inaczej niż za pomocą litewskich liter.

Przeczytaj: Racja stanu czy interes narodowy?

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Antoni Radczenko w latach swojego otwartego politycznego zaangażowania prowadził blog pod znamiennym tytułem „Akcji dziękujemy. KontrAKCJA!”. Zajmował się tam głównie bezpardonowym atakowaniem AWPL, której działaczy określał mianem „biało-czerwonych przestępców”, bądź porównywał do Josepha Goebbelsa. Poza tym informował wyborców, „że nadal obnosi się ze swoimi anarchistycznymi poglądami”. Przyznał się też do podzielania skrajnie lewackich poglądów, pisząc na swoim blogu: „Mój program i moje postulaty w żadnym wypadku nie są sprzeczne z anarchizmem”.

Radczenko jest też sympatykiem LGBT i wspólnie z osobami ze swojego środowiska (Znad Wilii, Polski Klub Dyskusyjny) bierze z polskimi flagami udział w paradach gejowskich. Polski Klub Dyskusyjny był obecny na gejowskiej paradzie Baltic Pride 2016, w ramach zainicjowanej przez siebie akcji „Biało Czerwoni na Baltic Pride”.

Antoni Radczenko jest bratem Aleksandra – urzędnika litewskiego rządu, liberała, ugodowca i konsekwentnego przeciwnika AWPL- ZChR, znanego ze snucia sugestii, jakoby mniejszość polska na Litwie mogłaby liczyć na uwzględnienie swoich interesów przez litewskie elity gdyby polska partia znikła ze sceny politycznej, a miejscowi Polacy stali się integralną częścią elektoratu partii litewskich. Aleksander Radczenko od dawna pracuje dla litewskiego rządu, m.in. jako zastępca dyrektora departamentu prawnego w kancelarii rządu Republiki Litewskiej czy starszy doradca w resorcie gospodarki. W swoich tekstach porównywał majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę” do Stepana Bandery. Oburzał się też z odsłaniania na Litwie stali upamiętniającej Romana Dmowskiego. Opowiada się też przeciwko ochronie dzieci poczętych, a za możliwością regulowania przez państwo związków osób tej samej płci. Na tym tle oskarżał lidera AWPL-ZChR Waldemara Tomaszewskiego o „homofobię”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przeczytaj: Jak rząd PiS wspiera litewskich lewaków i antyklerykałów za nasze pieniądze

Czytaj również: Jak Telewizja Republika i współpracownik litewskiego rządu ujawnili „Raport Węgierskich Służb”

Obaj bracia generalnie reprezentują na Litwie środowisko pod względem poglądów i formacji mentalnej bliskie „Gazecie Wyborczej”, formujące m.in. „Polski Klub Dyskusyjny”.

Aleksander Radczenko cieszył się z nagrody przyznanej jego bratu przez litewską instytucję rządową.

Prywatnie żoną Antoniego Radczenki jest czołowa dziennikarka i publicystka portalu zw.lt, Ewelina Mokrzecka, powiązana z prowadzoną przez homoseksualnych aktywistów Kampanią Przeciw Homofobii. Mokrzecka znana była m.in. z wprost alergicznych reakcji na polskie narodowe symbole czy retorykę, m.in. wyśmiewała pikietę pod ambasadą Litwy w Warszawie przeciw dyskryminacji Polaków. W jej retoryce dominował ton zrównywania nacjonalizmu litewskiego, z narodowym odruchem samoobrony Polaków.

zw.lt / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    JanK :

    Choć częściowo napisali prawdę, „polskojęzyczny dziennikarz” nie Polak. Skvernielis jak każdy Litwin mówi o wzajemnym szacunku, tylko puste słowa, bo w Polsce szanują Litwinów, a na Litwie niestety władza nie szanuje Polaków, tylko o tym mówi. Najgorsi jednak nie są Litwini, bo ich jakoś tam można usprawiedliwić, najgorsze są władze Polski, bo wspierają Litwinów w walce z Polakami litewskimi, popierają wynaradawianie Polaków i brak szacunku do nich przez władze Litwy. Tak na prawdę nie wiadomo kto tu jest gorszy, taki Radczenko czy Karczewski i spółka. Akurat Karczewski bo to Senat „sprawuje opiekę” nad Polakami za granicą, chociaż Karczewski, akurat co do Litwy, prowadzi raczej nadzór nad tym czy lituanizacja przebiega sprawnie.

  2. Avatar
    jaro7 :

    Co w tym dziwnego,nagradzają swoich agentów,Okińczyca,Przełomiec teraz Radczenkę.Wierna kolaboracja z litwinami i zdrada Polaków jest w cenie na litwie i upainie(czekam kiedy medale zacznie rozdawać upaina,tylu kolaborantów i zaprzańców na to pracuje a tylko Sakiewicz z GP dostał,to niesprawiedliwe )

  3. Avatar
    FrancisMorges :

    znalezione: PiS nie tylko daje ogromną kasę banderowcom, ale też prolitewskim liberałom, niby-Polakom, którzy są na usługach litewskich.
    Pojawiła się informacja, że w Kurierze Wileńskim u partyjnego liberała Klonowskiego pracuje niejaka Ilona Lewandowska, która często psioczy na Związek Polaków na Litwie, jak też wyraża swe subiektywne, negatywne sądy o Polakach na Litwie. Ostatnio jeden z portali podał ciekawostkę, że ona jest agentem służb specjalnych i pracuje tam w randze kapitana. Przez nieuczciwych zwierzchników służby bezpieczeństwa, zwolenników teorii Giedroycia, miała otrzymać zadanie zwalczania polskich organizacji na Litwie. Jest to żenujące i obrzydliwe.

    A w stosunku do Radczenki… Cóż lietuvisi nagradzają „swoich” dziennikarzy, którzy wszelkie przejawy polskości wyśmiewają. Nagradzają takich co przykładają rękę do prób podziałów polskiej społeczności co wymiernie przełożyłoby się na rozłam ZPL oraz brak posłów w seimasie. A co do „tolerancji” tych ludzi to niech wypowiedzą się dlaczego dyskryminują i wyśmiewają się z ludzi wierzących. Radczenko prawdopodobnie prowadzą Wileńszczyzna Today na FB, którego jedynym zadaniem jest obrażanie polskiej partii.

  4. Avatar
    wilenski :

    Trudno pojąć sojusz PiS z grupką lewacką, anarchistyczną, szydzącą z wiary, szkodzącą polskości, promującą propagandę litewską oraz homoseksualizm i aborcję. A taki jest charakter mediów ZW Cz. Okińczyca (ponoć współpracownika KGB!!!) hojnie finansowanych przez polskie władze, co uważam za zdumiewające i skandaliczne (bo rząd PiS określa się jako konserwatywny, prawicowy, co widać nie jest prawdą).

  5. Avatar
    wilenski :

    Ale to szaleństwo jest widoczne nie tylko na Litwie.
    Oto w innym miejscu kresy.pl cytują prof. Osadczego: „Struktury rządowe kneblują usta Kresowianom, natomiast z taką samą determinacją, z jaką zwalczają środowiska kresowe, wspierają banderowców”. To komentarz do hojnego wspierania przez rząd ukraińskojęzycznych mediów w Polsce, które m.in. wychwalały banderyzm czy podważały ludobójstwo na Kresach.
    Czyli jak widać polska polityka wschodnia, kresowa a przynajmniej jej kierownictwo, jest zdominowana przez ludzi zaczadzonych „doktryną giedroyciowską” czyli mówiąc wprost to zdrada wobec polskiego interesu na Kresach.