Biden i Macron konsultowali się przed spotkaniem prezydentów Francji i Rosji

Prezydent Francji Emmanuel Macron rozmawiał w niedzielę z prezydentem USA Joe Bidenem przed poniedziałkową wizytą w Moskwie, podała francuska prezydencja i Biały Dom.

Jak przekazała agencja prasowa Reutera, prezydent Francji Emmanuel Macron rozmawiał w niedzielę z prezydentem USA Joe Bidenem przed poniedziałkową wizytą w Moskwie, podała francuska prezydencja i Biały Dom.

Czterdziestominutowa rozmowa pozwoliła dwóm przywódcom „podzielić się informacjami o kontaktach nawiązanych podczas weekendu”, aby zapewnić dobrą koordynację przed podróżą, poinformowało  biuro francuskiego prezydenta. Biały Dom poinformował, że obaj przywódcy dyskutowali o „bieżących wysiłkach dyplomatycznych i odstraszających w odpowiedzi na nieustanną rozbudowę wojskową Rosji na granicach Ukrainy”.

Macron i Biden potwierdzili swoje poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy i zgodzili się, że ich zespoły pozostaną w kontakcie i będą kontynuować konsultacje z sojusznikami i partnerami, w tym z Ukrainą.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Spotkanie prezydentów Francji i Rosji odbędzie się w poniedziałek po południu. Macron planuje udać się następnego dnia do stolicy Ukrainy na rozmowy z Zełenskim. Prezydentowi Francji towarzyszyć będzie szef francuskiego MSZ Jean-Yves Le Drian. „Przez kilka tygodni czytałem i słuchałem głównych doradców i analityków ogłaszających zbliżające się operacje wojskowe Rosji przeciw Ukrainie”- PAP cytuje słowa Macrona w wywiadzie dla niedzielnej gazety „Journal du Dimanche”.

„Intensywność dialogu, jaki prowadziliśmy z Rosją i wizyta w Moskwie prawdopodobnie temu zapobiegną. Następnie omówimy warunki deeskalacji. Trzeba być realistami. Nie uzyskamy jednostronnych gestów, ale konieczne jest uniknięcie pogorszenia sytuacji, zanim zbudujemy mechanizmy i gesty wzajemnego zaufania” – dodał.

Macron został zapytany, czy zakłada rosyjską dobrą wolę potrzebną do odprężenia. Ocenił, że „dzisiejsza sytuacja jest zupełnie inna niż w 2008 czy 2014 roku”. Odniósł się w ten sposób do rosyjskiej inwazji na Gruzję i aneksji Krymu.

„Byliśmy wtedy w ostrej fazie operacji wojskowych i musieliśmy dążyć do zawieszenia broni lub wycofania się. Od kilku tygodni obserwujemy natomiast nie inwazję czy operację zbrojną, w przypadku której musielibyśmy wezwać do zawieszenia broni, ale bardzo silną eskalację napięć, militaryzację granicy ukraińskiej po stronie rosyjskiej i białoruskiej, lądowej, powietrznej oraz morskiej i wielu ćwiczeń wojskowych. W tym kontekście nasza rola jest prewencyjna, musimy zmniejszyć napięcie poprzez dialog i uniknąć konfliktu zbrojnego” – powiedział prezydent Francji.

Jego zdaniem „geopolitycznym celem Rosji dzisiaj nie jest Ukraina, ale wyjaśnienie zasad współżycia z NATO i UE”.

„Skuteczny i trwały dialog z Rosją nie może ani nie musi prowadzić do osłabienia jakiegokolwiek państwa europejskiego. Bezpieczeństwo państw bałtyckich, Polski czy Rumunii jest niezbędne i stanowi warunek wstępny. Bezpieczeństwo i suwerenność Ukrainy czy jakiegokolwiek innego państwa europejskiego nie może być przedmiotem żadnego kompromisu, tak jak uprawnione jest, aby Rosja podnosiła kwestię własnego bezpieczeństwo” – stwierdził Emmanuel Macron.

„My, Europejczycy, musimy zarządzać postzimnowojenną sytuacją, ponieważ mamy przyjaciół, suwerenne państwa europejskie, które 30 lat temu zbudowały swoją niepodległość i żyją pamięcią traumatycznych relacji z Rosją. Dlatego musimy chronić naszych europejskich braci, proponując nową równowagę zdolną do zachowania ich suwerenności i pokoju. Trzeba to robić jednocześnie z szacunkiem dla Rosji i zrozumieniem własnych współczesnych traum tego wielkiego narodu. Zawsze prowadziłem głęboki dialog z prezydentem Putinem, a naszym obowiązkiem jest budowanie historycznych rozwiązań. Uważam, że prezydent Putin jest do tego zdolny” – dodał.

„W tym duchu jadę do Moskwy, aby spróbować zbudować odpowiedź na sytuację kryzysową i iść w kierunku nowego porządku, którego nasza Europa bardzo potrzebuje i który opiera się na kardynalnej zasadzie suwerennej równości państw” – powiedział prezydent Francji.

Pod koniec stycznia br. prezydent Francji potwierdził, w czasie wspólnej konferencji prasowej z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem, poparcie dla Ukrainy. „Będzie reakcja w przypadku rosyjskiej agresji wobec Ukrainy, a cena będzie wysoka” – oświadczył.

Przypomnijmy, że grupa rosyjskich wojskowych rezerwy i w stanie spoczynku zrzeszona w nieformalnym Ogólnorosyjskim Zgromadzeniu Oficerów zaapelowała do prezydenta Władimira Putina z protestem przeciw inwazji na Ukrainę. Są zdania, że wojna zagroziłaby dalszemu istnieniu Rosji.

Jak informowaliśmy, w środę prezydent USA Joe Biden formalnie zatwierdził wysłanie dodatkowych amerykańskich oddziałów do trzech europejskich państw. Do Polski trafi 1700 żołnierzy, a kolejnych 1000 do Rumunii. Ci ostatni zostaną przerzuceni z baz w Niemczech. Do samych Niemiec także wysłanych zostanie kilkuset amerykańskich żołnierzy. W sobotę do Polski dotarli pierwsi amerykańscy żołnierze.

Według Moskwy, rozmieszczanie kolejnych amerykańskich żołnierzy w Europie to „niczym nie usprawiedliwione, destrukcyjne kroki” i dowód na to, że Rosja ma oczywiste powody do obaw.

Zobacz także: Grupa przygotowawcza z 82. Dywizji Powietrznodesantowej USA w Polsce [+FOTO]

W czwartek sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg skomentował wielką akcję przerzucania przez Rosję wojsk ze wschodu na Białoruś, w ramach nieplanowanej inspekcji sił reagowania Państwa Związkowego Białorusi i Rosji. Podkreślił, że w ostatnich dniach Rosja wysłała na Białoruś około 30 tys. żołnierzy i nowoczesną broń. „To największy przerzut wojsk do tego kraju od czasu zakończenia zimnej wojny” – zaznaczył.

Resort obrony Rosji podał w sobotę, że rosyjskie samoloty szturmowe Su-25SM zostały przerzucone na lotniska na Białorusi w ramach sprawdzianu gotowości wojsk Państwa Związkowego.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W czwartek Rosjanie wysłali na poligon w okolicach Brześcia na Białorusi, niedaleko granicy z Polską, swój system ziemia-powietrze S-400 Triumf, przerzucony ze Wschodniego Okręgu Wojskowego.

W drugiej połowie stycznia br. rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o rozmieszczeniu 12 myśliwców Su-35 na Białorusi w związku z ćwiczeniami, które odbędą się w pobliżu granic Polski, Litwy i Ukrainy.

Kresy.pl/Reuters

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz