Choć na Litwie nie ma już ani jednej elektrowni atomowej, tamtejsze służby przećwiczą działanie w warunku awarii tego rodzaju elektrowni. Litwini obawiają się białoruskiej elektrowni powstającej przy ich granicy.

Ćwiczenia służb imitujące przeciwdziałanie skutkom awarii elektrowni atomowej zostaną przeprowadzone w Wilnie 5 września. Na Litwie od 2009 r., czyli od momentu kiedy wyłączono poradziecką Ignalińską Elektrownię Atomową, nie działa ani jeden reaktor energatyczny. Administracja Wilna nie ukrywa, że ćwiczenia mają związek budową Białoruskiej Elektrowni Atomowej w Ostrowcu, która powstaje kilkanaście kilometrów od granicy Litwy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Scenariusz [ćwiczeń] zakłada imitowanie, że określoną część Wilna trzeba ewakuować, ludzie będą się kierować do tak zwanych punktów pracy sanitarnej, punkt będzie utworzony koło Areny Siemens. My tam zrealizujemy tę procedurę: przebierzemy ludzi, posadzimy ich w autobusy i ulicą Ukmergė odprawimy ich w kierunku Wiłkomierza” – mówił o planowanych ćwiczeniach dyrektor administracji miasta Wilna Povilas Podiarskis.

Jak relacjonuje portal Delfi, władze chcą sprawdzić gotowość do działania służb i przedsiębiorstw. Alarm ma imitować awarię elektrowni atomowej połączoną z atakami hakerskimi na serwery instytucji publicznych. „Wprowadzimy zakłócenia w pracy instytucji państwowych, zobaczymy na ile my wszyscy jesteśmy gotowi” – powiedział wileński urzędnik. Tym bardziej, że jak powiedział Podiarskis już teraz władze miasta widzą „duże dziury” w zakresie procedur i możliwości technicznych reakcji na tego rodzaju katastrofę jaką jest awaria elektrowni atomowej.

Decyzję o budowie pierwszej białoruskiej elektrowni atomowej tuż przy granicy Litwy, Mińsk podjął jeszcze w 2008 r. Ma składać się z dwóch bloków energetycznych, produkcji rosyjskiej. Okres eksploatacji elektrowni przewidziano na 60 lat. Paliwem ma być nisko wzbogacony uran, a systemy chłodzenia będą zaopatrywane przez rzekę Willę. Władze Litwy oprotestowały inwestycję uważając ją za zagrożenie dla bezpieczeństwa i zdrowia swoich obywateli.

delfi.lt/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz