Parlament Gruzji po przełamaniu weta prezydent Salome Zurabiszwili przyjął ustawę o przejrzystości obcych wpływów w kraju. Głowa państwa wezwała do zorganizowania referendum.

We wtorek gruziński parlament w głosowaniu przełamał weto prezydent Salome Zurabiszwili względem ustawy o przejrzystości obcych wpływów. Taka decyzja nie jest zaskoczeniem, gdyż rządząca w Gruzji partia Gruzińskie Marzenie w sojuszu z Demokratyczną Partią Gruzji mają większość 84 posłów w 150-osobowej izbie. Ponadto, do przełamania prezydenckiego weta wystarczyła zwykła większość głosów.

W kolejnym głosowaniu ustawa została przyjęta przy 84 głosach „za” i zaledwie czterech przeciw. Większość opozycyjnych deputowanych opuściła salę obrad przed tym głosowaniem.

W tym czasie przed budynkiem parlamentu zgromadzili się protestujący przeciwnicy ustawy. Informację o o odrzucenia weta przyjęli z oburzeniem. Skandowano m.in. „Nie dla rosyjskiej ustawy” i „niewolnicy”. O odrzucenie ustawy apelowali do gruzińskich parlamentarzystów przedstawiciele Unii Europejskiej oraz kilku państw członkowskich.

Ustawa o przejrzystości obcych wpływów i finansowania organizacji pozarządowych trafi teraz do podpisu na biurko prezydent Zurabiszwili. Jeśli odmówi, wówczas może ją podpisać i opublikować przewodniczący parlamentu, Szalwa Papuaszwili.

Do protestujących przed parlamentem zwróciła się Salome Zurabiszwili, wzywając, by 84 deputowanych, którzy poparli ustawę, nie mieli ostatniego głosu. Oświadczyła, że ci deputowani „są nikim w porównaniu do tych, którzy dziś tu są – nowej Gruzji przyszłości”. Prezydent Gruzji zachęcała też demonstrantów, by oszczędzali swój gniew i energię na październikowe wybory. Zaapelowała też, by zacząć zbierać podpisy pod referendum w sprawie odrzucenia kontrowersyjnej ustawy.

Serwis „Radio Wolno Europa” zwraca uwagę, że takie referendum nie wchodzi w grę, gdyż musiałoby zostać przeprowadzone na całym gruzińskim terytorium, którego 20 procent jest aktualnie okupowane przez Rosję. Chodzi tu o Abchazję i Osetię Południową. Możliwe jest jedynie przeprowadzenie plebiscytu, który jednak nie miałby żadnej mocy wiążącej.

Kilka dni temu premier Gruzji Irakli Kobachidze twierdził, że unijny komisarz w rozmowie na temat gruzińskiej ustawy o przejrzystości obcych wpływów groził mu, mówiąc, żeby pamiętał co się stało z premierem Słowacji Robertem Fico, który został postrzelony przez zamachowca. Komisarz Olivér Várhelyi twierdzi, że jego słowa zostały wyjęte z kontekstu i opacznie przedstawione.

PRZECZYTAJ: Gruzja pod presją Zachodu

W maju br. parlament Gruzji uchwalił ustawę o przejrzystości finansowej organizacji pozarządowych. Nowa ustawa przewiduje rejestrację niekomercyjnych osób prawnych (stowarzyszeń, fundacji) i mediów jako organizacji realizujących interesy obcego mocarstwa, jeśli ponad 20 proc. ich przychodów pochodzi ze źródeł zagranicznych. Zgodnie z ustawą każda osoba prawna uznawana za „organizację realizującą interesy obcego państwa” musi być zarejestrowana w publicznej bazie danych o takie właśnie nazwie. W momencie rejestracji konieczne będzie uwzględnienie uzyskanych przychodów. Jednocześnie organizacje takie będą miały obowiązek corocznego wypełniania deklaracji finansowej.

Projekt ustawy został przyjęty przez gruzińskich parlamentarzystów wbrew krytyce nie tylko ze strony prozachodniej opozycji, przejawiającej się gwałtownymi protestami ulicznymi, ale też wbrew stanowisku Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Prezydent Gruzji Zurabiszwili zawetowała już uchwalony akt prawny.

Projekt od tygodni wzbudzał ostrą krytykę w USA i Unii Europejskiej. Tydzień temu ministrowie spraw zagranicznych Islandii, Estonii, Litwy, Łotwy przybyli do stolicy Gruzji. Trzej pierwsi zdecydowali się wesprzeć gwałtowne protesty przeciwko władzom kaukaskiego państwa. Szef litewskiej dyplomacji Gabrielius Landsbergis uznał protestujących opozycjonistów za reprezentantów narodu – “w państwie demokratycznym rząd ma obowiązek wobec was, obywateli Gruzji, podążać w kierunku wskazywanym przez wasz kompas moralny”.

Ostatnio Sejm Litwy przyjął rezolucję, w której uznał, że parlament Gruzji przyjmując ustaw o przejrzystości obcych wpływów za niezgodną z “aspiracjami gruzińskiego społeczeństwa”. Z kolei amerykańscy parlamentarzyści szykują projekt ustawy, który ma wywrzeć na władze Gruzji presję prowadzącą do wycofania się z ustawy.

Rferl.org / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply