Wileńscy urzędnicy nie chcą ulicy Lecha Kaczyńskiego w centrum miasta

Samorządowa Komisja Nazw w administracji miejskiej Wilna nie chce aby ulica Lecha Kaczyńskiego pojawiła się w reprezentacyjnym centrum miasta.

Radni Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin w radzie miasta Wilna zaproponowali by jedną z ulic w centrum miasta nazwać imieniem Lecha Kaczyńskiego. Propozycja stała się przedmiotem prac samorządu. Radni polskiej partii chcieliby aby imieniem tragicznie zmarłego polskiego prezydenta nazwana została ulica Szyrwida, przebiegająca w ścisłym centrum Wilna, będąca przecznicą jego głównego reprezentacyjnego traktu – Prospektu Giedymina.

Idea taka spotkała się jednak ze sprzeciwem urzędników administracji miejskiej. Choć wbrew niedawnej opinii Społecznej Komisji Języka Państwowego przy magistracie Wilna, uznali oni, że Kaczyński jednak zasługuje na ulicę w Wilnie, to proponują inne miejsca dla upamiętnienia prezydenta Polski, niż to wybrane przez polskich radnych. Zamiast ścisłego centrum miasta urzędnicy zaproponowali położoną na północnym brzegu Wilii dzielnicę Śnipiszki.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według portalu Znad Wilii wileńska Samorządowa Komisja Nazw chce nazwać imieniem Lecha Kaczyńskiego ulicę przy której znajduje się gmach w którym się znajduje. magistrat mieści się przy Prospekcie Konstytucji.  „Sądzę, że miejsce jest doskonałe i godnie upamiętni to imię. Jest to korzystne dla stosunków dwustronnych, ma sens, ponieważ prezydent był dobrym przyjacielem państwa litewskiego, toteż naturalne, że chcemy uwiecznić jego pamięć z okazji stulecia niepodległości” – powiedział dyrektor administracji miasta Wilna Povilas Poderskis.

zw.lt/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. arczi
    arczi :

    Nie tyle urzędnicy wileńscy ile raczej litewscy – tak należy rozłożyć akcent. Litwini raz po raz pokazują, jak traktują Polskę i Polaków. Prezydent Kaczyński był dobry gdy Litwa mogła wykorzystać jego pomoc. Tak amo jest dziś, Polska ma Litwy bronić, zapewniać bezpieczeństwo energetyczne, połączenia komunikacyjne, a Orlen to największy podatnik na Litwie. W drugą stronę nie ma literalnie nic.

  2. arczi
    arczi :

    Niewielkie państwo, do tego wyludniające się w szybkim tempie, a rozmaitych „komisji” decydujących o wszystkim namnożyło się tyle, że głowa mała. Prawie jak u Orwella, totalna urzędnicza dominacja nad całym życiem. Do tego równie pozbawiona sensu. Tak oto zdecydowali, że ulica Kaczyńskiego nie nadaje się do centrum miasta. Widać tak rozumieją partnerskie relacje i strategiczne partnerstwo.