Wicepremier Gliński jako kolejny polski polityk wykazał się klientelizmem i serwilizmem wobec Ukrainy, kompromitując Ministerstwo Kultury – mówi portalowi Kresy.pl Marek Kulpa, działacz narodowy i szef Społecznego Komitetu Usuwania  Banderowskich Upamiętnień w Polsce.

Podczas swojej ostatniej wizyty na Ukrainie, wicepremier Piotr Gliński miał odciąć się od przeprowadzonej zgodnie z prawem rozbiórki nielegalnego upamiętnienia UPA w Hruszowicach i „potępić sposób” w jaki społecznicy zdemontowali nielegalny pomnik UPA na terytorium Polski.

PRZECZYTAJ: Wicepremier Gliński odcinał się na Ukrainie od demontażu pomnika UPA w Hruszowicach

– Pan Wicepremier, Minister Kultury Piotr Gliński będąc ostatnio na Ukrainie jako kolejny polski polityk wykazał się klientelizmem i serwilizmem wobec Ukrainy – mówi portalowi Kresy.pl Marek Kulpa, szef Społecznego Komitetu Usuwania  Banderowskich Upamiętnień w Polsce (SKUBUwP), jeden z głównych inicjatorów i organizatorów akcji.  Zaznaczył, że wicepremier „odciął się od sposobu legalnej rozbiórki pomnika w Hruszowicach”.

– A ja chciałbym zadać Panu pytanie, w jaki sposób należało to zrobić, skoro przez ponad dwadzieścia lat nie znalazł się w Polsce nikt, kto uregulowałby tę kwestię? – pyta Kulpa. – Nie zrobiono nic ani w kwestii legalizacji, ani w kwestii rozbiórki. Jak należało to zrobić, jeżeli nie legalnie? Może pod osłoną nocy polski rząd wysłałby kogoś ze służb, by to zburzyli (na to nawet nie wpadli)? A może  mieliśmy czekać aż „przyjedzie walec i wyru…” jak śpiewał Młynarski?

– Rozbierając nielegalne upamiętnienie oczyma wyobraźni widziałem stojące za tym obiektem, dygoczące ze strachu postacie polskich polityków, szefów wysokich instytucji, którzy bali się przez wiele lat zrobić z tym cokolwiek, pilnując za to ciepłych foteli w ministerstwach i posadek w polskich instytucjach – mówi szef SKUBUwP. Podkreśla, że rozbiórka obiektu na cmentarzu w Hruszowicach „była wyrazem woli całego polskiego społeczeństwa,  które wciąż nosi w sobie pamięć lub nawet osobistą stratę w swoich rodzinach, w postaci pomordowanych przez UPA”.

– Dlatego nie ma zgody na gloryfikację tej zbrodniczej organizacji w Polsce pod jakąkolwiek postacią – zaznacza Kulpa. Jego zdaniem, wypowiedzi ministra Glińskiego na Ukrainie są kompromitacją:

Słowa ministra Glińskiego wypowiedziane przez ministra Glińskiego są kompromitacją Ministerstwa Kultury, które w swym komunikacie wydanym dzień po rozbiórce nielegalnego obiektu potwierdziło nielegalność obiektu i legalność rozbiórki. A jak tylko przekroczył granicę polsko – ukraińską, zmienił zdanie. To jest właśnie to dygotanie i ten strach o którym mówiłem. Dla nas, społeczeństwa polskiego, cała rządząca elita w Polsce jest jednym wielkim zawodem, gdy prezentuje niespójne stanowisko, mające ogromne znaczenie dla polskiej racji stanu. Pan minister dołącza w ten sposób do P. Targalskiego, a ostatnio także do redaktora Radia Wnet, którego nazwiska nie wspomnę, by nie przynosić mu popularności, którzy najwyraźniej niczego nie rozumieją.

Przeczytaj: Korespondent TVP: rozbiórka nielegalnego upamiętnienia UPA w Hruszowicach to barbarzyństwo

Kulpa w tym kontekście zwraca uwagę na fakty dotyczące rozbiórki obiektu ku czci UPA w Hruszowicach. Przypomina, że przystępując do jego rozbiórki pod względem prawnym zadbano o wszelkie formalności. Jednym z najistotniejszych dokumentów z prac przygotowawczych jest  pismo Wójta Gminy Stubno o tym, że wspomniany obiekt nie ma właściciela. Zaznacza też, że bezskutecznie próbował nawiązać dialog w tej kwestii ze Związkiem Ukraińców w Polsce, który „nie udzielając wypowiedzi potwierdził, że nie jest zainteresowany obiektem”. Szef SKUBUwP podkreśla też, że dokumenty na ten temat zostały upublicznione na profilu Komitetu na Facebooku (m.in. tutaj i tu).

– Skoro obiekt nie miał właściciela, to o jakiej odbudowie mówimy? – pyta działacz.

– Na profilu zamieściliśmy wszystkie istotne fakty dot. przygotowań do rozbiórki. Przedstawiliśmy cały legalny proces rozbiórki krok po kroku. Nazywanie nas w dalszym ciągu chuliganami ze strony urzędników wysokiego szczebla w Polsce jest wielce niepoważne, kompromitujące i zakrawające na śmieszność mówi portalowi Kresy.pl Marek Kulpa.

– Na szczęście mamy ogromne poparcie społeczeństwa polskiego, co jest dla nas bardzo ważne – dodaje. – Nie zrobimy niczego, co popsuje dobre imię Polaków.

Kulpa przypomina też wiceministrowi Glińskiemu o pewnym fakcie, „o którym, być może, jeszcze nie wie”, a który „powinien być szczególnie wrażliwy dla Ministra Kultury w całej tej sprawie”:

– Otóż 8 lipca zrealizowaliśmy pomysł, który powstał jeszcze w trakcie rozbiórki. Postanowiliśmy, że w tym samym miejscu doprowadzimy do legalnego upamiętnienia Ukraińców, którzy ratowali Polaków z rąk UPA. Nie mieliśmy i nie mamy żadnych wyrzutów sumienia w kwestii rozbiórki w Hruszowicach. Krzyż który postawiliśmy sprawiedliwym Ukraińcom wyremontowaliśmy za własne środki i umieściliśmy w tym samym miejscu. Posialiśmy w ten sposób ziarno normalności, o którym polscy i ukraińscy politycy nie mają ochoty wspomnieć, nie oddając tym samym sprawiedliwości pomordowanym, ludziom sprawiedliwym, ale też społecznikom, którzy taki kierunek w relacjach polsko – ukraińskich widzą jako właściwy. Uczyniliśmy to jako świadomi katolicy, bo pamięć o ofiarach nazistów należy do najwyższego dobra, jakie my ludzie, tu na ziemi, jesteśmy w stanie wytworzyć.

Szef SKUBUwP przypomina też, że od 26 kwietnia br., czyli od czasu rozbiórki nielegalnego obiektu ku czci UPA w Hruszowicach, „po stronie najwyższych instytucji nie zrobiono nic, co rozwiązałoby problem pozostałych nielegalnych upamiętnień”.

– Usłyszeliśmy nic warte, jak zwykle, wzniosłe słowa i deklaracje, które za jakiś czas przeminą. Ponieważ jedynie czyny mogą przetrwać tysiące lat, to po chwilowych trudnościach lokalowych (wypowiedziano umowę użyczenia  lokalu Ruchowi Narodowemu w Przemyślu) oraz bezowocnych odwiedzinach funkcjonariuszy u niektórych osób związanych z naszym komitetem, przystąpimy do dalszych prac regulujące kwestie pozostałych upamiętnień – zapowiada Kulpa.

Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    greg :

    Cytat z sieci. „Dopóki na Ukrainie będzie pragmatyka i kult tych bandero-nazistowskich zbrodniarzy, degeneratów i politycznych debili z partii OUN i band UPA, którzy niczego nie zyskawszy, storpedowali na dziesięciolecia stosunki polsko-ukraińskie, a także akcesję Ukrainy do UE i NATO, a ich spadkobiercy i zwolennicy, swoimi narwanymi i pozbawionymi przewidywania działaniami, przyczynili się do aneksji przez zbójecką FR Krymu, dopóty nic istotnego się nie zmieni.

  2. Avatar
    Gaetano :

    Panie Kulpa, wielki szacunek i uznanie za działalność, którą Pan wraz z komitetem wykonuje. Przygotowanie tego od strony prawnej do precyzyjna robota.
    To wielka hańba, że ludzie jemu podobni są opluwani przez tych pokroju tchórzliwego człowieka z gliny i tej całej hołoty. Ze strony polskojęzycznych są im stawiane nieustannie kłody pod nogi i społecznicy muszą się wykazać nie lada hartem ducha i cierpliwością.