Ministerstwo Oświaty Litwy wprowadziło pewne korekty do grożącego marginalizacją języka polskiego w polskich szkołach na Wileńszczyźnie planu zmian w systemie nauczania. Prezes Macierzy Szkolnej, Józef Kwiatkowski, w rozmowie z portalem Kresy.pl studzi entuzjastyczne oceny i zaznacza, że nie można tu mówić o żadnym realnym sukcesie. „Język ojczysty powinien być przeniesiony prosto do grupy przedmiotów obowiązkowych”.

Jak informowaliśmy, Ministerstwo Oświaty Litwy przygotowało plan zmian w systemie nauczania, zakładający, że język polski w szkołach, w których jest on językiem wykładowym, w dwóch ostatnich klasach przestanie być przedmiotem obowiązkowym. W wypowiedziach dla naszego portalu prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie Macierz Szkolna Józef Kwiatkowski oraz polityk polskiej partii na Litwie Renata Cytacka uznali taki plan za grożący marginalizacją nauczania języka polskiego w szkołach służących miejscowej społeczności 200 tys. Polaków. Ponadto, Stowarzyszenie Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie Macierz Szkolna oficjalnie skrytykowało plan zmian w systemie nauczania przygotowany przez litewskie władze.

Ostatnio „Kurier Wileński” napisał, że w środę wieczorem litewski resort oświaty opublikował „poprawiony dokument z planami wobec programu nauczania”. Według tego serwisu, języki ojczyste zostały oznaczone jako obowiązkowe w szkołach mniejszości narodowych. „Oznacza to, że uczeń nie będzie postawiony przed dylematem wyboru innych przedmiotów nad język ojczysty” – pisze „Kurier”, w entuzjastycznym tonie licząc na jeszcze większą przychylność ministerstwa. Przyznaje jednak, że pozostaje problem liczby zajęć, którą ograniczono z 5 do 4 godzin lekcyjnych.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W czwartek ministerstwo opublikowało trzecią poprawkę, z czego według „Kuriera Wileńskiego” miało wynikać, że „język polski w szkołach polskich będzie realizowany w pełnym zakresie”.

„(…) będzie obowiązkowy, a uczeń będzie mógł wybrać poziom podstawowy (B) w zakresie 4 godzin, bądź rozszerzony (A) w zakresie 5 godzin tygodniowo, jak było dotychczas” – czytamy na portalu „Kuriera”. To jednak oznacza, że co do zasady liczba godzin języka polskiego zostałaby ograniczona o 20 proc., a uczeń, który chciałby mieć tyle godzin nauki co wcześniej, musiałby zdecydować się na kurs rozszerzony. Ponieważ mowa o dwóch ostatnich klasach przed egzaminem maturalnym, taka sytuacja może potencjalnie stanowić zachętę do wybierania poziomu podstawowego, z czterema godzinami j. polskiego w tygodniu.

Wiadomo też, że do poniedziałku 3 maja można zgłaszać uwagi do planu programu.

Portal Kresy.pl poprosił prezesa Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie Macierz Szkolna, Józefa Kwiatkowskiego, o skomentowanie tej sytuacji. Zaznacza, że klasyfikacja danego przedmiotu jako obowiązkowego lub „do wyboru” jest ściśle powiązana z późniejszymi egzaminami maturalnymi. Do bloku przedmiotów obowiązkowych należą język litewski i matematyka, natomiast do wyboru są języki z tzw. podgrupy językowej, do której należą trzy języki obce i jeden język mniejszości narodowych. Kwiatkowski zaznacza, że ma to znaczenie, bo według pierwszych propozycji litewskiego ministerstwa, język ojczysty w klasach 11-12 „faktycznie nie będzie nauczany, co zawęża możliwości”. Zwraca uwagę, że z grupy przedmiotów do wyboru nikt nie zabrania nikomu czegoś wybrać, ale uczeń może kierować się tu bardzo praktycznymi pobudkami: – Dla przykładu, weźmie do wyboru język angielski, a nie polski, bo tak praktycznie podpowiada życie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Kwiatkowski przypomina, że Macierz Szkolna od 20 lat, od czasu wykreślenie języka polskiego z listy egzaminów obowiązkowych na maturze, cały czas walczy o jego przywrócenie. Podkreślił, że według deklaracji polsko-litewskiej z 2019 roku, potwierdzonej rok później, na Litwie ma zostać przywrócony obowiązkowy egzamin z języka polskiego w polskich szkołach.

– Co prawda, po wielkim szumie, gdy zaczęły też docierać sygnały z Polski, ministerstwo dopisało jedno słowo. Tam, gdzie jest mowa o grupie językowej, czyli językach obcych i języku mniejszości narodowej (polski, rosyjski, białoruski, niemiecki), dopisano „obowiązkowe”. To nie jest to! To jest wciąż pomniejszenie roli języka polskiego, ponieważ nadal jest w grupie języków do wyboru – inna jest ilość godzin, nauczanie i inna jest sytuacja. Język ojczysty powinien być przeniesiony z podgrupy językowej prosto do grupy przedmiotów obowiązkowych – podkreślił Kwiatkowski. Jego zdaniem, język mniejszości narodowej powinien być obowiązkowym na maturze dla uczniów polskich szkół, obok języka litewskiego i matematyki.

Prezes Macierzy Szkolnej skomentował też entuzjastyczny opis sytuacji zamieszczony na łamach „Kuriera Wileńskiego”. – Oni od razu podali, że sukces. Ale to mały sukces, a nauczyciele mówiąc nawet, że to będzie utrudnienie, zamęt dla maturzysty. Język ojczysty niby jest obowiązkowy, ale faktycznie się go spycha, a także ogranicza możliwości wyboru, bo z listy przedmiotów do wyboru trzeba wybrać cztery egzaminy. Więc jak ktoś wybierze język polski, to zostaną mu już tylko trzy, w tym np. z języka angielskiego czy chemia, jak chciałby iść na medycynę, przykładowo. Język ojczysty musi zostać przeniesiony do grupy przedmiotów obowiązkowych, równolegle z językiem litewskim i matematyką.

Kwiatkowski zwrócił też uwagę, że zmiany proponowane są „na szybko”, a powinny być rozpatrywane w kontekście egzaminów maturalnych i kandydowania na uczelnie wyższe. – Jeżeli matura z języka ojczystego nie będzie miała znaczenia przy zdawaniu na studia, to już będzie całkowite oszustwo. Polscy rodzice mogliby być rozczarowani. A z drugiej strony, litewskiej, powiedzą: „Ano czego chcieliście? Chcieliście obowiązkowy egzamin, no to macie!”. Dlatego to musi być dalej rozpatrywane, bo w tym dokumencie nic nie ma o warunku wstąpienia na wyższe uczelnie – zaznaczył.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Polski działacz dodał, że Macierz Szkolna już napisała do litewskiego ministerstwa oświaty, a także do premiera i prezydenta. Zwrócił uwagę, że choć uwagi można składać tylko do poniedziałku, to ma odbyć się posiedzenie 21-osobowej rady ds. mniejszości narodowych, powołanej jeszcze przez poprzedniego ministra oświaty. W jej skład wchodzą m.in. przedstawiciele Macierzy Szkolnej. Rada ma rozpatrywać sprawę. Kwiatkowski zaznaczył też, że ministerstwo nie przedstawiło projektu jako takiego, ale tylko propozycje zmian. W związku z tym, jego organizacja będzie działać w tej sprawie. Zapowiedział też, że zwróci się o wsparcie polityczne do Polski.

„Przeniesienie języków ojczystych mniejszości narodowych do jednego bloku z innymi językami obcymi świadczy o nieprzemyślanej polityce oświatowej państwa wobec mniejszości narodowych i ich języków. Uważamy, że w ten sposób ostatecznie przekreśla się znaczenie języka ojczystego, samego pojęcia szkoły mniejszości narodowych i ogólnie zadaje się cios edukacji mniejszości narodowych na Litwie” – czytamy we wcześniej opublikowanym oświadczeniu Macierzy Szkolnej. Stowarzyszenie nauczycieli pracujących w polskich szkołach zażądało – „blok <<Obowiązkowe przedmioty ogólnokształcące>> oprócz języka litewskiego i literatury oraz matematyki należy uzupełnić o język ojczysty (polski, rosyjski, białoruski, niemiecki)”, także by wiedza z zakresu tych języków była „oceniana na obowiązkowym egzaminie maturalnym”.

Dodajmy, że litewski resort oświaty planuje też zmiany w nauczaniu religii w ostatnich klasach szkół średnich. Zajęcia z religii bądź etyki miałyby być w ostatnich dwóch klasach kwestią wyboru uczniów. Zarząd Macierzy Szkolnej uważa, że przedmiot nauczania religii powinien należeć do bloku „Obowiązkowych przedmiotów ogólnokształcących do wyboru”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Język polski można było na Litwie zdawać jak element państwowego egzaminu końcowego do 2000 r. W tymże roku litewskie władze wykluczyły polszczyznę z tej roli co sprawa, że nie odgrywa ona żadnej roli w procesie rekrutowania na litewskie uczelnie wyższe. Pisząc wprost nie ma praktycznego znaczenia dla kariery naukowej ucznia, w przeciwieństwie do języka angielskiego czy rosyjskiego, który można wybierać w ramach obowiązkowego, punktowanego egzaminu z języka obcego. W szkołach polskich odbywają się egzaminy końcowe z języka ojczystego ich uczniów, ale mają one jedynie charakter wewnętrznego egzaminu szkolnego po prostu sprawdzającego poziom wiedzy maturzystów i potwierdzającego przywiązanie do polskości.

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz