
Pochodząca z Ukrainy lubelska urzędniczka zachwala sprowadzanie imigrantów z Afryki i Azji
/1 Komentarz/w polityka, Polska, Polska, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiPochodząca z Ukrainy Wiktoria Herun, zastępca dyrektora w Urzędzie Miasta Lublin, zachwala sprowadzanie „studentów” z Afryki i Azji wraz z rodzinami.
Wiktoria Herun, pochodząca z Ukrainy zastępca dyrektora Wydziału Strategii i Obsługi Inwestorów Urzędu Miasta Lublin, mówiła w styczniowym podcaście UMCS o rosnącej obecności studentów zagranicznych w mieście. Wypowiedź dotyczyła między innymi osób przyjeżdżających do Lublina z Afryki i Azji. W tym tygodniu jej wypowiedź obiegła media społecznościowe i wywołała falę krytycznych komentarzy.
W rozmowie urzędniczka wskazywała, że zmienił się charakter przyjazdów studentów zagranicznych do Lublina. „Kiedyś student przyjeżdżał sam. Teraz studenci z takich krajów jak Afryka, Indie, Bangladesz przyjeżdżają z rodziną — mężem, żoną, dziećmi. Nie tylko chodzi o pomoc w znalezieniu miejsca w akademiku, ale też w ogóle całego mieszkania, wynajęcia. Różnic jest bardzo, bardzo dużo” — mówiła Herun.
„Ale też chodzi o patrzenie z dwóch stron, czyli nie tylko rozmowa ze studentem, jak wygląda rzeczywistość lubelska, ale też rozmowa z mieszkańcami, dlaczego miasto zaprasza studentów zagranicznych ze 110 krajów świata” — powiedziała.
UMCS w opisie podcastu zaznaczył, że Lublin „od lat konsekwentnie buduje swoją markę miasta otwartego na studentów z całego świata”.
Wypowiedź Herun wywołała w ostatnich dniach liczne komentarze w mediach społecznościowych. Do sprawy odniósł się między innymi Rafał Mekler z Konfederacji i Ruchu Narodowego.
„Lublin, Ukrainka zatrudniona jako wicedyrektor w lubelskim ratuszu, zachwala sprowadzanie trzeciego świata do miasta nad Bystrzycą, mówi że sprowadzają «studentów» z trzeciego świata razem z rodzinami, żonami, dziećmi, szukają dla nich mieszkań, pomagają. Polacy tracą przestrzeń społeczną, nie wychodząc z domu za kilka lat obudzą się w świecie zupełnie obcym, zorganizowanym przez obcych. Tak jak zachód zatracił swoją tożsamość, dziś zmagając się z problemami społecznymi nieznanymi przed okresem masowego mieszania cywilizacji, utrata bezpieczeństwa, władzy nad danym obszarem, utrata modelu życia jaki kształtował nasz kraj przez wieki. Wszystko bez jednego wystrzału” — napisał Mekler na platformie X.
Lublin, Ukrainka zatrudniona jako wicedyrektor w lubelskim ratuszu, zachwala sprowadzanie trzeciego świata do miasta nad Bystrzycą, mówi że sprowadzają “studentów” z trzeciego świata razem z rodzinami, żonami, dziećmi, szukają dla nich mieszkań, pomagają.
Polacy tracą przestrzeń… pic.twitter.com/eL697VzTjk— Rafał Mekler (@MeklerRafal) May 23, 2026
Przeczytaj: Kolejni cudzoziemcy udawali studentów. Straż Graniczna zatrzymała siedem osób
Zobacz: Projekt rządowej strategii: niebawem jedna czwarta studentów w Polsce ma być cudzoziemcami
Głos zabrał również wicemarszałek Sejmu i jeden z liderów Konfederacji Krzysztof Bosak. „Mieszkańcy Lublina, co z Wami jest nie tak, że wybieracie władze, które zasiedlają Wasze piękne miasto cudzoziemcami?” — napisał polityk.
Mieszkańcy Lublina, co z Wami jest nie tak, że wybieracie władze, które zasiedlają Wasze piękne miasto cudzoziemcami? https://t.co/EMYuQvcHXP
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) May 23, 2026
Tłem dyskusji jest także nadchodzący Africa Day Festival 2026 w mieście. Według zapowiedzi Uniwersytetu Medycznego w Lublinie wydarzenie odbędzie się w dniach 29–30 maja w kilku miejscach miasta, między innymi w Chatce Żaka UMCS, na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej oraz na Placu Litewskim. Organizatorzy zapowiadają koncerty, pokazy artystyczne, teatr, poezję, modę, kuchnię, sztukę oraz rozmowy biznesowe i akademickie.
Uniwersytet Medyczny w Lublinie napisał w zapowiedzi, że Lublin „stanie się stolicą Afryki w sercu Europy”, a wydarzenie ma łączyć „świętowanie afrykańskiej różnorodności” z budowaniem współpracy między Afryką a Polską.
Podobne wydarzenie odbywało się już wcześniej na Placu Litewskim. Akademia Wincentego Pola, która współorganizowała Dzień Afryki, relacjonowała, że w programie znalazły się parada z flagami, prezentacja i nauka afrykańskich tańców, nauka gry na bębnach, pokaz mody oraz przysmaki i napoje z Afryki. Kanclerz Akademii Wincentego Pola Henryk Stefanek mówił wówczas, że takie imprezy są potrzebne, „żeby zintegrować społeczność afrykańską z mieszkańcami Lublina”.
W tej samej relacji Stefanek stwierdził, że 10 procent studentów przyjeżdżających z Afryki do Polski deklaruje, że po studiach zostanie i podejmie tutaj pracę, natomiast pozostali wrócą do swoich państw i będą „ambasadorami” Polski na świecie.
Czytaj: Lublin: Dwóch Afrykańczyków pobiło młodego mężczyznę
Zobacz także: Zderzenie w centrum Lublina. Za kierownicą obywatel Zambii i obywatelka Ukrainy



























