W Kościele w Niemczech, po akcji „błogosławienia” par jednopłciowych, zorganizowano kolejną, tym razem mającą promować kapłaństwo kobiet. Okazuje się też, że zwolennikiem „błogosławienia” par homoseksualnych jest rektor ważnego papieskiego instytutu.

Na łamach portalu wpolityce.pl publicysta Grzegorz Górny opisał sytuację, do której doszło niedawno w Niemczech. Tamtejsza Katolicka Wspólnota Kobiet Niemieckich (kfd), stowarzyszenie o wyraźnie liberalnym i neomodernistycznym charakterze, zorganizowało akcję „12 Frauen. 12 Orte. 12 Predigten” (pol. „12 kobiet, 12 miejsc, 12 kazań”). W jej ramach, w dwunastu niemieckich kościołach katolickich, w czasie 12 Mszy św., 12 kobiet w szatach kapłańskich, lub na takowe stylizowanych, wygłosiło kazania. Miało to służyć promocji dopuszczania kobiet do święceń kapłańskich – diakonatu, a w dalszej kolejności również prezbiteriatu.

Wszystko zorganizowano 17 maja br. w porozumieniu z proboszczami parafii, gdzie akcja się odbyła. Co więcej, zasadniczo to oni odprawiali Msze św., podczas których wszystko się odbywało. Należy podkreślić, że było to złamaniem prawa kanonicznego, ponieważ homilie czy kazania podczas Eucharystii mogą wygłaszać jedynie kapłani lub diakoni. Ponadto, osobom niewyświęconym nie wolno oficjalnie występować w szatach kapłańskich. Niemieccy proboszczowie świadomie przyzwolili zatem na łamanie prawa kościelnego. Ze zdjęć zamieszczonych w sieci wynika, że część z nich, zapewne w roli nadzwyczajnych szafarzy, udzielało wiernym Komunii św.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Jak podano, w Niemczech akcję przyjęto jednak z wyraźnym entuzjazmem. Red. Górny zacytował komunikat z oficjalnego portalu diecezji Aachen, gdzie napisano, że „swym udziałem kobiety chcą jasno pokazać, że niezachwianie realizują swe powołanie i kierują swe wołanie o Kościół sprawiedliwy pod względem płci do miejsc, w których do tej pory brakowało równości: do kościołów katolickich”. Zaznaczył też, że akcję przeprowadzono w kościele pw. św. Elżbiety w Kolonii, gdzie ordynariuszem diecezji jest kard. Rainer Woelki, jeden z ostatnich ortodoksyjnych biskupów w niemieckim episkopacie. Podczas Mszy św. ołtarz nakrytą flagą w barwach ruchu LGBT.

Należy zaznaczyć, że opisywana akcja miała miejsce niedługo po tym, jak w szeregu niemieckich kościołów urządzono „błogosławienie” par homoseksualnych – wbrew nauczaniu Kościoła i oficjalnemu stanowisku Watykanu w tej sprawie . Jak pisaliśmy, akcję tę miało poprzeć 500 księży. Odbyła się 10 maja br., ale pierwszego „błogosławieństwa” udzielono już w niedzielę w kościele pod wezwaniem świętego Benedykta w Monachium. Niedzielne obchody były jednym z pierwszych nabożeństw w ramach ogólnokrajowej akcji #liebegewinnt (#miłośćwygrywa). W sieci pojawiły się fotografie ze świątyń, w których przy ołtarzach, często przyozdobionych w barwy LGBT lub z tęczowymi flagami, duchowni „błogosławili” gejowskie i lesbijskie pary. Sprawę w entuzjastycznym tonie relacjonowały niemieckie media, w tym także polskojęzyczna redakcja serwisu „Deutsche Welle”.

Publicysta ocenia, że tego rodzaju akcje świadczą o pogłębianiu się schizmy w niemieckim Kościele, zaś „Niemcy rzucają kolejne wyzwanie Watykanowi”. Zastanawia się też, „jaka będzie następna akcja frakcji rewolucyjnej?” w Kościele w Niemczech.

Przeczytaj: Abp Gänswein: Benedykt XVI jest zatroskany sytuacją Kościoła w Niemczech

W piątek red. Górny opublikował kolejny tekst, w którym zwrócił uwagę, że ks. Philippe Bordeyne, francuski teolog, który od początku roku stoi na czele Papieskiego Instytutu Teologicznego Jana Pawła II dla Nauk o Małżeństwie i Rodzinie w Watykanie, okazuje się być zwolennikiem „błogosławienia” par homoseksualnych. W lutym br. opublikował artykuł, w którym pozytywnie ocenił „błogosławienie” związków jednopłciowych. Jego jedyne zastrzeżenia dotyczyły tego, by korzystać przy tym z formy liturgicznej o charakterze prywatnym oraz błogosławić każdego z członków pary osobno, żeby zaznaczyć, iż nie są to zaślubiny.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Papieski Instytut Teologiczny Jana Pawła II dla Nauk o Małżeństwie i Rodzinie w Rzymie powstał w 2017 roku w miejsce zlikwidowanego przez papieża Franciszka Papieskiego Instytutu Jana Pawła II dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną, który w 1981 roku założył Jan Paweł II. W 2019 roku, w ramach reformowania tej instytucji, zwolniono szereg wykładowców, którzy znani byli z realizowania linii programowej założyciela Instytutu, a z programu nauczania usunięto zajęcia kluczowe dla zrozumienia dziedzictwa Jana Pawła II, jak np. papieska teologia ciała. Ich miejsce zajęli wykładowcy, którzy przy różnych okazjach kwestionują nauczanie moralne Kościoła, np. dopuszczający możliwość udzielenia Komunii św. osobom utrzymującym relacje seksualne w związkach niesakramentalnych.

Niemiecka schizma?

Jak informowaliśmy, watykańska Kongregacja Nauki Wiary ogłosiła w marcu br., że duchowni Kościoła Katolickiego nie będą błogosławić par homoseksualnych. Kongregacja wydała oświadczenie, w którym stwierdza, że Kościół nie dysponuje władzą udzielania błogosławieństw związkom homoseksualnym. Oświadczenie zostało wydane za wiedzą i zgodą papieża Franciszka. Oznacza to, że księża powinni odmawiać parom homoseksualnym proszącym o błogosławieństwo dla ich związku. Watykan zdecydował także o odmowie udzielania błogosławieństw parom homoseksualnym, aby uniknąć skojarzenia tego obrzędu z sakramentem małżeństwa.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Oficjalne stanowisko Kongregacji Nauki Wiary wywołało duże poruszenie w Niemczech. W kraju tym, podobnie jak np. w Austrii czy Szwajcarii, znacząca część duchownych, włącznie z hierarchami, a także teologów i działaczy organizacji formalnie katolickich opowiada się za błogosławieniem par jednopłciowych, do czego zresztą już tam od lat dochodzi. W związku z tym, Kościół w Niemczech chciałby formalnie zaaprobować istniejący już nieoficjalny, czy półoficjalny, stan faktyczny.

Dodajmy, że wówczas część niemieckich duchownych, włącznie z hierarchami, a także część teologów i działaczy organizacji formalnie katolickich, krytycznie skomentowała stanowisko Kongregacji Nauki Wiary blokujące możliwość błogosławienia par homoseksualnych. Był wśród nich przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec, bp Georg Bätzing, który wcześniej otwarcie opowiedział się za błogosławieniem par jednopłciowych. Jego zdaniem, stanowisko Kongregacji odzwierciedla „stan nauczania Kościoła wyrażony w kilku rzymskich dokumentach”. Z kolei biskup Essen, Franz-Josef Overbeck, wyraźnie zadeklarował opór względem Stolicy Apostolskiej. „Będziemy dalej towarzyszyć z naszą duszpasterską ofertą wszystkim ludziom, którzy o to poproszą – niezależnie od tego, w jakiej znajdują się sytuacji życiowej” – powiedział biskup. Głos zabrał też ks. Tobias Schaefer, proboszcz katedry w Worms w Nadrenii-Palatynacie. Zamieścił on wpis na Facebooku, w którym twierdzi m.in. że nieudzielanie błogosławieństw parom gejowskim czy lesbijskim jest sprzeniewierzeniem się „pierwotnemu zadaniu” Kościoła.

Przypomnijmy, że pod koniec 2020 roku bp Bätzing chciał wykreślenia z Katechizmu krytycznej oceny zachowań homoseksualnych otwierając drogę do oficjalnych błogosławieństw związków jednopłciowych, a także dopuszczenia kobiet do święceń diakonatu i prezbiteriatu. Zdaniem przewodniczącego niemieckiego episkopatu, błogosławieństwa mogłyby otrzymywać pary homoseksualne oraz rozwodnicy w nowych związkach. Co więcej, w jego ocenie istnieje możliwość, że Niemcy wprowadzą takie zmiany nawet bez zgody Watykanu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Dodajmy, że błogosławienie homoseksualnych związków w Niemczech proponował poprzedni przewodniczący Episkopatu Niemiec, kard. Reinhard Marx. Zwolennikiem takich praktyk, które faktycznie już mają miejsce w Niemczech, jest również bp Franz-Josef Bode, wiceprzewodniczący niemieckiego Episkopatu. Centralny Komitet Niemieckich Katolików, największa organizacja świeckich w Niemczech, mająca charakter wyraźnie modernistyczny i liberalny, opowiada się za wprowadzeniem zmian w podejściu Kościoła względem osób homoseksualnych i par jednopłciowych. Niemiecki minister zdrowia, Jens Spahn, który od lat żyje w tzw. homomałżeństwie, przyznał, że w jednym z kościołów udzielono mu błogosławieństwa.

Czytaj także: Niemcy: diecezja popiera tzw. homomałżeństwa i kapłaństwo kobiet

Przypomnijmy, że Droga Synodalna to proces, formalnie rozpoczęty rok temu, którego celem ma być wyjaśnienie zjawiska wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych, ale do tematów prac należą takie kwestie, jak podział władzy w Kościele, sensowność celibatu, a także rola kobiet, włącznie z kwestią święceń, czy zmiany w katolickiej etyce seksualnej. Decyzje na Drodze Synodalnej podejmuje organ o nazwie Zgromadzenie Synodalne, złożony z duchownych i świeckich, mających niemal równe prawo głosu. Według obserwatorów i komentatorów, agenda całego procesu jest radykalnie modernistyczna, a większość uczestników Drogi Synodalnej chciałaby znieść obowiązek celibatu, wprowadzić diakonat kobiet (docelowo także prezbiteriat) czy też zaakceptować związki jednopłciowe i homoseksualne praktyki.

Przeczytaj: Relacja z obrad niemieckiej Drogi Synodalnej: de facto trwa doktrynalna schizma

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak informowaliśmy, biskup Georg Bätzing udzielił rok temu wywiadu dla „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung”, w którym wezwał do zmiany nauczania Kościoła w kwestii homoseksualizmu. Tłumaczył to m.in. tym, że „ludzie dzisiaj i tak żyją, jak chcą” oraz, że coraz więcej ludzi nie rozumie lub odrzuca to, co o homoseksualizmie pisze Katechizm Kościoła Katolickiego. Wcześniej, na przełomie stycznia i lutego br. odbyło się pierwsze Zgromadzenie Drogi Synodalnej w Niemczech, podczas którego głos zabrali dwaj niemieccy hierarchowie: arcybiskup Hamburga Stefan Hesse i właśnie biskup Bätzing. Obaj wzywali Kościół do zmiany nauczania o homoseksualizmie i uznania „wartości”, takich jak wierność, obecna rzekomo w związkach homoseksualnych. Twierdzili też, że w związkach homoseksualnych obecne są wartości i należy to uszanować, zaś same akty homoseksualne nie mogą być określane jako z gruntu złe.

Pch24.pl / wpolityce.pl / kfd-bundesverband.de / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz