Mołdawska Prokuratura Antykorupcyjna zajęła część majątku należącego do byłego prezydenta kraju Igora Dodona, który jest podejrzany m.in. o korupcję.

Jak podał portal Newsmaker, mołdawska Prokuratura Antykorupcyjna wydała w czwartek oświadczenie o zajęciu części majątku Igora Dodona.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5959 PLN    (27.08%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Wśród zajętego mienia jest działka i dom w Kiszyniowie, w którym mieszka Dodon wraz z rodziną oraz działki i budynki we wsi Sadowa, należące, jak podano, do „osób z otoczenia byłego prezydenta będących wspólnikami w sprawie o nielegalne wzbogacenie się”.

Zajęto także działki i budynki we wsi Mołowata należące do drugiego podejrzanego w tej sprawie, Petera Merineanu, oraz cztery samochody należące do osób trzecich.

Dodon został w czwartek wezwany do prokuratury, gdzie wręczono mu postanowienie o zajęciu majątku. Były prezydent jeszcze przed wizytą w prokuraturze zamieścił na Facebooku post, w którym zarzucił prokuraturze, że zajęła także mienie należące do jego rodziny. Działania śledczych nazwał „propagandowym spektaklem” mającym odwrócić uwagę społeczeństwa od „biedy i chaosu w kraju”.

Igor Dodon został zatrzymany 24 maja wieczorem po długim przeszukaniu w jego domu, biur, domu rodziców i innych pomieszczeń. Następnego dnia prokuratorzy postawili mu zarzuty finansowania partii politycznej przez organizację przestępczą (za co grozi co najmniej 3 lata więzienia), zdrady stanu (co najmniej 12 lat więzienia) oraz nielegalnego wzbogacenie się (do 7 lat więzienia). 26 maja sąd zastosował wobec niego 30-dniowy areszt domowy. Jak pisaliśmy, sam Dodon nie przyznaje się do winy i twierdzi, ze jego sprawa została „sfabrykowana” z powodów politycznych.

Według mediów, sprawa Dodona ma związek ze sprawą oligarchy Vladimira Plahotniuca, byłego przewodniczącego mołdawskiej Partii Demokratycznej, niegdyś najpotężniejszego polityka Mołdawii, który opuścił Mołdawię w czerwcu 2019 roku, zaraz tym, jak kierowana przez niego partia zapowiedziała przejście do opozycji. Od października 2019 roku Plahotniuc jest poszukiwany międzynarodowym listem gończym. Jest podejrzany o pranie pieniędzy na wielką skalę, a także oszustwa, szantaż i stworzenie grupy przestępczej.

Kresy.pl / newsmaker.md / nokta.md

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz