Blisko 90 tys. Ukraińców wróciło na Ukrainę z powodu epidemii koronawirusa

W ciągu jednej doby ponad 11 tys. Ukraińców wróciło na Ukrainę w związku z pandemią koronawirusa.

Według oficjalnych danych ukraińskiego rządu ze środy, w ciągu poprzedniej doby w związku z pandemią koronawirusa na Ukrainę wróciło z zagranicy ponad 11 tys. ludzi. To oznacza, że łącznie od początku epidemii do kraju powróciło w ramach ewakuacji blisko 90 tys. ukraińskich obywateli.

Ponadto, w tym samym czasie, tj. we wtorek, przez granicę ukraińską przewieziono też ponad 3,2 tys. Ukraińców, którzy przybyli pod nią na piechotę. Transport został zapewniony przez ukraińskie władze lokalne i Państwową Służbę ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jednocześnie, ponad 2,3 tys. obcokrajowców opuściło Ukrainę. Z uwagi na obowiązującą kwarantannę, nie wpuszczono 30 obywateli innych krajów.

W środę ukraiński rząd podjął w środę decyzję o wprowadzeniu stanu sytuacji nadzwyczajnej na terenie całego kraju. Decyzja ukraińskiego rządu ma związek z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2. Stan sytuacji nadzwyczajnej będzie obowiązywał przez 30 dni. Obowiązującą już na Ukrainie kwarantannę przedłużono do 24 kwietnia. Ukraińskie władze najpóźniej o północy z piątku na sobotę zamierzają całkowicie zamknąć ruch pasażerski przez ukraińską granicą w obie strony.

Przypomnijmy, że obecnie ukraińska granica jest zamknięta dla regularnych przewozów pasażerskich autobusowych, lotniczych i kolejowych. Dla ewakuacji ukraińskich obywateli z zagranicy organizowane są kursy specjalne. Ukraińscy obywatele bez przeszkód mogli wracać na Ukrainę za pomocą samochodów osobowych.  Zakaz wjazdu dla cudzoziemców wprowadzono jeszcze w nocy z 15 na 16 marca.

Według informacji, jakie uzyskaliśmy w środę po południu, Ukraińcy wyjeżdżający do kraju ponownie koncentrowali się w Przemyślu. Tłum obywateli Ukrainy w okolicy dworca PKP widać na poniższych zdjęciach.

Czytaj również: Ambasada Ukrainy chwali się organizacją transportu Ukraińców. Bakun: zrobili sobie z Przemyśla punkt zborny

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak informowaliśmy wcześniej, według danych podawanych wcześniej przez stronę ukraińską, w związku z pandemią koronawirusa z zagranicy na Ukrainę wróciło 72,3 tys. obywateli tego kraju. Według danych z ubiegłego roku, za granicą długoterminowo pracuje szacunkowo ponad 3 mln Ukraińców, a w Polsce – ok. 1,3-1,5 miliona. To sugeruje, że zarówno z Polski, jak i z innych krajów, wyjechało do tej pory zaledwie kilka procent ukraińskich migrantów zarobkowych, a reszta najprawdopodobniej została za granicą.

Według danych sprzed tygodnia, przytaczanych przez ukraińskie media, po ogłoszeniu decyzji o zamknięciu granicy polsko-ukraińskiej z powodu epidemii koronawirusa, z Polski wyjechało tylko ok. 4 proc. migrantów zarobkowych z Ukrainy. Z powodu sytuacji najbardziej stracili Ukraińcy pracujący w Polsce w restauracjach i hotelach – teraz szukają oni pracy w przemyśle.

Zdaniem posła Krzysztofa Bosaka, kandydata Konfederacji na prezydenta, Polskę prawdopodobnie czeka bardzo duży wzrost bezrobocia, a wraz z tym konieczność przeprowadzenia debaty „o tym, co z masową imigracją zarobkową w czasach dekoniunktury”. Wcześniej w podobnym tonie w rozmowie z portalem Kresy.pl wypowiedział się poseł Konfederacji i polityk Ruchu Narodowego, Krystian Kamiński.

Jak jednak można przeczytać na stronie Ministerstwa Cyfryzacji, w ramach pakietu antykryzysowego rząd planuje przedłużyć pobyt obcokrajowców w Polsce.

Czytaj również: Szef MSZ Ukrainy: w wyniku recesji Ukraińcy stracą pracę za granicą i wrócą do domu

PRZECZYTAJ: Światowa rewolucja koronawirusa

kmu.gov.ua / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz