Władze Wielkiej Brytanii zapowiadają wielki plan odbudowy ukraińskiej gospodarki po wojnie z Rosją oraz wprowadzenie zakazu importu rosyjskiej ropy pod koniec 2022 roku.

We wtorek premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson zapowiedział odbudowę Ukrainy, za sprawą nowego „planu Marshalla”. Nawiązał tym samym do wielkiego amerykańskiego planu odbudowy gospodarek krajów Europy Zachodniej po II wojnie światowej.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6374 PLN    (28.97%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

– Zgodziliśmy się, że istnieje potrzeba pokazania narodowi ukraińskiemu teraz, że cokolwiek się stanie, gdy wolna, suwerenna i niepodległa Ukraina będzie już przywrócona do życia i bezpieczna, odbudujemy ją i będziemy mieć plan Marshalla, by odbudować Ukrainę – powiedział Johnson po spotkaniu z szefami rządów państw Grupy Wyszehradzkiej.

 

Według dziennika „Financial Times”, szczegóły finansowania odbudowy Ukrainy znajdują się obecnie w początkowej fazie planowania.

Premier Wielkiej Brytanii podkreślił też, że jego zdaniem wszyscy widzą potrzebę uniezależnienia się od rosyjskiej ropy i gazu, „nawet, jeśli dla niektórych jest to bardzo trudne”. Zapowiedział, że pierwszym krokiem będzie zakaz importu ropy z Rosji.

Później Johnson wystąpił na forum Izby Gmin, gdzie obiecał, że zastosuje „wszelkie środki – dyplomatyczne, humanitarne i ekonomiczne” dopóki rosyjski prezydent Władimir Putin „nie poniesie porażki w tym katastrofalnym przedsięwzięciu, a Ukraina nie będzie znów wolna”. Oświadczył, że jego rząd zrobi wszystko, „dopóki Putin nie upadnie”.

– Wielka Brytania i jej sojusznicy są zdeterminowani, by kontynuować dostarczanie Ukrainie niezbędnej do obrony kraju broni – dodał.

Brytyjski minister biznesu i energii Kwasi Kwarteng oświadczył we wtorek, że wraz z końcem tego roku rząd Wielkiej Brytanii wprowadzi embargo na ropę naftową z Rosji. Według ministra, rynek i biznes będą mieć czas na dostosowanie się dzięki okresowi przejściowemu przed wprowadzeniem embarga. Zapewnił też, że w ramach specjalnego zespołu rząd Wielkiej Brytanii wraz z firmami będzie szukał dla biznesu alternatywnych dróg zaopatrzenia. Kwarteng przypomniał, że Wielka Brytania jest znaczącym producentem ropy i gazu, a dodatkowo dysponuje znaczącymi rezerwami oraz importuje je od innych „wiarygodnych partnerów”, jak Niderlandy, Stany Zjednoczone czy kraje Zatoki Perskiej.

Brytyjski minister zwrócił też uwagę, że rynek zmienił podejście do rosyjskiej ropy, gdyż około 70 proc. aktualnej produkcji nie może znaleźć kupca. Oznajmił też, że Wielka Brytania zamierza zakończyć, i tak niewielki, import rosyjskiego gazu.

Jak pisaliśmy, prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden ogłosił we wtorek zakaz importu rosyjskiej ropy naftowej i gazu ziemnego do USA. Decyzja ta ma na celu uderzenie w rosyjską ekonomię uzależnioną od wpływów z eksportu węglowodorów. Embargo nałożono w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę. Biden przyznał, że zdaje sobie sprawę, iż niektóre państwa europejskie nie będą w stanie dołączyć do embarga. Jak zauważa agencja AP, USA importują z Rosji stosunkowo niewielką ilość paliw, w przeciwieństwie do Europy.

Na krótko przed wystąpieniem Bidena Wielka Brytania ogłosiła, że do końca 2022 roku zrezygnuje z importu rosyjskiej ropy i gazu. W poniedziałek kanclerz Niemiec Olaf Scholz zapowiedział, że jego kraj, który jest największym konsumentem rosyjskiej energii w Europie, nie planuje przyłączenia się do żadnego embarga. Z kolei wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans powiedział we wtorek, że Unia Europejska zamierza do końca tego roku zmniejszyć zapotrzebowanie na gaz ziemny z Rosji o dwie trzecie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Bułgarski premier Kirił Petkow zapowiedział natomiast, że Bułgaria nie poprze unijnych sankcji dotyczących importu gazu i ropy z Rosji. Tłumaczył, że jego kraj jest zbyt uzależniony od rosyjskich surowców, zaś wstrzymanie dostaw ropy z Rosji oznaczałyby dla Bułgarii poważne problemy.

Minister finansów Francji Bruno Le Maire uważa, że Europa, a ściślej Unia Europejska, może podjąć takie działania, jak np. grupowe zakupy czy rozbudowa gazoportów, żeby uniezależnić się od dostaw gazu z Rosji. Z kolei Komisja Europejska przedstawiła zarys planu uniezależnienia Europy od rosyjskich paliw kopalnych.

Czytaj także: Shell rozpoczyna wycofywanie się z Rosji. Koniec z zakupami rosyjskiej ropy

rmf24.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz