USA przygotowują się do zatwierdzenia dostaw systemów artylerii rakietowej dalekiego zasięgu na Ukrainę, decyzja może zostać ogłoszona w przyszłym tygodniu – podała CNN. Chodzi o systemy MLRS i HIMARS, o które Ukraińcy proszą od miesięcy.

W piątek CNN podała, że administracja prezydenta USA, Joe Bidena, przygotowuje się do zintensyfikowania dostaw broni na Ukrainę i wysłania Ukraińcom systemy artylerii rakietowej dalekiego zasięgu, o które ci od dłuższego czasu proszą. Stacja powołuje się „licznych dygnitarzy”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

385.18 PLN    (1.75%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Według CNN, amerykański rząd „składania się do wysłania” systemów artylerii rakietowej w ramach większego pakietu pomocy wojskowej dla Ukrainy. Miałby on zostać ogłoszony już niebawem, prawdopodobnie już w przyszłym tygodniu.

Przypomnijmy, że przedstawiciele ukraińskich władz i wojska od dłuższego czasu mówią otwarcie, że oczekują od Zachodu, a szczególnie od Stanów Zjednoczonych, zgody na dostarczanie na Ukrainę systemów artylerii dalekiego zasięgu. Wymieniają w tym kontekście wprost ciężki systemy MLRS na podwoziu gąsienicowym, a także HIMARS, na podwoziu kołowym. Należy zaznaczyć, że oba systemy wykorzystują w dużym stopniu te same typy amunicji.

Przeczytaj: Zełenski oczekuje zgody na dostarczanie Ukrainie systemów artylerii rakietowej MLRS

Czytaj także: Załużny: Ukraina oczekuje broni dalekiego zasięgu

Jak informowaliśmy, według Politico, ukraińscy urzędnicy rządowi od miesięcy proszą Amerykanów, by przysłali im wieloprowadnicowe systemy artylerii rakietowej MLRS. W rozmowie z portalem trzy osoby znające kulisy sprawy twierdziły, że Ukraińcy są zaniepokojeni tym, że Biały Dom wstrzymuje dostarczenie tej broni na Ukrainę, obawiając się, że może ona zostać wykorzystana do ataków na cele na terytorium Rosji, rozszerzając i przedłużając konflikt. Tym bardziej, że Ukraińcy prowadzili już tego rodzaju ataki.

Zaznaczono też, że Stany Zjednoczone „po cichu” dostarczyły Ukraińcom stare, poradzieckie systemy artylerii rakietowej z zapasów swoich sojuszników, którzy wciąż nimi dysponowali. Jednak władze w Kijowe chcą „potężniejszych systemów amerykańskich”, żeby powstrzymać postępu Rosjan w Donbasie. W Białym Domu są natomiast obawy, że wysłanie MLRS lub kołowych odpowiedników, HIMARS, może zostać potraktowane przez Kreml jako eskalacja, gdyż chodzi o broń o większej sile i większym zasięgu (do 300 km), niż stare systemy z czasów radzieckich.

Czytaj więcej: Politico: Biały Dom wstrzymuje się z wysłaniem artylerii rakietowej na Ukrainę

CNN podaje, że sprawa ta, a także wymienione obawy i zastrzeżenia, były omawiane podczas ubiegłotygodniowych spotkań w Białym Domu. Ponadto, administracja Bidena miała poważne obawy, czy USA faktycznie stać na to, żeby oddawać Ukraińcom tak dużo nowoczesnej broni. Amerykańscy wojskowi zaznaczają, że monitorują dostawy i nie pozwolą, by poziom zapasów zaawansowanej broni spadł poniżej określonego poziomu. W poniedziałek o sprawę pytany był szef Pentagonu, Lloyd Austin, ale uchylił się od odpowiedzi.

Według amerykańskich mediów, USA mogą chcieć „obejść” te problemy, wysyłając na Ukrainę systemy rakietowe krótszego zasięgu. Urzędnicy z Waszyngtonu twierdzą, że taka opcja jest rozważana, tym bardziej, że przeszkolenie ukraińskich żołnierzy w obsłudze nie powinno potrwać dłużej niż dwa tygodnie. Jednocześnie, jedno ze źródeł CNN twierdzi, że w ubiegłym tygodniu przedstawiciele Pentagonu spotkali się z kierownictwem koncernu Lockheed Martin, żeby omówić m.in. możliwość przyspieszenia produkcji systemów MLRS.

Ponadto, źródła CNN twierdzą, że również Wielka Brytania rozważa możliwość wysłania na Ukrainę systemów artyleryjskich dalekiego zasięgu. Brytyjczycy są skłonni zrobić to w porozumieniu ze Stanami Zjednoczonymi.

Jak podano, po stronie ukraińskiej zwlekanie Waszyngtonu z decyzją o wysyłaniu im systemów artylerii rakietowej wywołuje coraz większą frustrację. W Kijowie ma panować przekonanie, że jeśli Amerykanie dadzą zielone światło, to w ślad za nimi szybko pójdą inne kraje, dzięki czemu ukraińska armia zostania znacząco wzmocniona. Również ukraińscy ministrowie, w tym szef dyplomacji Dmytro Kułeba, nie kryją swojej irytacji i oczekują od USA jasnej deklaracji.

Przeczytaj: Reznikow apeluje o dostarczenie Ukrainie ciężkiej broni dalekiego zasięgu [+VIDEO]

Czytaj także: USA przekaże Ukrainie Patrioty? Sprawdziliśmy doniesienia polskich mediów

Zasięg MLRS to ponad 64 km. Ponadto, każda z wyrzutni może zostać wyposażona w jeden lub dwa moduły z taktycznymi rakietami precyzyjnego rażenia ATACMS o zasięgu ponad 160 km.

Podczas majowego, wirtualnego szczytu państw G7, ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski mówił otwarcie, że Ukraina „musi otrzymać całą broń i sprzęt obronny, który umożliwi pokonanie tyranii, w szczególności wieloprowadnicowe systemy rakietowe M142 HIMARS i M270 MLRS”.

Dodajmy, że również głównodowodzący Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Walerij Załużny twierdził, że ukraińska armia musi koniecznie dostać wymienione systemy artylerii rakietowej. Także szef MSZ Ukrainy, Dmytro Kułeba mówił, że najpotrzebniejsze obecnie są wieloprowadnicowe systemy artylerii rakietowej (MLRS).

Na początku maja br. rzecznik Pentagonu John Kirby zaprzeczył doniesieniom o tym, jakoby USA dostarczały na Ukrainę systemy artylerii rakietowej HIMARS. Wcześniej podsekretarz stanu USA Victoria Nuland w jednym z wywiadów potwierdziła, że USA dostarczają już systemy MLRS w ramach ostatniego pakietu pomocy wojskowej. „Ponadto obecnie współpracujemy z innymi sojusznikami w NATO, aby wyposażyć Ukrainę w więcej systemów reaktywnych” – dodawała. W kontekście innych, w tym późniejszych informacji można przypuszczać, że mogła mieć na myśli przekazywanie Ukraińcom starych, poradzieckich systemów przez sojuszników USA w ramach NATO.

CNN / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz