Opublikowany w 75. rocznicę wkroczenia wojsk sowieckich do zrujnowanej Warszawy przez Ministerstwo Obrony FR zestaw wyselekcjonowanych dokumentów nie wnosi żadnych szczególnie znaczących nowych informacji na temat sowieckich działań w latach 1944-1945 – ocenia Instytut Pamięci Narodowej.

Jak informowaliśmy wcześniej, w przeddzień rocznicy wkroczenia Armii Czerwonej do Warszawy, ministerstwo obrony Rosji opublikowało w sieci dokumenty dotyczące powstania warszawskiego i „wyzwolenia Warszawy” przez armię sowiecką oraz jednostki 1 Armii Wojska Polskiego. Na ich podstawie Rosja kłamliwie oskarża Armię Krajową o wymordowanie pozostałych w stolicy Ukraińców i Żydów, a także o prowadzenie działalności terrorystycznej. Rosyjski resort obrony twierdzi, że dokumenty te zostają opublikowane po raz pierwszy. Rosjanie podkreślają, że uczyniono to w ramach kontynuacji „działalności mającej na celu ochronę prawdy historycznej”.

PRZECZYTAJ: Ministerstwo obrony Rosji publikuje dokumenty dot. walk o Warszawę – oskarża AK o mordowanie Żydów i terroryzm

W reakcji na to, w piątek Instytut Pamięci Narodowej zamieścił komunikat z informacją o dokumentach opublikowanych przez Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej 17 stycznia 2020.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

„W 75. rocznicę wkroczenia wojsk sowieckich do zrujnowanej Warszawy Ministerstwo Obrony Rosji opublikowało zestaw wyselekcjonowanych dokumentów z rosyjskich archiwów” – czytamy na wstępie komunikatu. Podkreślono, że „opublikowane dokumenty nie wnoszą żadnych szczególnie znaczących nowych informacji na temat sowieckich działań w latach 1944-1945”.

Czytaj także: MSZ o dokumentach opublikowanych przez Rosję: kolejna próba zakłamywania historii

„W okresie tym Związek Sowiecki, walcząc z Niemcami, jednocześnie prowadził konsekwentną politykę zmierzającą do uniemożliwienia odbudowy niepodległej Rzeczypospolitej Polskiej. Po przeprowadzonej przemocą aneksji ziem wschodnich RP do ZSRS i po zniewoleniu pozostałego terytorium Polski sowiecki aparat terroru (i podległe mu organy komunistyczne) prowadził działania represyjne wobec sił niepodległościowych i społeczeństwa przywiązanego do nadziei odbudowy wolnej Polski” – oświadcza IPN.

Instytut omawia następnie poszczególne „bloki tematyczne” dokumentów, w jakich zostały one pogrupowane i opublikowane przez Ministerstwo Obrony FR.

Jak pisaliśmy, pierwszy dotyczy powstania warszawskiego i zawiera m.in. raport z 18 września 1944 roku, autorstwa por. Hanny „Hanki” Morawskiej, zastępcy dowódcy 4 Batalionu Armii Ludowej im. Czwartaków ds. polityczno-oświatowych. Zamieszczono też stenogram z rozmowy gen. Konstantina Tielegina, funkcjonariusza NKWD i członka Rady Wojskowej 1 Frontu Białoruskiego z wiceszefem politbiura Armii Czerwonej gen. Iwanem Szykinem z końca września 1944 roku, na temat walk w Warszawie i ciężkiej sytuacji powstańców i mieszkańców miasta. Opublikowano też raport z oficera wywiadu ze sztabu 1 Frontu Białoruskiego z 4 października 1944 roku, o ps. „Kapitan Oleg”, którego przetransportowano do Warszawy jako reprezentanta Armii Czerwonej. Chodzi tu o lejtnanta Iwana Kołosa. Z jego sprawozdania, bardzo krytycznego pod adresem Armii Krajowej i dowódców powstania, pochodzą twierdzenia, jakoby żołnierze AK wymordowali w Warszawie Ukraińców i Żydów, a także o rzekomym wzięciu zakładników spośród radzieckich jeńców wojennych.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

IPN podkreśla, że dokumenty opublikowane w tej części pomijają milczeniem „sowieckie działania ukierunkowane na umożliwienie Niemcom likwidacji Powstania Warszawskiego oraz na rzecz zablokowania możliwości zwiększenia zachodniej, alianckiej pomocy przez większość okresu walk powstańczych (niemal do połowy września 1944)”. Zaznaczono też, że nie pokazują one, jak siły sowieckie zwalczały i niszczyły oddziały AK, idące na pomoc Powstaniu.

„Wszystkie pokazane dokumenty pochodzą z końca września i z października 1944 r., kiedy Sowieci zajęli prawobrzeżną część stolicy oraz pozwolili na ograniczone (ale nagłaśniane) działania zbrojne wobec pozostałej części miasta (w rzeczywistości nieprowadzące do zmiany sytuacji frontowej)” – pisze IPN. „Ciekawe jest dodatkowe udokumentowanie nielojalności komunistycznej Armii Ludowej wobec Polski i władz powstańczych, obrazujące rzeczywistą jej podległość sowieckim ośrodkom dowódczym”.

W ocenie, kolejne dokumenty to materiały wytworzone przez sowiecki i komunistyczny aparat represji i propagandy w latach 1944-1945.

„Podobnie jak tego rodzaju materiały wytwarzane przez niemieckie okupacyjne organy represji, sowieckie dokumenty pokazują zwalczanie jednostek Armii Krajowej i sił niepodległościowych, traktowanych jako „bandyci z AK”. Działania samoobronne AK przeciw sowieckiemu zniewoleniu, masowym represjom i mordom dokonywanym przez NKWD i inne formacje na ziemiach zajętych przez ZSRS, Rosjanie fałszywie przedstawiają jako „działania terrorystyczne”, ukrywając całokształt sowieckiej polityki przeciw niepodległości Polski w latach 1944-1945” – czytamy w komunikacie. Dodano też, że są to „typowe zabiegi propagandy komunistycznej z czasów Stalina”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Wśród zamieszczonych archiwaliów są także dokumenty z Rzeszowszczyzny, pochodzące z października 1944 roku. Część z nich zawiera m.in. opisy entuzjastycznego przyjęcia, z jakim miały spotykać się jednostki Armii Czerwonej. IPN podkreśla jednak, że nie ma tam „żadnych informacji odnoszących się do realizowanych na tym terenie i w tym czasie pod bokiem sztabu marsz. Koniewa systematycznych mordów na żołnierzach Armii Krajowej w lasach koło miejscowości Turza pod Rzeszowem (IX-X 1944 r.)”.

Kolejne dokumenty Instytut Pamięci Narodowej opisuje jako „materiały sowieckich sił okupacyjnych stacjonujących po wojnie w granicach Polski pod nazwą Północna Grupa Wojsk Armii Czerwonej”.

„To również ciekawy przykład dokumentów sowieckich sił okupacyjnych traktujących – podobnie jak wcześniej okupant niemiecki – wszelkie przejawy działalności niepodległościowej przeciw stalinowskim organom władzy jako działalność <<bandycką>> i <<terrorystyczną>>” – napisano. Podkreślono przy tym, że „pożądane jest ujawnienie i publikacja całej dokumentacji Północnej Grupy Wojsk Armii Sowieckiej z lat 1945-1993”.

Zwrócono też uwagę na trzy dokumenty i wycinek z prasy sowieckiej ws. realizowanej przez Niemców zagłady Żydów na ziemiach okupowanych. Jeden z tych dokumentów zawiera mapę, w ocenie IPN „bardzo ciekawą”, bo „pokazującą, jak ważna była dla Niemców kwestia infrastruktury komunikacyjnej przy wyborze miejsca na obóz śmierci KL Auschwitz”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Inne dokumenty dotyczą wkroczenia do zrujnowanej Warszawy 17 stycznia 1945 r. wojsk sowieckich wraz z utworzonymi przy Armii Czerwonej jednostkami złożonymi z Polaków. Według IPN, dokumenty te powielają znane i niezgodne z faktami ujęcia tej problematyki:

„Nie ma żadnych dokumentów na temat kulis sowieckiej polityki w czasie, kiedy Stalin zatrzymał front i dał Niemcom możliwość stłumienia Powstania Warszawskiego oraz – przez kolejne miesiące – systematycznego wyburzania i wypalania polskiej stolicy”.

W komunikacie napisano, że wśród opublikowanych przez Rosjan dokumentów są także materiały personalne sowieckich żołnierzy czy dokumenty sowieckiego pionu politycznego, a także dokument opisujący pomoc żywnościową dla części ludności.

„Z przedstawionych dokumentów nie dowiemy się o dokonywanych w całym kraju zbrodniach sowieckich – mordach, rabunkach i gwałtach oraz o rabunku infrastruktury przemysłowej, wywożonej w sposób zorganizowany do ZSRS. Nie zostały tu opublikowane dokumenty ukazujące skalę sowieckich represji” – podkreślono.

„Jak wszystkie tego rodzaju akta, powyższe dokumenty wymagają historycznej weryfikacji w zderzeniu z innymi świadectwami epoki. Instytut Pamięci Narodowej apeluje do Federacji Rosyjskiej o politykę jawności i o udostępnienie historykom całości materiałów sowieckiego wojska oraz aparatu represji, wytworzonych w latach komunistycznego totalitaryzmu” – podsumowuje IPN.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Jak zwracaliśmy uwagę już wcześniej, według wstępnej oceny przynajmniej część z tych dokumentów była wcześniej znana polskim historykom. Dotyczy to m.in. twierdzeń z raportu „kapitana Olega”. W opublikowanym w 1994 roku na łamach Dziejów Najnowszych artykule pt. „Dokumenty rosyjskie do powstania warszawskiego” prof. Stanisława Jaczyńskiego, który miał dostęp do moskiewskich archiwów i dokumentów pionu politycznego Armii Czerwonej czytamy m.in.:

„W publikowanych dokumentach aż roi się od kłamstw i różnych insynuacji, oczerniających Armię Krajową. Tendencyjnie zostały w nich naświetlone następujące zagadnienia: nawiązywanie kontaktów z powstańcami, plany i przebieg powstania w Warszawie, stosunek do Armii Czerwonej i Związku Sowieckiego, stosunków między organizacjami biorącymi udział w powstaniu warszaw­skim, pozyskiwanie ładunków zrzucanych przez lotnictwo, działalność przedstawicielstw rządu londyńskiego, stosunek AL do kapitulacji itp. Do wręcz kłamliwych stwierdzeń zaliczyć należy informacje zaczerpnięte ze sprawozdania wywiadowcy lejtnanta Iwana Kolosa (,,Oleg” ), o tym jakoby żołnierze AK wymordowali w Warszawie Ukraińców i Żydów oraz że wzięli zakładników spośród radzieckich jeńców wojennych. Szczególnie rażą zawarte w meldunkach informacje, że w końcu września powstańcy rozpo­rządzali dostateczną ilością uzbrojenia i amunicji. To samo odnosi się do przesadnej oceny rozmia­rów zrzutów radzieckich, skuteczności działań lotnictwa radzieckiego i artylerii, w zakresie wsparcia powstańców w Warszawie. W ocenie radzieckich władz wojskowych, powstańcy mogli przedłużać walkę i kapitulacja nie była koniecznością. Całkowicie bezpodstawne są sugestie o rzekomej możliwości wyprowadzenia powstańców na wschodni brzeg Wisły w celu połączenia z oddziałami Armii Czerwonej i Wojska Polskiego. Próba taka groziła całkowitą zagładą. Meldunki Telegina zawierają tendencyjne, oparte na nie sprawdzonych danych, informacje służące usprawiedliwieniu bardzo ograniczonej działalności Armii Czerwonej w rejonie Warszawy, dla stworzenia pozorów udzielania pomocy powstańcom warszawskim. (…) W publikowanych dokumentach zwraca uwagę konsekwentne pomniejszanie militarnych roz­miarów Powstania Warszawskiego, liczebności oddziałów Armii Krajowej. Do przesadnych roz­miarów podniesiono natomiast stany Armii Ludowej i Polskiej Armii Ludowej. Świadczą również dobitnie, że wrogi stosunek dowództwa Armii Czerwonej do powstania w Warszawie nie uległ zmianie również w końcowej jego fazie”.

Ipn.gov.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz