Część niemieckich duchownych, włącznie z hierarchami, a także część teologów i działaczy organizacji formalnie katolickich, krytycznie komentuje stanowisko Kongregacji Nauki Wiary blokujące możliwość błogosławienia par homoseksualnych.

Jak informowaliśmy, watykańska Kongregacja Nauki Wiary ogłosiła w poniedziałek, że duchowni Kościoła Katolickiego nie będą błogosławić par homoseksualnych. Kongregacja wydała oświadczenie, w którym stwierdza, że Kościół nie dysponuje władzą udzielania błogosławieństw związkom homoseksualnym. Oświadczenie zostało wydane za wiedzą i zgodą papieża Franciszka. Oznacza to, że księża powinni odmawiać parom homoseksualnym proszącym o błogosławieństwo dla ich związku. Watykan zdecydował także o odmowie udzielania błogosławieństw parom homoseksualnym, aby uniknąć skojarzenia tego obrzędu z sakramentem małżeństwa.

Oficjalne stanowisko Kongregacji Nauki Wiary wywołało duże poruszenie w Niemczech. W kraju tym, podobnie jak np. w Austrii czy Szwajcarii, znacząca część duchownych, włącznie z hierarchami, a także teologów i działaczy organizacji formalnie katolickich opowiada się za błogosławieniem par jednopłciowych, do czego zresztą już tam od lat dochodzi. W związku z tym, Kościół w Niemczech chciałby formalnie zaaprobować istniejący już nieoficjalny, czy półoficjalny, stan faktyczny.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Jak zwraca uwagę portal PCh24.pl, dość szybko stanowisko Watykanu skomentował Przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec, bp Georg Bätzing, który wcześniej otwarcie opowiedział się za błogosławieniem par jednopłciowych. Jego zdaniem, stanowisko Kongregacji odzwierciedla „stan nauczania Kościoła wyrażony w kilku rzymskich dokumentach”.

„W Niemczech i innych częściach Kościoła na całym świecie od jakiegoś czasu toczą się dyskusje na temat sposobu, w jaki to nauczanie i ogólnie rozwój doktrynalny mogą być rozwijane za pomocą wiarygodnych argumentów – na podstawie fundamentalnych prawd wiary i moralności, postępowej refleksji teologicznej, a także otwartości na najnowsze wyniki badań nauk humanistycznych i sytuację życiową współczesnych ludzi” – oświadczył przewodniczący niemieckiego Episkopatu. Dodał też, że „nie ma łatwych odpowiedzi na tego rodzaju pytania”.

Pch24.pl określa wypowiedzi bpa Bätzinga mianem „lekceważących”, zaznaczając przy tym, że „skandaliczny tekst opublikował portal Katholisch.de, półoficjalne medium Episkopatu” Niemiec. Chodzi o artykuł autorstwa dwóch świeckich teologów, których zdaniem watykański dokument nie zostanie w Niemczech odebrany posłusznie. Uważają też, że Watykan działa w długim cieniu ostatnich pontyfikatów.

Ponadto, rozczarowanie stanowiskiem Kongregacji wyraził szef Centralnego Komitetu Niemieckich Katolików, prof. Thomas Sternberg. Uważa on, że dokument ten, podobnie jak inne działania Watykanu, ma na celu zakłócenie trwającej w Niemczech Drogi Synodalnej. Dodajmy, że w ramach tej „Drogi” toczą się dyskusje dotyczące możliwości zmiany nauczania i podejścia Kościoła do osób homoseksualnych na dużo bardziej liberalne. Z kolei biskup Essen, Franz-Josef Overbeck, wyraźnie zadeklarował opór względem Stolicy Apostolskiej. „Będziemy dalej towarzyszyć z naszą duszpasterską ofertą wszystkim ludziom, którzy o to poproszą – niezależnie od tego, w jakiej znajdują się sytuacji życiowej” – powiedział biskup, cytowany przez PCh24.pl.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Głos zabrał też ks. Tobias Schaefer, proboszcz katedry w Worms w Nadrenii-Palatynacie. Zamieścił on wpis na Facebooku, w którym twierdzi m.in. że nieudzielanie błogosławieństw parom gejowskim czy lesbijskim jest sprzeniewierzeniem się „pierwotnemu zadaniu” Kościoła.

„Jeśli Kościół nie ma pełnomocnictwa, by udzielać błogosławieństwa tam, gdzie ludzie tego pragną, to czyż nie zrezygnował ze swojego pierwotnego zadania? Błogosławieństwo nie jest instrumentem moralnego osądu! To obietnica, że Bóg jest tam, że idzie z nami. Zarówno w dobrych, jak i w trudnych godzinach” – napisał ks. Schaefer. Dodał, że nie może odmawiać udzielenia błogosławieństwa tym, którzy „o nie proszą i go potrzebują”.

Z drugiej strony, decyzji Watykanu broni np. biskup Ratyzbony, Rudolf Voderholzer, który podziękował Kongregacji Nauki Wiary i papieżowi Franciszkowi za opublikowany tekst.

Niemiecki serwis „Deutsche Welle” opisuje sytuację w Niemczech następująco:

„(…) reakcje w Niemczech można podsumować tak: kilku biskupów, dla których każdy sposób otwarcia jest sprzeczny, mniej lub bardziej wyraźnie oklaskują słowa z Rzymu. Z kolei przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec, biskup Georg Baetzing, był wyraźnie powściągliwy. „Nie był szczęśliwy” z powodu jasnego oświadczenia Rzymu. Sprawiało to wrażenie, że „chciano jak najszybciej zakończyć teologiczne dyskusje, które obecnie toczą się w różnych częściach Kościoła na świecie, także u nas w Niemczech”. Ale to w ogóle nie jest możliwe”.

Przypomnijmy, że Watykan stanął na stanowisku, że to, co jest błogosławione, powinno być „obiektywnie uporządkowane, aby otrzymać i wyrazić łaskę, w zgodności z planami Bożymi wpisanymi w stworzenie”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Związki, również trwałe, „które zakładają praktykę seksualną poza małżeństwem” – to znaczy poza „nierozerwalnym związkiem mężczyzny i kobiety”, otwartym na przekazywanie życia – nie odpowiadają tym „zamysłom Bożym”, nawet jeśli w takich związkach obecne są „elementy pozytywne” – podaje Radio Watykańskie relacjonując treść oświadczenia Kongregacji. Jak wskazano, uwagi te dotyczą wszystkich związków, w których dochodzi do praktykowania seksualności poza małżeństwem, nie tylko związków homoseksualnych.

Kongregacja zaznaczyła, że jej stanowisko nie jest „formą niesprawiedliwej dyskryminacji, ale raczej przypomnieniem prawdy liturgicznego obrzędu”. Odmowa błogosławieństwa nie oznacza osądzenia danych osób, którym należy się „szacunek, współczucie i delikatność”. Nie wykluczono przy tym błogosławienia osób o skłonnościach homoseksualnych, „które wyrażają wolę życia w wierności zamysłom objawionym przez Boga”.

Przypomnijmy, że pod koniec 2020 roku bp Bätzing chciał wykreślenia z Katechizmu krytycznej oceny zachowań homoseksualnych otwierając drogę do oficjalnych błogosławieństw związków jednopłciowych, a także dopuszczenia kobiet do święceń diakonatu i prezbiteriatu. Zdaniem przewodniczącego niemieckiego episkopatu, błogosławieństwa mogłyby otrzymywać pary homoseksualne oraz rozwodnicy w nowych związkach. Co więcej, w jego ocenie istnieje możliwość, że Niemcy wprowadzą takie zmiany nawet bez zgody Watykanu.

Dodajmy, że błogosławienie homoseksualnych związków w Niemczech proponował poprzedni przewodniczący Episkopatu Niemiec, kard. Reinhard Marx. Zwolennikiem takich praktyk, które faktycznie już mają miejsce w Niemczech, jest również bp Franz-Josef Bode, wiceprzewodniczący niemieckiego Episkopatu. Centralny Komitet Niemieckich Katolików, największa organizacja świeckich w Niemczech, mająca charakter wyraźnie modernistyczny i liberalny, opowiada się za wprowadzeniem zmian w podejściu Kościoła względem osób homoseksualnych i par jednopłciowych. Niemiecki minister zdrowia, Jens Spahn, który od lat żyje w tzw. homomałżeństwie, przyznał, że w jednym z kościołów udzielono mu błogosławieństwa.

Czytaj także: Niemcy: diecezja popiera tzw. homomałżeństwa i kapłaństwo kobiet

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że Droga Synodalna to proces, formalnie rozpoczęty rok temu, którego celem ma być wyjaśnienie zjawiska wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych, ale do tematów prac należą takie kwestie, jak podział władzy w Kościele, sensowność celibatu, a także rola kobiet, włącznie z kwestią święceń, czy zmiany w katolickiej etyce seksualnej. Decyzje na Drodze Synodalnej podejmuje organ o nazwie Zgromadzenie Synodalne, złożony z duchownych i świeckich, mających niemal równe prawo głosu. Według obserwatorów i komentatorów, agenda całego procesu jest radykalnie modernistyczna, a większość uczestników Drogi Synodalnej chciałaby znieść obowiązek celibatu, wprowadzić diakonat kobiet (docelowo także prezbiteriat) czy też zaakceptować związki jednopłciowe i homoseksualne praktyki.

Przeczytaj: Relacja z obrad niemieckiej Drogi Synodalnej: de facto trwa doktrynalna schizma

Jak informowaliśmy, biskup Georg Bätzing udzielił rok temu wywiadu dla „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung”, w którym wezwał do zmiany nauczania Kościoła w kwestii homoseksualizmu. Tłumaczył to m.in. tym, że „ludzie dzisiaj i tak żyją, jak chcą” oraz, że coraz więcej ludzi nie rozumie lub odrzuca to, co o homoseksualizmie pisze Katechizm Kościoła Katolickiego. Wcześniej, na przełomie stycznia i lutego br. odbyło się pierwsze Zgromadzenie Drogi Synodalnej w Niemczech, podczas którego głos zabrali dwaj niemieccy hierarchowie: arcybiskup Hamburga Stefan Hesse i właśnie biskup Bätzing. Obaj wzywali Kościół do zmiany nauczania o homoseksualizmie i uznania „wartości”, takich jak wierność, obecna rzekomo w związkach homoseksualnych. Twierdzili też, że w związkach homoseksualnych obecne są wartości i należy to uszanować, zaś same akty homoseksualne nie mogą być określane jako z gruntu złe.

Pch24.pl / DW / dorzeczy.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Kojoto
    Kojoto :

    Niestety większość ludzi to bezmyślna tłuszcza… przykre, ale takie są fakty. A na czele tego motłochu stoją celebryci tacy jak ci niemieccy duchowni. A to wszystko jest finansowane z kieszeni tych wąskich kręgów, które chcą wszystkich pozostałych ludzi wziąć za mordę. Tak mi jakoś wychodzi z obserwacji tego co sie dzieje na świecie… i nie jest to za bardzo pocieszające, bo postępuje z roku na rok, a nawet przyspiesza. W jakiej rzeczewistości będa żyły nasze dzieci i wnuki…? Naprawdę strach się bać.