Zdaniem posła Krzysztofa Bosaka, kandydata Konfederacji na prezydenta, Polskę prawdopodobnie czeka bardzo duży wzrost bezrobocia, a wraz z tym konieczność przeprowadzenia debaty „o tym, co z masową imigracją zarobkową w czasach dekoniunktury”.

We wtorek serwis Bloomberg podał, że z powodu epidemii koronawirusa w Norwegii bezrobocie wzrosło w ciągu dwóch tygodni blisko 3,5-krotnie. Poziom zarejestrowanego bezrobocia wzrósł z 2,3 proc. do 10,4 proc. To najwięcej od czasów drugiej wojny światowej. Tamtejsze firmy zwolniły, oficjalnie tymczasowo, dziesiątki tysięcy pracowników, żeby poradzić sobie ze spadkami zamówień, wywołanymi rozprzestrzenianiem się SARS-CoV-2. Norweski rząd przyznaje, że jest to sytuacja bez precedensu historycznego.

W środę doniesienia te skomentował na Twitterze poseł Krzysztof Bosak, kandydat Konfederacji Wolność i Niepodległość na prezydenta.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„W Polsce czeka nas prawdopodobnie to samo. A wraz ze wzrostem bezrobocia konieczność przeprowadzenia debaty od której kartel partii PIS-PO-PSL-SLD za wszelką cenę próbował uciec: o tym co z masową imigracją zarobkową w czasach dekoniunktury” – napisał Bosak.

„Czy wicepremier Gowin nadal chce rozdawać obywatelstwo cudzoziemcom na zachętę? Czy ministrowie Brudziński i Kamiński nadal będą unikać wprowadzenia rozporządzeniem limitu pozwoleń na pracę w Polsce dla cudzoziemców? Czy marszałek Sejmu dalej będzie blokować debatę o tym?” – pyta poseł.

Przeczytaj: Gowin chce ściągać ukraińskich lekarzy, informatyków i naukowców jako „przyszłe elity” Polski

Czytaj również: Gowin: podniesienie płacy minimalnej zachęci pracowników z Ukrainy do pozostania w Polsce

Wcześniej w podobnym tonie w rozmowie z portalem Kresy.pl wypowiedział się poseł Konfederacji i polityk Ruchu Narodowego, Krystian Kamiński:

– Skutki gospodarcze tej pandemii będą duże. Pierwszy raz od przełomu XX/XXI wieku w Polsce pojawi się prawdziwe bezrobocie, i to na skalę, jakiej od dłuższego czasu nie znamy. W związku z tym pojawi się pytanie, o kogo w pierwszej kolejności powinno dbać państwo polskie czy na kogo powinno zwracać uwagę takie ugrupowanie jak nasze, w którym komponent narodowy jest bardzo silny. (…) To naród polski musi być na pierwszym miejscu. Będzie duże bezrobocie, więc jeśli chcemy o niego dbać, to powinniśmy pożegnać tę całą rzeszę pracowników z zagranicy, która w ostatnich latach, za sprawą prowadzonej polityki, została ściągnięta do Polski.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Nie możemy sobie pozwolić na to, że gdy u nas pojawi się wysokie bezrobocie i część z pracowników ukraińskich również będzie zwalniana z pracy, żeby oni w dużej mierze w Polsce zostawali, nie pracując, a korzystając ze wszystkiego, co im daliśmy i co państwo polskie im oferuje. Prędzej czy później to doprowadzi do zamieszek i tego, co już znamy na zachodzie Europy – mówił poseł Kamiński.

Jak pisaliśmy, może skutkować katastrofą na polskim rynku pracy. „Rzeczpospolita” poinformowała we wtorek, że według szacunków Krajowej Izby Gospodarczej (KIG), do których dotarli dziennikarze portalu, pracę może stracić od 320 do 480 tys. osób (wariant optymistyczny, zakładający obniżenie tegorocznego wzrostu PKB do 1 proc.)  lub nawet od 1,12 mln do 1,28 mln osób (wariant pesymistyczny – 5-proc. spadek PKB).

Jak informowaliśmy, jak dotąd, w związku z pandemią koronawirusa z zagranicy na Ukrainę wróciło 72,3 tys. obywateli tego kraju. Według danych z ubiegłego roku, za granicą długoterminowo pracuje szacunkowo ponad 3 mln Ukraińców, a w Polsce – ok. 1,3-1,5 miliona. To sugeruje, że zarówno z Polski, jak i z innych krajów, wyjechało do tej pory zaledwie kilka procent ukraińskich migrantów zarobkowych, a reszta najprawdopodobniej została za granicą.

Wcześniej informowaliśmy, że według danych sprzed tygodnia, przytaczanych przez ukraińskie media, po ogłoszeniu decyzji o zamknięciu granicy polsko-ukraińskiej z powodu epidemii koronawirusa, z Polski wyjechało tylko ok. 4 proc. migrantów zarobkowych z Ukrainy. Z powodu sytuacji najbardziej stracili Ukraińcy pracujący w Polsce w restauracjach i hotelach – teraz szukają oni pracy w przemyśle.

PRZECZYTAJ: Światowa rewolucja koronawirusa

Twitter.com / bloomberg.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz