Każda ingerencja państwa członkowskiego NATO na Półwyspie Krymskim może być potraktowana jako wypowiedzenie wojny Rosji, co może doprowadzić do trzeciej wojny światowej – oświadczył w poniedziałek były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew. Słowa padły w przeddzień szczytu NATO.

Słowa padły w przeddzień szczytu NATO. „Dla nas Krym jest częścią Rosji. A to znaczy, że na zawsze. Każda próba ingerencji na Krymie będzie wypowiedzeniem wojny naszemu krajowi” – oświadczył Miedwiediew, cytowany przez agencję Reuters, która powołuje się na rosyjską prasę.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6527.39 PLN    (29.66%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„A jeśli zrobi to państwo członkowskie NATO, oznacza to konflikt z całym Sojuszem Północnoatlantyckim, trzecią wojnę światową. Kompletną katastrofę” – dodał.

Były rosyjski prezydent stwierdził także, że jeśli Finlandia i Szwecja przystąpią do NATO, Rosja wzmocni swoje granice i będzie „gotowa do działań odwetowych”, co może obejmować perspektywę zainstalowania pocisków Iskander w pobliżu granicy tych krajów.

Dmitrij Miedwiediew pełni obecnie funkcję wiceprzewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Rosji.

Przypomnijmy, że sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zapowiedział dalsze umocnienie Flanki Wschodniej. Podkreślił, że NATO nie planuje rozmieszczenia tam broni nuklearnej. Stoltenberg zaznaczył też, że Rosja traci status partnera strategicznego.

Zapowiedział także, że atak Rosji lub innego potencjalnego przeciwnika na Litwę lub inny kraj bałtycki wywołałby reakcję całego Sojuszu Północnoatlantyckiego, który będzie bronił swojego sojusznika. Zapewnił również, że mimo obaw Estonii Rosja nie będzie w stanie zdobyć Tallina.

reuters.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz