Sytuacja w ośrodku dla migrantów przy granicy z Polską , wbrew narracji strony białoruskiej, nie jest bezproblemowa. Obcokrajowców oburzyła m.in. znaczna podwyżka cen shoarmy w food-trucka. Sprawą zajęły się białoruskie władze, które twierdzą, że to prowokacja.

Jak wcześniej pisaliśmy, w piątek wokół centrum logistycznego, do którego Białorusini kierują migrantów próbujących przedostać się przez Polskę na Zachód, zaczęło powstawać „miasteczko”, m.in. ze sklepem, food-truckiem, a nawet kantorem. „Niektórzy migranci żartują między sobą, że teraz czas na pub i kino” – pisał na Twitterze Stanisław Żaryn, rzecznik Ministra-Koordynatora Służb Specjalnych.

Jednocześnie, w sieci pojawiają się nagrania, które zaprzeczają lansowanej przez stronę białoruską narracji o komfortowych warunkach, jakie stworzono dla migrantów w Bruzgach. Dotyczy to m.in. działalności wspomnianych pojazdów w których obcokrajowcy mogą kupić np. kebaby czy shoarmę. Jak się okazało, gdy sprawę nagłaśniały media białoruskie, cena miała wynosić 3 ruble. Jednak w sobotę było to już 15 rubli.

Na jednym z nagrań widać, jak migranci skarżą się na to reporterowi rosyjskiej „Izwietii”. Widać też, jak ktoś zmienia naklejki z cenami na jednym z food-trucków. Nowe ceny są dwukrotnie wyższe.

Na miejscu pojawił się przewodniczący komitetu wykonawczego obwodu grodzieńskiego, Władimir Karanik, który twierdził, że podwyżka cen może być prowokacją. – Ręce, zmieniające ceny na wideo, nie są rękami pracowników food-trucka – twierdził Karanik. Dodał, że sprawa jest badana i przesłuchiwani są pracownicy, „żeby wyjaśnić niuanse”.

Sprawę skomentował też Jurij Karajew, doradca prezydenta Białorusi ds. obwodu grodzieńskiego, a wcześniej szef białoruskiego MSW. Przypomniał, że jeszcze przed rozpoczęciem handlu w ośrodku dla migrantów ostrzegał handlarzy, żeby nie próbowali dorobić się na migrantach. Wyraził też wiarę w uczciwość białoruskich handlarzy.

Później Karajew oświadczył, że podwyżka cen zarejestrowana na nagraniu to fejk. Jak twierdził, w food-trucku pracowały sprzedawczynie, które nie opuszczały stanowiska praca, a nowe ceny nakleił jakiś mężczyzna. Dodał, że sprawę wyjaśnia wydział ds. przestępstw gospodarczych.

Ponadto, Karajew zaprzecza doniesieniom o tym, że shoarma pierwotnie kosztowała tylko 3 ruble. Jego zdaniem to niemożliwe, biorąc pod uwagę ceny np. w Grodnie.

Na innym filmie widać grupę oburzonych migrantów. Według komentatorów, m.in. dr Wojciecha Szewko, ich agresywna reakcja wynikała z pojawienia się w ośrodku dziennikarza kurdyjskiej stacji Rudaw.

W sobotę białoruskie media podały, że ostatnio tymczasowy ośrodek dla migrantów, zorganizowany przez Białoruś w centrum transportowo-logistycznym niedaleko przejścia granicznego Bruzgi-Kuźnica, odwiedzili przedstawiciele ONZ. Według relacji medialnych, migranci skandowali do nich „Niemcy! Niemcy!”. Sygnalizowali w ten sposób, dokąd zamierzają się dostać, po przekroczeniu granicy polsko-białoruskiej. W sieci zamieszczono nagranie wideo, przedstawiające tę sytuację.

Według mediów białoruskich, migranci chcą otwarcia korytarza humanitarnego, który umożliwiłby im przedostanie się do Europy. Oczekują, że kraje członkowskie Unii Europejskiej jak najszybciej podejmą działania w tym celu.

ZOBACZ: „Niemcy! Niemcy!” – migranci z Białorusi do przedstawicieli ONZ [+VIDEO]

Jak informowaliśmy wcześniej, białoruski senator Wiktor Liskowicz powiedział, że migranci nie zamierzają zostać w tym kraju, lecz chcą dostać się do Niemiec. – Wszyscy chcą iść do Europy, do Niemiec, tam gdzie ich zaproszono – podkreślił białoruski senator, którego oficjalnie upoważniono do koordynowania dostaw pomocy humanitarnej dla przybyszów. – Sugerowaliśmy, że powinni zostać na Białorusi. Byliśmy gotowi znaleźć im pracę i mieszkania. Ale oni mają inny cel. Ci ludzie chcą iść do Europy i nie wolno nam się do tego wtrącać. Mamy nadzieję, że ten konflikt zostanie rozwiązany z korzyścią dla tych ludzi.

Policja poinformowała w sobotę, że podczas zbiorowej, siłowej próby przekroczenia granicy przez nielegalnych imigrantów w Starzynie, funkcjonariusze białoruskich służb rzucali kamieniami w polskich mundurowych. Zniszczone zostały policyjne radiowozy.

Przeczytaj: Polska chce pomocy Frontexu przy odsyłaniu imigrantów

Czytaj również: Wiceszefowa Fideszu: Kryzys migracyjny to problem całej UE, a Parlament Europejski atakuje Polskę

Zobacz: Media: białoruskie służby szkolą migrantów jak atakować polskich funkcjonariuszy [+VIDEO]

reform.by / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz