Paweł Małecki, członek zarządu stowarzyszenia Ruska Bursa zajmującego się kultywowaniem kultury łemkowskiej w Polsce opowiedział portalowi wPolityce, jak finansowane przez Fundację Batorego stowarzyszenie Watchdog Polska toczyło boje sądowe z Ruską Bursą. Zdaniem Małeckiego nie był to pierwszy przypadek prowadzenia i finansowania „działań przeciw mniejszości łemkowskiej” przez Fundację Batorego.

Jak powiedział w opublikowanym w niedziele wywiadzie Paweł Małecki, w marcu br. Naczelny Sąd Administracyjny przyznał rację Ruskiej Bursie w sporze sądowym z Watchdog Polska o przedstawienie bez anonimizacji informacji o dotacjach i nazwiskach osób pracujących na rzecz Ruskiej Bursy. Watchdog Polska w oparciu o ustawę o dostępie do informacji publicznej domagało się ujawnienia tych nazwisk. Wcześniej na żądanie tego sponsorowanego przez Fundację Batorego stowarzyszenia Ruska Bursa musiała m.in. przedstawić wszystkie umowy cywilnoprawne dotyczące pozyskiwania przez nią środków publicznych z lat 2016-2017. Jak wyliczył Małecki, żądano od łemkowskiego stowarzyszenia pół tysiąca dokumentów. Powołując się na ustawę o ochronie danych osobowych Ruska Bursa w swojej informacji zamazała nazwiska i dane wrażliwe osób fizycznych, co próbowało sądownie podważyć Watchdog Polska.

Według Ruskiej Bursy, Watchdog Polska nie żądało takich informacji od innych łemkowskich stowarzyszeń. Małecki mówił w wywiadzie, że nie wie, jakie były powody wysuwania takich żądań, lecz wyraził przypuszczenie, że chodziło o zdestabilizowanie działalności stowarzyszenia. „Działamy korzystając z wolontariuszy. Żądanie Watchdoga wiązało się z koniecznością poniesienia przez nas dodatkowych kosztów obsługi prawnej. Nie jesteśmy prawnikami, więc musimy korzystać z płatnej pomocy prawnej. (…) Sprawy sądowe kosztują nas nie tylko dużo pieniędzy, ale i stresu.” – podkreślał Małecki. W jego ocenie działania te „noszą znamiona dyskryminacji etnicznej oraz są prawdopodobnie nadużyciem prawa”.

CZYTAJ TAKŻE: Jak z Łemków zrobiono Ukraińców. Kontrowersyjne tablice nt. operacji Wisła

Małecki zwrócił uwagę, że spór sądowy z Watchdog Polska nie był pierwszym przypadkiem prowadzenia i finansowania „działań przeciw mniejszości łemkowskiej” przez Fundację Batorego. „Przed spisem powszechnym Fundacja Batorego sponsorowała ulotki organizacji ukraińskich, które zachęcały Łemków do podawania narodowości ukraińskiej. Było to działanie bezprawne i Fundacja Batorego powinna odpowiedzieć za finansowanie ze środków publicznych działań dyskryminujących jedną z uznanych w Europie mniejszości.” – mówił Małecki.

Członek zarządu Ruskiej Bursy powiązał też działania przeciw swojemu stowarzyszeniu z działalnością proukraińskiego stowarzyszenia Magurycz. Według niego po wejściu do tej organizacji ukraińskiej działaczki Olgi Solarz Magurycz „zaczął atakować naszą organizację mającą charakter łemkowski i rusiński”. Zdaniem Małeckiego
Watchdog Polska i Magurycz łączy osoba pełnomocnika pierwszej z tych organizacji, który „prawdopodobnie” działa też w Maguryczu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Przedstawiciel mniejszości Łemków – ustawa o IPN to nic nadzwyczajnego, nie jest antymniejszościowa

Kresy.pl / wpolityce.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz