Greckokatolicki duchowny ze Stryja organizuje marsz pod banderowską flagą [+VIDEO/+FOTO]

Dziekan greckokatolicki ze Stryja z okazji Dnia Flagi Ukrainy organizuje pochód ulicami miasta pod banderowską flagą. Swój dom udekorował m.in. wielką czerwono-czarną flagą OUN-UPA.

Jak informuje lokalna stacja telewizyjna „Łan” ze Stryja w obwodzie lwowskim, parafia greckokatolicka pw. Wszystkich Świętych Narodu Ukraińskiego z okazji dnia flagi państwowej zapraszała na marsz ulicami miasta pod flagami niebiesko-żółtymi i banderowskimi. Podczas marszu, jak informowano, miała być eksponowana także “czerwono-czarna flaga walki wyzwoleńczej”, która należy do greckokatolickiego kapłana Iwana Barabasza. Jest on również dziekanem w Stryju i to faktycznie on organizował to wydarzenie. Argumentował, że robi to “z miłości do ojczyzny”.



Wcześniej, w sieci zamieszczono fotografie domu Barabasza, na którym wywieszono wielkie flagi: państwową oraz banderowską. Mniejsza flaga OUN-UPA była także zatknięta, obok flagi niebiesko-żółtej, na balkonie. Zdjęcie wywołało duże zainteresowanie, a także pozytywne komentarze ze strony wielu ukraińskich internautów. Często dawano temu wyraz poprzez banderowskie zawołania “Sława Ukrajini!”. Oryginalny wpis został po paru dniach usunięty.

PRZECZYTAJ: Hitlerowski kolaborant zostanie błogosławionym? Kontrowersje wokół beatyfikacji metropolity Szeptyckiego

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W rozmowie z TV Łan ks. Barabasz przypomina, że parafia greckokatolicka pw. Wszystkich Świętych Narodu Ukraińskiego organizuje taki marsz “tradycyjnie”, już kolejny raz. Po marszu we wspomnianej cerkwi zaplanowano liturgię za pokój na Ukrainie i na całym świecie. Wydarzenie zaplanowano na czwartek, 23 sierpnia br.

PRZECZYTAJ: Ukraiński Kościół Grekokatolicki – flirt z neobanderyzmem i wrogość wobec obrządku łacińskiego

Związki Kościoła Greckokatolickiego z ukraińskim nacjonalizmem

Wcześniej w rozmowie z portalem Kresy.pl historyk, prof. Włodzimierz Osadczy z KUL zwracał uwagę na silne związki Kościoła Greckokatolickiego z tkwiącym w nim ukraińskim nacjonalizmem. Przypominał, że o głębokim zakorzenieniu ideologii nacjonalizmu w kościele greckokatolickim niejednokrotnie wspominał w swoich zapisach właśnie bł. bp Grzegorz Chomyszyn.

– Pamiętamy, że w okresie II wojny  światowej wśród kapłanów greckokatolickich doszło do eksplozji nacjonalizmu, dowodów czego możemy przytaczać mnóstwo. O tym, że współczesny episkopat greckokatolicki też znajduje się pod wpływem nacjonalizmu niejednokrotnie wspominał publicznie ks. abp Mieczysław Mokrzycki. Jest to sprawa jasna i oczywista dla tych, którzy śledzą wypowiedzi  hierarchów greckokatolickich i widzą, w jakim kierunku prowadzą oni naukę pasterską – zaznacza profesor.

Przypominał też m.in. o wypowiedzi abpa Ihora Woźniaka, który z okazji urodzin Stepana Bandery nazwał go w liście pasterskim „skarbem narodu”. Ten sam greckokatolicki hierarcha dokonał poświęcenia pomnika Bandery we Lwowie, a także tablicy pamiątkowej ku czci dowódcy UPA Romana Szuchewycza, umieszczonej na ścianie polskiej szkoły we Lwowie.

– Niestety, tego rodzaju wypowiedzi nie można uznać za ekscesy czy wyjątki. Stanowią one raczej pewne standardy, jeśli chodzi o nauczanie biskupów greckokatolickich. Ś.p. ksiądz kardynał Lubomyr Huzar, zwierzchnik KGK zwracając się z telegramem gratulacyjnym do Kongresu Ukraińskich Nacjonalistów, zasugerował, że OUN jest wzorcem do naśladowania i nie jest to tylko historia, ale też teraźniejszość i przyszłość narodu ukraińskiego. Wielkim smutkiem napawa fakt, że w ten sposób hierarcha traktuje organizację terrorystyczną, która według historyków czy Sejmu i Senatu RP została rozpoznana jako organizacja zbrodnicza, winna zbrodni ludobójstwa.

Zdaniem profesora, w tym duchu prowadzi się też kształcenie duchowieństwa greckokatolickiego. Przypominał, że w 2010 podczas Roku Wiary, na portalu informacyjnym Wyższego Seminarium Duchownego we Lwowie pw. św. Ducha zamieszono artykuł pt. „Stepan Bandera o potrzebie wiary”. – Widać, że Stepan Bandera jest dla alumnów greckokatolickich wzorem wiary katolickiej – mówił historyk.

– 1 stycznia 2018 roku bp ordynariusz diecezji kołomyjskiej KGK świętując urodziny Stepana Bandery wystosował list do wiernych, w którym nazwał go, lidera organizacji terrorystycznej, „Mojżeszem Ukrainy”. To, że flagi czerwono-czarne stały się integralnym elementem krajobrazów cerkwi greckokatolickich na Ukrainie, stało się już swego rodzaju normą. Więc zaprzeczanie związkom  Kościoła greckokatolickiego z nacjonalizmem świadczy co najmniej o braku uczciwości, nie stosując bardziej dosadnych określeń – mówi prof. Osadczy. Przypomina też o wypowiedziach Światosława Szewczuka, zwierzchnika Kościoła grecko-katolickiego podczas promocji swojej książki w Warszawie, gdy nazwał rzeź wołyńską „drugą wojną polsko-ukraińską”, zgodnie z narracją ukraińskich nacjonalistów.

– To powiela kłamstwo środowisk neobanderowskich, na czele z Wołodymyrem Wjatrowyczem – dodaje prof. Osadczy. – Jest to więc dobrze udokumentowany fakt. A chęci wydostania się z tej herezji nacjonalizmu nie da się dostrzec. Wielkim niebezpieczeństwem jest to, że może dojść do imitacji pojednania polsko-ukraińskiego, poprzez tworzenie przez rzymskokatolicki episkopat polski i greckokatolicki episkopat ukraiński jakiegoś orędzia, narażaj powagę kościoła w Polsce na szwank.

– Swoisty flirt Ukraińskiego Kościoła Grekokatolickiego ze skrajnym, integralnym nacjonalizmem ukraińskim poszedł tak daleko, że wydaje się, iż utracił on więź z istotą wiary chrześcijańskiej i postawił na swoich ołtarzach świeckich bohaterów z grzeszną przeszłością. Do tego podejmując działania wrogie względem katolików łacińskich – mówił z kolei portalowi Kresy.pl prof. Andrzej Zięba z UJ.

facebook.com / Telekanał „Łan” / Kresy.pl

Reklama

Tagi: , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zefir :

    Niejaki abp Ihor Woniak,grekokatolik,tak się wysilił,że skarbem narodu nazywa pomnik cwela Bandery,ideologa morderców,który w imieniu katolicyzmu święci.Toż to świętokradztwo!Tenże sam antychryst Ihor Wożniak uświęca tablicę pamiątkową ku czci mordercy,dowódcy UPA Romana Szuchowycza,do tego na ścianie polskiej szkoły w polskim Kwowie.Z niepokojem czekam na wieścigdy ten abp Ihor Wóżniak święcić zacznie widły,kosy,noże i siekiery banderowskich bohaterów zatrutych nazistowską ideologią OUN.

  2. grodkresowy :

    Przecież kościół greckokatolicki podlega papieżowi. Polski kler straszy dzieci jogą i Harrym Potterem, podczas gdy ten sam kościół, pod jednym zwierzchnikiem, oficjalnie uprawia satanizm. I rzymskokatolicy nawet się o tym nie zająkną. Dziwić się potem, że powstają potem filmy Smarzowskiego o polskim klerze.

  3. tagore
    tagore :

    Kościół Grekokatolicki przestał być powszechny (czyli katolicki) gdy jeszcze przed wojną
    Metropolita Szeptycki zakazał prowadzenia mszy w języku Polskim ,którym posługiwała się część wiernych. Doprowadziło to do zaostrzenia podziałów w społeczeństwie i ułatwiło działanie terrorystom z OUN.