Wielka Brytania przygotowuje się do wysłania „jasnego komunikatu na Kreml” poprzez zwiększenie liczby żołnierzy rozmieszczonych w całej Europie. Premier Boris Johnson polecił siłom zbrojnym przygotowanie do rozmieszczenia, które może skutkować podwojeniem liczby brytyjskich żołnierzy w Europie. Brytyjski premier chce pokazać, że ​​Wielka Brytania będzie w stanie „wspierać sojuszników z NATO na lądzie, morzu i w powietrze”.

Johnson podkreślił, że to posunięcie pokaże Moskwie, że Wielka Brytania „nie będzie tolerować destabilizujących działań, a my staniemy po stronie naszych sojuszników z NATO w obliczu rosyjskiej wrogości” – słowa brytyjskiego premiera cytuje Sky News w niedzielę. Brytyjscy urzędnicy mają zostać oddelegowani do Brukseli, aby w przyszłym tygodniu sfinalizować szczegóły umowy z NATO.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1296 PLN    (5.89%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Ten pakiet byłby jasnym przesłaniem dla Kremla – nie będziemy tolerować ich destabilizujących działań i zawsze będziemy stać z naszymi sojusznikami z NATO” – podkreślił Johnson.

Zobacz także: Minister obrony Ukrainy: nie otrzymaliśmy broni od Polski

„Jeśli prezydent Putin wybierze ścieżkę rozlewu krwi i zniszczenia, będzie to tragedia dla Europy. Ukraina musi mieć swobodę wyboru własnej przyszłości” – dodał.

„Rozkazałem naszym siłom zbrojnym przygotowanie do rozmieszczenia w Europie w przyszłym tygodniu, zapewniając, że będziemy w stanie wspierać naszych sojuszników z NATO na lądzie, morzu i w powietrzu” – zadeklarował.

Medium podaje, że „w nadchodzących dniach” brytyjski premier planuje rozmowę z Władimirem Putinem oraz odwiedzenie regionu.

Minister spraw zagranicznych Liz Truss i sekretarz obrony Ben Wallace również mają w najbliższych dniach udać się do Moskwy na rozmowy ze swoimi odpowiednikami.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Amerykańskie F-15E w Estonii. USA wzmacniają misję powietrzną NATO

Informowaliśmy, że rząd Wielkiej Brytanii gotowy jest do podwojenia liczby brytyjskich żołnierzy stacjonujących w Estonii.

W niedzielę sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego oświadczył, że nie ma mowy o wysłaniu jego oddziałów na Ukrainę.

Przeczytaj: Reuters: Rosjanie gromadzą zapasy krwi przy granicy z Ukrainą

W piątek szef niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) Bruno Kahl stwierdził, że Rosja jest gotowa zaatakować Ukrainę, ale nie zdecydowała jeszcze, czy to zrobi. Wyraził także wątpliwość co do trwałości sojuszu między Rosją a Chinami.

Tego samego dnia, podczas rozmowy z dziennikarzami, prezydent USA Joe Biden powiedział, że planuje wysłanie żołnierzy do Europy Wschodniej „w najbliższym czasie”. Dodał, że nie będzie to duży kontyngent.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

obacz także: MSW: Polska musi być gotowa na przyjęcie miliona uchodźców z Ukrainy

New York Times podał w ubiegłą niedzielę, że Prezydent USA Joe Biden rozważa wysłanie do krajów wschodniej flanki NATO dodatkowych 1-5 tys. żołnierzy w reakcji na koncentrację rosyjskich sił na Białorusi. W przypadku eskalacji ich liczba miałaby wzrosnąć szybko nawet do 50 tys. Siły USA miałyby zostać zwiększone m.in. w Polsce i Rumunii. Z kolei w ubiegły poniedziałek rzecznik Pentagonu John Kirby oświadczył, że do ok. 8,5 tys. żołnierzy USA zostało postawionych w stan wyższej gotowości, by móc szybko przemieścić się do Europy. Zaznaczył wówczas, że jeszcze nie podjęto ostatecznej decyzji w sprawie wysłania ich. Podkreślił, że łącznie siły NATO mogą liczyć do 40 tys. żołnierzy z państw Sojuszu.

W ubiegły poniedziałek NATO zadeklarowało, że wysyła dodatkowe okręty i myśliwce w celu wzmocnienia wschodniej flanki Sojuszu. „Sojusznicy NATO stawiają siły w stan gotowości i wysyłają dodatkowe okręty i myśliwce do rozmieszczenia w siłach NATO w Europie Wschodniej, wzmacniając obronę sojuszniczą w sytuacji, gdy Rosja kontynuuje swoje militarne działania na Ukrainie i wokół niej” – napisano w komunikacie. Do deklaracji odniósł się rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. „Oświadczenie NATO o wzmocnieniu wschodniej flanki i przemieszczeniu tam sił prowadzi do wzrostu napięcia w zakresie bezpieczeństwa” – powiedział.

W piątek szef Pentagonu Lloyd Austin rozmawiał z ministrami obrony Francji i Niemiec, a wcześniej Polski i Rumunii.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W piątek przybył czwarty z kolei transport broni i sprzętu wojskowego z USA na Ukrainę. Na pokładzie samolotu przybyło 81 ton amunicji różnego kalibru. Są spodziewane kolejne dostawy.

Przeczytaj: Prof. Zapałowski: dla Rosji planem minimum jest federalizacja Ukrainy

Jak wcześniej informowaliśmy, Stany Zjednoczone w środę formalnie odrzuciły żądania Rosji, aby NATO wycofało się z Europy Wschodniej i zaprzestało ekspansji na wschód. Z informacji uzyskanych przez „New York Times” wynika, że Amerykanie zaproponowali jednak kilka obszarów – w tym kontrolę zbrojeń nuklearnych i ograniczenia ćwiczeń wojskowych – w których byli gotowi negocjować.

Zobacz także: Ławrow: Sankcje będą równoznaczne z zerwaniem stosunków między Stanami Zjednoczonymi a Rosją

news.sky.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz