Znany historyk, prof. Waldemar Rezmer z UMK w Toruniu poinformował o swojej rezygnacji z funkcji wiceprzewodniczącego Polsko-Ukraińskiego Forum Historyków, z funkcji przewodniczącego polskiej grupy w ramach polsko-ukraińskiego zespołu i z dalszego udziału w tym gremium.

Według informacji podanych przez Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów we Wrocławiu (SUOZUN), w piątek w warszawskiej siedzibie IPN odbyło się spotkanie polskiego zespołu Polsko-Ukraińskiego Forum Historyków z władzami Instytutu.

Ze strony IPN w spotkaniu uczestniczył prezes Instytutu, dr Jarosław Szarek, wraz ze swoimi zastępcami: dr hab. Krzysztofem Szwagrzykiem, dr Mateuszem Szpytmą, dyrektorem Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa Adamem Siwkiem i dyrektorem Biura Badań Historycznych dr hab. Mirosławem Szumiało. Z kolei zespół historyków był obecny niemal w komplecie: prof. Waldemar Rezmer  (przewodniczący zespołu), prof. dr hab. Grzegorz Mazur, prof. Grzegorz Motyka, prof. Jan Pisuliński, , dr Mariusz Zajączkowski.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Podczas spotkania, prof. zw. dr hab. Waldemar Rezmer poinformował, że rezygnuje z funkcji wiceprzewodniczącego Polsko-Ukraińskiego Forum Historyków. Zostało ono powołane w maju 2015 roku, na mocy uzgodnień między IPN – Komisją Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz Ukraińskim Instytutem Pamięci Narodowej.

Ponadto, prof. Rezmer zrezygnował również z przewodniczenia polskiemu zespołowi historyków. Pełnił tę funkcje od lipca 2015 r., a ponadto – z dalszego udziału w tym gremium.

Uzasadniając swoją decyzją prof. Rezmer przypomniał, iż celem Forum było wznowienie i prowadzenie merytorycznego polsko-ukraińskiego dialogu historycznego. W szczególności w odniesieniu do najbardziej dramatycznego okresu we wspólnych dziejach obu narodów, tj. lat  1939-1947. Celem miało być również wspólne dochodzenie do odtworzenia w sposób rzetelny i profesjonalny historii polsko-ukraińskiej w tych latach. Prof. Rezmer właśnie tak rozumiał ten cel, gdy przed dwoma laty zgadzał się na udział w Forum i podejmował obowiązki wiceprzewodniczącego tego gremium.

Teraz badacz oświadczył, że nie widzi sensu uczestniczenia w posiedzeniach Forum, na których zamiast zajmować się autentycznymi problemami trudnej polsko-ukraińskiej historii, będzie się  debatować o  kolejnych przypadkach jej fałszowania lub wypaczania. Zaznaczył, że fakty historyczne są jednoznaczne, w związku z czym nie może akceptować relatywizowania historii i naginania jej do politycznych oraz  ideologicznych  i propagandowych potrzeb.

Prof. zw. dr hab. Waldemar Rezmer z UMK w Toruniu wyraził zgodę na upublicznienie tej wiadomości.

W 2015 roku prof. Rezmer informował, że ukraińscy parlamentarzyści wystosowali roszczenia terytorialne, podczas oficjalnej wizyty polskich uczonych w Kijowie, w okrągłą rocznicę banderowskiego ludobójstwa.

Przypominając okoliczności przerwania w 2008 r. polsko-ukraińskiego dialogu historyków prof. Rezmer wspominał, że podczas seminarium w 2008 roku strona ukraińska zarzuciła mu wprost, że jeździ po instrukcje do Moskwy, a samo spotkanie zorganizowano w interesie Rosji:

„Sformułował je bardzo młody ukraiński historyk ze Lwowa, pracownik Narodowej Akademii Nauk Ukrainy, autor panegirycznych prac poświęconych 14 dywizji Waffen SS „Galizien” („Hałyczyna”), który przekonywał zebranych, że seminarium jest organizowane w interesie rosyjskim. A ponieważ akurat w tym samym czasie wyjeżdżałem do archiwów w Moskwie, zasugerowano, jakbym jeździł do Rosji po instrukcje odnośnie prowadzenia obrad i tematyki realizowanej na seminarium Polska-Ukraina”.

Prof. Rezmer przypomniał również sytuację z 2003 roku, gdy na zaproszenie przewodniczącego ukraińskiego parlamentu do Kijowa pojechała delegacja polskich historyków. „W początkowej fazie rozmowy były merytoryczne, całkiem dobrze rokujące. Już wtedy była szansa na załatwienie (a było to 12 lat temu) tych newralgicznych problemów. Niestety, ta szansa została zaprzepaszczona, ponieważ do ukraińskiej delegacji dołączono polityków, członków Werchownej Rady. Zamiast rozmawiać merytorycznie o tragicznych problemach wspólnej historii, stwierdzili oni wprost: „Wy Polacy najpierw rozliczcie się z nami z Zakerzonia, obszaru, który tymczasowo jest pod waszą administracją”. I to mówili parlamentarzyści ukraińscy. Jak w takiej sytuacji można było dalej rozmawiać. Trzeba było wracać”– wspomina prof. Rezmer.

Przeczytaj więcej: Polski historyk: Polska delegacja usłyszała od Ukraińców żądania terytorialne

Suozun.org / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    franciszekk :

    Jeszcze raz Wszystkim na forum PiS-kam, ze to ludzkie zgromadzenie sformułowane w „państwo” reprezentuje inną cywilizację i według ich zasad się rozmawia z nimi albo wcale się z nimi nie rozmawia!
    Ludzie cywilizacji turańskiej nie pojmują na czym polega KOMPROMIS!
    Jeśli czynią jakieś USTĘPSTWA to tylko dlatego, ze muszą ustępować pod działaniem, presji i SIŁY przeciwnika, którego muszą respektować i którego SIŁĘ szanują!
    Nigdy nie uszanują słabszego! Słabszego brutalnie ZNISZCZĄ!
    naczelną zasadą postępowania wobec innych jest: podstęp, siła, chytra przebiegłość …. w.g. zasad teoretyka nazizmu ukraińskiego Dońcowa!