MSZ o dokumentach opublikowanych przez Rosję: kolejna próba zakłamywania historii

Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński odniósł się do dokumentów opublikowanych w czwartek na stronie internetowej rosyjskiego ministerstwa obrony. Jego zdaniem jest to kolejna próba zakłamywania historii w ramach ostatniej rosyjskiej ofensywy propagandowej przeciwko Polsce.

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, wiceminister Jabłoński wystąpił w piątek na briefingu po uroczystości upamiętniającej aresztowanego 75 lat temu przez NKWD szwedzkiego dyplomaty Raula Wallenberga zaangażowanego w ratowanie dziesiątków tysięcy Żydów przed Holokaustem. Wallenberg został aresztowany na Węgrzech i wywieziony do Moskwy 17 stycznia 1945 roku, tego samego dnia, gdy Armia Czerwona wkraczała do zniszczonej Warszawy. Jego dalsze losy są nieznane. Na briefingu Jabłoński odniósł się do rocznicy „wyzwolenia Warszawy” obchodzonej dzisiaj hucznie w Moskwie.

„17 stycznia 1945 r. Armia Czerwona wkroczyła do Warszawy zrujnowanej po Powstaniu Warszawskim, kiedy to Armia Czerwona stała i patrzyła z drugiego brzegu Wisły na to, jak Warszawa jest niszczona. To nie było wyzwolenie, to było przyniesienie nowej niewoli komunistycznej i o tym musimy pamiętać, szanując oczywiście indywidualnych żołnierzy” – cytuje słowa wiceszefa MSZ Polska Agencja Prasowa.

Jabłoński skomentował też słowa Siergieja Ławrowa, zdaniem którego Polska namawia przedstawicieli krajów zachodnich, by na izraelskich obchodach rocznicy wyzwolenia Auschwitz reprezentowali polski punkt widzenia. Według wiceszefa polskiej dyplomacji słowa Ławrowa są kolejnym elementem rosyjskiej kampanii propagandowej. Jabłoński stwierdził, że Polska rozmawia z innymi krajami, by przedstawiać swoje stanowisko, a przedstawiciele tych krajów wypowiadają się zgodnie z polskim punktem widzenia, ponieważ „opowiadają się po stronie prawdy”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Opublikowanie przez rosyjski resort obrony wybranych dokumentów w przeddzień rocznicy wkroczenia Armii Czerwonej do Warszawy wiceminister Jabłoński nazwał „kolejną próbą zakłamywania historii”. Jak pisaliśmy, na stronie internetowej rosyjskiego ministerstwa zamieszczono szereg skanów dokumentów, a także artykułów prasowych i tablice z fotografiami. Dotyczą one nie tylko wkroczenia do Warszawy, ale też powstania warszawskiego, sytuacji na zajętych przez sowietów ziemiach polskich, w tym odnośnie działalności Armii Krajowej i stosunku społeczeństwa do armii radzieckiej, a także tematu obozów zagłady na terytorium Polski czy pomocy gospodarczej dla polskiej ludności. Opublikowano m.in. zeznania lejtnanta Armii Czerwonej Iwana Kołosa ps. Kapitan Oleg, w których znalazły się twierdzenia, jakoby żołnierze AK wymordowali w Warszawie Ukraińców i Żydów, a także o rzekomym wzięciu zakładników spośród radzieckich jeńców wojennych.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według wstępnej oceny przynajmniej część z tych dokumentów była wcześniej znana polskim historykom. Dotyczy to m.in. twierdzeń z raportu „kapitana Olega”. W opublikowanym w 1994 roku na łamach Dziejów Najnowszych artykule pt. „Dokumenty rosyjskie do powstania warszawskiego” prof. Stanisława Jaczyńskiego, który miał dostęp do moskiewskich archiwów i dokumentów pionu politycznego Armii Czerwonej czytamy m.in.:

„W publikowanych dokumentach aż roi się od kłamstw i różnych insynuacji, oczerniających Armię Krajową. Tendencyjnie zostały w nich naświetlone następujące zagadnienia: nawiązywanie kontaktów z powstańcami, plany i przebieg powstania w Warszawie, stosunek do Armii Czerwonej i Związku Sowieckiego, stosunków między organizacjami biorącymi udział w powstaniu warszaw­skim, pozyskiwanie ładunków zrzucanych przez lotnictwo, działalność przedstawicielstw rządu londyńskiego, stosunek AL do kapitulacji itp. Do wręcz kłamliwych stwierdzeń zaliczyć należy informacje zaczerpnięte ze sprawozdania wywiadowcy lejtnanta Iwana Kolosa (,,Oleg” ), o tym jakoby żołnierze AK wymordowali w Warszawie Ukraińców i Żydów oraz że wzięli zakładników spośród radzieckich jeńców wojennych. Szczególnie rażą zawarte w meldunkach informacje, że w końcu września powstańcy rozpo­rządzali dostateczną ilością uzbrojenia i amunicji. To samo odnosi się do przesadnej oceny rozmia­rów zrzutów radzieckich, skuteczności działań lotnictwa radzieckiego i artylerii, w zakresie wsparcia powstańców w Warszawie. W ocenie radzieckich władz wojskowych, powstańcy mogli przedłużać walkę i kapitulacja nie była koniecznością. Całkowicie bezpodstawne są sugestie o rzekomej możliwości wyprowadzenia powstańców na wschodni brzeg Wisły w celu połączenia z oddziałami Armii Czerwonej i Wojska Polskiego. Próba taka groziła całkowitą zagładą. Meldunki Telegina zawierają tendencyjne, oparte na nie sprawdzonych danych, informacje służące usprawiedliwieniu bardzo ograniczonej działalności Armii Czerwonej w rejonie Warszawy, dla stworzenia pozorów udzielania pomocy powstańcom warszawskim. (…) W publikowanych dokumentach zwraca uwagę konsekwentne pomniejszanie militarnych roz­miarów Powstania Warszawskiego, liczebności oddziałów Armii Krajowej. Do przesadnych roz­miarów podniesiono natomiast stany Armii Ludowej i Polskiej Armii Ludowej. Świadczą również dobitnie, że wrogi stosunek dowództwa Armii Czerwonej do powstania w Warszawie nie uległ zmianie również w końcowej jego fazie”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / PAP




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz