Publiczny niemiecki nadawca telewizyjny zapowiada odwołanie od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie w sprawie serialu „Nasze matki nasi ojcowie”.

28 grudnia Sąd Okręgowy w Krakowie wydał wyrok w sprawie kontrowersyjnego niemieckiego serialu „Nasze matki nasi ojcowie” Osadzony w kontekście drugiej wojny światowej miniserial ukazywał Armię Krajową jako antysemicką siłę zbrojną. Pozew przeciw producentom serialu – publicznej telewizji ZDF oraz firmie UFA Fiction złożył były żołnierz AK Zbigniew Radłowski. Krakowski sąd uznał, że producenci serialu naruszyli dobra osobiste zarówno Radłowskiego, jak i Światowego Związku Żołnierzy AK poprzez ukazanie Armii Krajowej jako organizacji odpowiedzialnej za zbrodnie na Żydach. Producenci muszą zamieścić przeprosiny w telewizjach polskiej i niemieckiej, na swojej stronie internetowej a także zapłacić 20 tys. złotych zadośćuczynienia.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Portal gazety „Rzeczpospolita” podał w niedzielę informację, że ZDF zamierza odwołać się od wyroku krakowskiego Sądu Okręgowego. Zdaniem niemieckiej telewizji serial został nakręcony po konsultacji z historykami. Jej zarząd uznaje, że scenariusz serialu odzwierciedlał fakty historyczne. ZDF twierdziło, że AK zarówno mordowała Żydów ale też ratowała ich.

Niemiecka telewizja odwołuje się jednak także do argumentacji o wolności działań artystycznych. Według jej przedstawicieli polski sąd w niedostatecznym stopniu wziął pod uwagę prawo do wolności wypowiedzi artystycznej w fabularnym serialu, który wyprodukowała i jako pierwsza emitowała niemiecka telewizja.

To nie pierwszy proces wytoczony programowi niemieckiej telewizji publicznej przez Polaka doświadczonego przez drugą wojnę światową. W 2016 roku ZDF został pozwany przez byłego więźnia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau Karola Tenderę za użycie sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”. Polski sąd uznał w grudniu 2016 r., że ZDF musi opublikować przeprosiny wobec Tendery, jednak Niemiecki Trybunał Sprawiedliwości uznał w sierpniu 2018 r. wyrok polskiego sądu za naruszenie wolności słowa w Niemczech.

rp.pl/kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz